Reklama

Za cenę trudu i strachu

02/08/2007 08:49
Sześć lat temu, w lipcu 2001 roku razem z innymi pielgrzymami z Płocka zjeżdżaliśmy autokarem z francuskiego sanktuarium w La Salette w okolice Grenoble. Nie pamiętam, czy przejeżdżaliśmy tzw. drogą napoleońską przez Vizille, gdzie 22 lipca 2007 roku zginęło 26 pielgrzymów z Polski. Podobnie jak oni, byliśmy też w Lourdes i Fatimie. Mieliśmy jednak znacznie więcej szczęścia, ponieważ trzytygodniowa peregrynacja po europejskich sanktuariach minęła spokojnie i bezpiecznie.Sześć lat temu, w lipcu 2001 roku razem z innymi pielgrzymami z Płocka zjeżdżaliśmy autokarem z francuskiego sanktuarium w La Salette w okolice Grenoble. Nie pamiętam, czy przejeżdżaliśmy tzw. drogą napoleońską przez Vizille, gdzie 22 lipca 2007 roku zginęło 26 pielgrzymów z Polski. Podobnie jak oni, byliśmy też w Lourdes i Fatimie. Mieliśmy jednak znacznie więcej szczęścia, ponieważ trzytygodniowa peregrynacja po europejskich sanktuariach minęła spokojnie i bezpiecznie.
Francuskie La Salette położone jest wysoko w Alpach. Gdy jest się na miejscu, trudno uwierzyć, że w wysokich górach, położonych w Alpach Wysokich, udało się wiele lat temu zbudować ogromne sanktuarium.
W tym miejscu 19 września 1846 r. dwojgu pastuszkom: piętnastoletniej Melanii Calvat i jedenastoletniemu Maksymowi Giraud tylko jeden raz ukazała się Matka Boża – Piękna Pani z La Salette. Dzieci zobaczyły ją siedzącą wewnątrz jasnej kuli. Z opowieści wynikało, że Matka Boża miała twarz zakrytą dłońmi, łokcie oparte na kolanach, płakała. Na Jej piersiach widniał krzyż z Jezusem Chrystusem, z zawieszonymi na nim narzędziami męki: młotkiem i obcęgami. Z krzyża promieniowała niezwykła jasność, która otaczała Maryję. Budowa sanktuarium na jednej z gór Alp Wysokich rozpoczęła się już w 1852 r., zakończono ją w roku 1870, a świątynię konsekrowano 9 lat później. Jest wysoka i okazała. Na tle gór prezentuje się niczym potężna twierdza.
W roku 1851 objawienie maryjne zostało oficjalnie uznane przez ówczesnego ordynariusza diecezji Grenoble. Pielgrzymki, które udają się do europejskich sanktuariów, nie omijają tego majestatycznego miejsca. Za cenę trudu i strachu, w autokarach i samochodach osobowych, pokonują bardzo krętą, górską drogę, żeby zobaczyć to miejsce i pomodlić się w nim. I przejść drogą krzyżową w kształcie litery „S”, bo tak opisali przejście Maryi widzący Ją pastuszkowie.
Bardziej niż zjazd z góry, na której zbudowano sanktuarium La Salette, pamiętam wjazd na nią. Był trudny i bardzo karkołomny. Kierowca autokaru musiał wykazać się nie lada sprawnością, ponieważ po obu stronach drogi były tylko przepaście. Owszem, widoki mieliśmy niezwykle piękne i malownicze, ale niebezpieczeństwo wprost czuć było w powietrzu. Gdy wreszcie dojechaliśmy na szczyt góry, na komendę pilotki nagrodziliśmy kierowcę rzęsistymi oklaskami. Wjechał na górę perfekcyjnie.
Czy dlatego, że wjazd na górę był bardzo trudny, zjazdowi nie towarzyszą już tak duże emocje? Po usłyszeniu pierwszych, telewizyjnych komunikatów o tragedii polskiego autokaru w Alpach pomyślałam, że prawie nic z tego zjazdu nie pamiętam, choć odbywał się w czasie dnia. W końcu duża część trasy pielgrzymkowej wiodła przez góry i wyżyny, a po kilku latach obrazy się zacierają. Myślę, iż zjeżdżający z La Salette kierowca czuł ulgę, że za chwilę znajdzie się na dole i nie będzie już musiał bez przerwy trzymać nogi na pedale hamulca. I to go zgubiło.
Płocką pielgrzymkę 6 lat temu profesjonalnie zorganizowało biuro pielgrzymkowe „Ave” z Katowic. Pilotem była jego właścicielka Ewa Weintrit, która jako studentka zjeździła całą Europę wzdłuż i wszerz autostopem. Powróciliśmy do Płocka 21 lipca 2001 r., cali i zdrowi. Mieliśmy znacznie więcej szczęścia niż pielgrzymi ze Stargardu i Szczecina.  (eg
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Władysław Czepczor 2021-04-17 16:27:49

    Witam serdecznie i pozdrawiam.Kierowca z tego autokaru.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości