Reklama

Z redakcyjnego dyżuru 262-55-88 - Miasto mnie nie chce

05/06/2003 12:29
Pan Marek L. w Gostyninie mieszka od ponad pięćdziesięciu lat. Od początku zajmował mieszkanie przy Placu Wolności. Z czasem nieremontowany budynek, zaczął stawać się ruiną.Na odnowienie pozarywanych podłóg i oberwanych sufitów nie wystarczało mu funduszy ze skromnej renty. Miasto także nie przekazywało pieniędzy. Półtora roku temu ze względu na fatalne warunki Marek L. musiał wyprowadzić się i wymeldować. Gdy zaczął starać się o uzyskanie mieszkania socjalnego, okazało się, że nie ma szans ponieważ nie jest zameldowany w mieście. W Urzędzie Miasta sprawa została potraktowana rzeczowo, zgodnie z przepisami. Brak nazwiska w ewidencji ludności oznacza, że nie ma możliwości przyznania mieszkania socjalnego. W związku z tym, że “[...] wymeldował się pan samodzielnie i do chwili obecnej nie zameldował pod innym adresem, utracił pan uprawnienie do zamieszkiwania w miejscu pobytu stałego na terenie miasta Gostynina. Złożony przez pana wniosek zostaje rozpatrzony odmownie” można przeczytać w odpowiedzi skierowanej do Marka L. - W tej ruinie nie miałem już czego szukać. Na co miałem tam czekać? Na to, że jak będę spał, to spadnie mi cegła na głowę? Dziwię, się tylko, że przy załatwianiu formalności nikt mnie nie poinformował o sprawach związanych z meldunkiem. Sądziłem, że będę mógł dostać lokal socjalny i tam będę miał tymczasowy meldunek. Teraz nie mam szans, żeby gdzieś się zameldować - powiedział Marek L. Skrytka pocztowa 36 To na razie jedna z dwóch stałych rzeczy, którymi dysponuje pan Marek. Druga, to konto w banku, na które co miesiąc wpływa emerytura. - Oprócz tego trochę ubrań i niezbędnych rzeczy, które przechowuję u znajomych. Znacznie gorzej jest z możliwością przenocowania. Na początku Marek L. korzystał z uprzejmości znajomych. Ale gdy sprawa przeciągała się było coraz bardziej problematycznie. Najgorzej było zimą. Efekt noclegów na działkach, czy wręcz pod gołym niebem, to odmrożone palce u stóp i dwutygodniowe leczenie w szpitalu. Potem dołączyły się kolejne problemy zdrowotne: miażdżyca, kłopoty z sercem, rozedma płuc. - Nikt mnie nie zauważał. Pukałem do każdych drzwi. Wszędzie rozkładano ręce. Może jestem w błędzie, ale chyba osoba chora powinna mieć szansę na pomoc. Pan burmistrz też mi powiedział, że ma związane ręce. Nie wierzę, że nie można nic zrobić - powiedział Marek L. Od półtora roku każdy jego dzień wygląda prawie tak samo. Rano zaczyna od zastanowienia się, gdzie uda mu się znaleźć nocleg na kolejną noc. - Wygląda to bardzo różnie. O niektórych nawet wstyd mówić. Ale w skrajnej sytuacji człowiek decyduje się na wszystko. Teraz, gdy jest coraz cieplej, można jeszcze jakoś wytrzymać. Ale ile taki stan może trwać? Życie staje się nie do zniesienia. Przecież nie wymagam pałacu. Wystarczy mały kącik, żebym miał się gdzie przespać. Ale nikt nie słucha człowieka, którego nie ma w ewidencji. Bo przecież ewidencja jest najważniejsza - powiedział Marek L. Halina Fijałkowska, zastępca burmistrza Gostynina, zwraca uwagę, że Marek L., ma bliską rodzinę, u której mógłby się zameldować. - Proponowaliśmy takie rozwiązanie. Wtedy mógłby zapisać się na listę osób oczekujących na mieszkanie socjalne. Niestety nie skorzystał z tego. W świetle obecnych przepisów nie możemy nic zaoferować. Być może za jakiś czas będą zmieniane. Ale póki co nie możemy nic zrobić. Pierwszeństwo do takich lokali mają rodziny i osoby przebywające w ubóstwie oraz te wymeldowane decyzją administracyjną. Aktualnie w Gostyninie w kolejce na mieszkanie socjalne czeka około siedemdziesięciu osób. Miasto ma do dyspozycji dwadzieścia pięć lokali. Obecnie wszystkie są zajęte. Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa kolejnych czterech budynków (w każdym po szesnaście lokali) z mieszkaniami socjalnymi. Budowa jest zaplanowana na trzy lata. - Nie wierzę, aby w mojej sytuacji coś to zmieniło. Jeżeli nawet zmieniłyby się te przepisy, to najprawdopodobniej będą inne, według których znów nie będę kwalifikował się do uzyskania pomocy. Najpewniejszy zawsze będzie adres pod chmurką. rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości