Reklama

Z redakcyjnego dyżuru - Odpad wskazany

21/02/2002 12:44
Nie chcemy mieszkać na gnoju, mówią mieszkańcy Cekanowa, którzy mają działki budowlane w pobliżu starego wyrobiska cegielni. Decyzją władz ma ono bowiem być w części zrekultywowane odpadami z oczyszczalni ścieków.To budzi zastrzeżenia i obawy osób, które w pobliżu mają już wybudowane domy lub też w najbliższym czasie planują rozpocząć budowę. – Nie rozumiem dlaczego akurat chcą rekultywować takimi odpadami. Pod oknem będę miał najpierw smród, a potem nie wiadomo co. Ciekawe jeszcze, co tam tak naprawdę przywiozą i czym będą rekultywowali to miejsce? – mówił dzwoniący do redakcji czytelnik. O to, jaką część będą stanowiły odpady z oczyszczalni, zapytaliśmy wójta gminy Słupno Stefana Jakubowskiego. – W tej sprawie odsyłam do decyzji wydanej dla mieszkańców w starostwie. Jeżeli ktoś nie zgadza się z tym, może odwołać się od decyzji. Odpady przywożone do tego wyrobiska będą stanowiły tylko niewielki procent, są badane i z pewnością nie będą stanowiły żadnego zagrożenia dla mieszkańców . Jak powiedział nam Stefan Jakubowski sami zainteresowani rekultywacją wyrobiska proponowali tu inne możliwości np.: - chcieli nam sprowadzić między innymi z Warszawy celulozę. Na to nie wyraziliśmy zgody. Czyli nieuzasadnione są obawy, że wyrazilibyśmy zgodę na zasypanie tego miejsca czymkolwiek, zwłaszcza szkodliwym dla ludzi i środowiska. Wysuszone odpady komunalne z oczyszczalni ścieków w Płocku i Słupnie, które ostatecznie trafią do wyrobiska w Cekanowie, mają być wywożone w odpowiednich proporcjach z ziemią 1/3 lub 2/3. – Wszystkie osoby zainteresowane, mieszkające w pobliżu wyrobiska, zostały poinformowane o tym, w jaki sposób to miejsce będzie rekultywowane. Celowo wydłużyłam czas zgłoszeń, zanim zostanie wydana ostateczna decyzja. Był na to czas kilku miesięcy. I nikt nie pojawił się w tej sprawie. Dopiero po wydaniu decyzji – powiedziała Janina Kawałczewska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Płocku. Jej zdaniem nie ma żadnego zagrożenia dla mieszkańców ani środowiska w takim sposobie rekultywacji. Właściciele cegielni zostali zobowiązani do zasypania wyrobiska, uprzątnięcia terenu i ustabilizowania gleb. – Jedyny problem i niebezpieczeństwo może tkwić w tym, co faktycznie będzie wywożone do wyrobiska. Mamy nadzieję, że tu do sprawy właściciele podejdą rzetelnie – powiedziała Janina Kawałczewska. Docelowo w miejscu obecnego wyrobiska, którego powierzchnia obejmuje dziewięć hektarów i ma średnio około ośmiu metrów głębokości ma być zasadzony las. rad Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości