Piłkarze ręczni Orlen Wisły w weekend wzięli udział w turnieju Szczypiorno Cup w Kaliszu. – Wynik nie był najważniejszy. Chcieliśmy zobaczyć, jak zespół prezentuje się, grając na bardzo dużym obciążeniu. W turnieju stawialiśmy przede wszystkim na grę w obronie i wychodzenie do kontry – stwierdził trener drużyny Piotr Przybecki. Dwa tygodnie płocki zespół przygotowuje się niemal w pełnym składzie do rozgrywek sezonu 2016/2017. Nie ma tylko trzech zawodników: Adama Wiśniewskiego, Michała Daszka i Jose de Toledo, którzy biorą udział w turnieju olimpijskim. Dwaj pierwsi w polskiej reprezentacji, Toledo w kadrze Brazylii. Ostatni dołączył Lovro Mihic, który walczył o miejsce w reprezentacji Chorwacji, ale ostatecznie nie znalazł się w „14” piłkarzy wybranych przez Żelijko Babica. Przez pierwsze dwa tygodnie zawodnicy przygotowywali się na własnych obiektach oraz na stadionie Wisły Płock. – To był dobrze przepracowany okres. Widać ogromny potencjał w zawodnikach, z których większość to bardzo młodzi piłkarze. Wszyscy są zaangażowani w trening, nie ma większych problemów zdrowotnych, realizujemy krok po korku zaplanowane jednostki treningowe – zapewnia trener Przybecki. W piątek drużyna rozpoczęła zmagania w III Szczypiorno Cup w Kaliszu. Obok Orlen Wisły i gospodarza zawodów MKS Kalisz, w turnieju zagrali także: Hamm Westfalen, KPR Ostrovia, Górnik Zabrze, Pogoń Szczecin, Azoty Puławy i Chrobry Głogów.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze