Płock w okresie PRL-u był ogromnym placem budowy. To wtedy powstały „Mazowieckie”, a odlewnia żeliwa i metali z wytwórnią wozów i kół przemieniła się w Fabrykę Maszyn Żniwnych. W 1973 roku ruszył „Cotex”, który w latach świetności zatrudniał ponad 2,5 tys. pracowników, szyjąc damskie kolekcje eksportowane nawet na rynki zagraniczne. Dla przybyłych za pracą i ich rodzin wybudowano nowe osiedla (Kolegialna), szkoły podstawowe, przedszkola, stadion. Struktura demograficzna i tożsamość miasta uległy przekształceniom. Wielkie zakłady pracy utrwalone m.in. na fotografiach Tomasza Jacka Gałązki i Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego „Petrobudowa” pokazuje najnowsza wystawa z zasobów Archiwum Państwowego w Płocku. Możemy ją zwiedzać wirtualnie.
Od „Przodownicy” do „Bizona”
Płockie Zakłady Przemysłowe zostały uruchomione w 1945 roku i mogły się pochwalić załogą liczącą 70 osób. Początkowo zajmowały się naprawami sprzętu wojskowego. Potem dodano produkcję wozów gospodarskich, wialni i młocarni. Pracownicy korzystali ze stołówki przy ul. Tumskiej (późniejszy Klub Marabut) oraz sklepu fabrycznego przy ul. Grodzkiej, w którym mogli kupować odzież. 15 września 1948 roku, decyzją Ministra Przemysłu i Handlu, zakład otrzymał nazwę: Fabryka Maszyn Żniwnych – Przedsiębiorstwo Wyodrębnione im. Marcelego Nowotki w Płocku.
Wraz ze zmianą nazwy rozpoczęła się rozbudowa. Zatrudniono więcej pracowników i co istotne dla późniejszego profilu zakładu – rozpoczęto produkcję żniwiarek „Przodownica”. W latach 50. produkowano już ok. 360 żniwiarek i 180 kosiarek konnych miesięcznie, a samą fabrykę przeniesiono do nowych budynków na peryferiach miasta. W 1954 roku FMŻ wyprodukował pierwszy kombajn zbożowy ŻMS-4 na licencji radzieckiej. Na początku lat sześćdziesiątych zespół konstruktorów na czele z inż. Tadeuszem Kucharskim na bazie kombajnu ŻMS-4 oraz prototypu KZB-3 skonstruował polski kombajn zbożowy „Vistula”. W związku z rosnącym zapotrzebowaniem na kombajny, fabryka zrezygnowała prawie zupełnie z innych maszyn.
W 1969 r. powstał Zakład Doświadczalny przy FMŻ, który we współpracy z Przemysłowym Instytutem Maszyn Rolniczych w Poznaniu stworzył nowy kombajn. 1 września 1971 r. z taśmy montażowej zeszła ostatnia „Vistula”. Zastąpiły ją „Bizony”. Łącznie w latach 1976-1980 FMŻ wyprodukowała 20 993 kombajny, a w latach 1981-1984 kolejne 17810. Maszyny na hali produkcyjnej i transport gotowych kombajnów przez Płock uwiecznił na zdjęciach Tomasz Jacek Gałązka. Na fotografii pochodzącej z parkingu przy fabryce – duma motoryzacji – maluchy i syrenki.
Barki, frachtowce, lodołamacze i kotwice
Powstałą w okresie międzywojennym Płocką Stocznię Rzeczną, zdekompletowaną przez okupantów, udało się uruchomić w 1945 roku. Stocznia nr 1 zlokalizowana tuż przy wejściu do portu handlowego podlegała Państwowej Żegludze na Wiśle. Zakład remontował statki pasażerskie, holowniki i barki dla potrzeb żeglugi śródlądowej. Stocznia nr 2 obok starego portu, pod egidą Państwowego Zarządu Dróg Wodnych, wykonywała przeważnie remonty taboru pływającego. Prace w stoczniach znalazło 88 osób. Port został przystosowany do przeładunku zboża i cukru. Płockiej stoczni w początkowym okresie istnienia udało się wyremontować i przekazać do żeglugi 180 rzecznych jednostek pływających, w tym takie statki jak: Reduta, Warneńczyk, Bałtyk, Francja, Traugutt i Lubecki. W latach 50. nastąpiła modernizacja zakładu, wprowadzono technologię spawania wielostanowiskowego. Dzięki temu w Płocku powstały konstrukcje stalowe, słupy do linii wysokiego napięcia dla Nowej Huty, rurociągi dla „Żerania”, zbiorniki gazowe dla Kędzierzyna i Mościc, konstrukcje wiaduktu kolejowego dla Białegostoku. W roku 1961 nazwa zakładu brzmiała Płocka Stocznia Rzeczna. Zatrudniał ponad 600 osób. Dla dzieci pracowników powstało przedszkole. Działały świetlica, kino zakładowe „Stoczniowiec” na 150 miejsc, orkiestra.
W latach sześćdziesiątych przebudowywano zakład i zaczęto eksport barek dla Indonezji i Wietnamu.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
(lesz)
fot. ZFTJG, sygn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze