Kolejnych sukcesów, coraz większej liczby uczniów jeszcze lepiej wyposażonych sal, wielu przyjaciół. Takie życzenia przekazywano dyrektor i nauczycielom Szkoły Podstawowej w Liszynie, podczas sobotniej uroczystości odbywającej się z okazji jubileuszu czterdziestolecia placówki.Obecni na uroczystości goście byli pewni, że przy tak silnym zaangażowaniu władz gminy, dyrektor i rady pedagogicznej wszystkie przekazane życzenia wkrótce się spełnią. - Mam nadzieję, że w ciągu kolejnych lat szkoła wciąż będzie nie tylko miejscem dającym szansę zdobywania nauki, ale także miejscem pełnym przyjaźni i radości – powiedziała Anna Warda, dyrektor Szkoły Podstawowej w Liszynie.
Potwierdzeniem tego, że w kilkudziesięcioletniej historii szkoły nie zabrakło ani radości, ani miejsca na przyjaźń są szkolne zapiski zamieszczone w szkolnej kronice.
Szkoła za 115 rubli
Początki oświaty na tym terenie sięgają jeszcze roku 1903. Akcja oświatowa została zainicjowana przez mieszkających tu wówczas kolonistów niemieckich. Otrzymali oni od właścicielki majątku Wirginii Dembowskiej trzy morgi ziemi i budynek dworski, w którym urządzili szkołę dla swoich dzieci. W 1903 roku Niemcy zrzekli się praw do szkoły na rzecz całej wsi. Władze rosyjskie z kolei płaciły sto piętnaście rubli na utrzymanie nauczyciela. Resztę kosztów ponosiły rodziny polskie i niemieckie. W 1912 roku była to już szkoła gminna. Od 1923 roku w Liszynie zaczęła funkcjonować typowo polska szkoła. Wtedy zaczął tu pracować pierwszy polski nauczyciel Józef Grzywiński. Do wybuchu wojny uczyły się w niej wspólnie polskie i niemieckie dzieci. W czasie okupacji szkoła przeszła w niemieckie ręce i polscy uczniowie nie mieli do niej wstępu. Sytuacja zmieniła się dopiero po wyzwoleniu. W 1945 roku na kierownika szkoły powołano Apolonię Więcek. Do szkoły zgłosiło się pięćdziesięciu siedmiu uczniów. Początkowo w szkole funkcjonowały cztery klasy, potem pięć. Uczniowie mieli zajęcia w dwóch izbach lekcyjnych. Ale kryty strzechą budynek szkoły z czasem okazał się zbyt mały. Wzniesiony prawdopodobnie na początku dziewiętnastego wieku, zaczął popadać w ruinę. Rodzice rozpoczęli starania, aby w Liszynie wybudowano nową szkołę. – Rozwiązanie i szansę na szybkie wybudowanie nowej siedziby przyniosła akcja „Tysiąc szkół na tysiąclecie Państwa Polskiego”. Mieszkańcy szybko zorganizowali się i w Liszynie powstała tysiąclatka. Uroczyste otwarcie szkoły odbyło się 1 września 1964 roku. Od tego roku zaczął się kolejny rozdział w życiu szkoły, którą dziś ma już czterdzieści lat – powiedziała dyrektor Anna Warda.
W nowej szkole, w klasach I – VII, naukę rozpoczęło blisko stu uczniów.
Szkolne migawki
W czterdziestoletniej historii szkoły nie zabrakło trudnych, radosnych i ważnych momentów. Ogromnym przeżyciem dla całej społeczności szkolnej była powódź w 1982 roku, kiedy szkoła była ewakuowana do ośrodka w Przełazach. W budynku stacjonowały wtedy oddziały wojska i pracowników niezbędnych do robót przy zabezpieczaniu wałów. – Kolejne lata na szczęście nie niosły ze sobą tak dramatycznych wydarzeń. Nasza praca i działania były skupione wokół pomnażania szkolnych sukcesów, ciągłym doskonaleniu pracy dydaktyczno – wychowawczej, poprawie bazy dydaktycznej. Mimo, że jesteśmy niezbyt dużą placówką, zawsze ze strony władz gminy możemy liczyć na poparcie i pomoc finansową na realizację najważniejszych potrzeb – powiedziała dyrektor Anna Warda.
Nauczyciele i uczniowie mogą pochwalić się nie tylko doskonałą bazą lokalową, pracownią komputerową, czy mającą spore zbiory biblioteką. – Chociaż największa liczba uczniów w szkole wynosił 123, a obecnie jest ich 52, to trudno byłoby wymienić wszystkie nazwiska i osiągnięcia uczniów. Sukcesy mamy na polu plastycznym, muzycznym, ekologicznym. Jesteśmy najlepsi we wszystkich gminnych konkursach. Nasi szóstoklasiści od dwóch lat osiągają wśród szkół gminnych najlepsze wyniki ze sprawdzianu kończącego szkołę podstawową. Są one powyżej średniej powiatowej. Nasi nauczyciele i uczniowie są przykładem tego, że mały wcale nie znaczy gorszy czy słabszy – powiedziała Jolanta Borowska, nauczyciel języka polskiego i historii w Szkole Podstawowej w Liszynie.
Ale laury zbierane są także na szczeblach powiatowym, wojewódzkim i ogólnopolskim. Od kilkudziesięciu lat równych sobie nie mają szkolne zespoły muzyczne, które są nagradzane pierwszymi miejscami w konkursach gminnych i powiatowych. Wiele sukcesów na swoim koncie mają szkolni sportowcy: biegacze przełajowi, drużyna minikoszykówki. To właśnie uczennica tej szkoły Wanda Stefańska została dwukrotną złotą medalistką w biegach i reprezentowała kraj w kadrze narodowej. Nie tylko sport był ważną dziedziną działania szkoły. Nie zabrakło w niej utalentowanych humanistów (Agnieszka Stańczak). Wielokrotnie w turniejach i konkursach szkołę reprezentowała Maja Wernik. Absolwentka tej szkoły Anna Siwek jest utalentowaną plastyczką, która wielokrotnie wywalczyła dla szkoły dyplomy z pierwszym miejscem. – Pomimo, że jest dopiero studentką, wiemy, iż ma już wiele zamówień. Jest zauważana i rozchwytywana – powiedziała Jolanta Borowska.
Uroczyste spotkanie, zresztą jak każde w tej szkole, odbywało się w obecności rodziców. Przez kilkadziesiąt lat funkcjonowania szkoły ukształtowała się tu tradycja, międzypokoleniowych spotkań. Z okazji jubileuszu wręczono nagrody dla zasłużonych nauczycieli. Nagrodę przyznaną przez wójta gminy Słupno Stanisława Jakubowskiego odebrała Dorota Morawska, która w tym roku świętuje jubileusz dwudziestopięciolecia pracy zawodowej. Nagrodę dyrektora szkoły otrzymała Małgorzata Karpińska, nauczyciel przyrody i nauczania zintegrowanego. Część oficjalną zakończyło ślubowanie uczniów klas pierwszych. Przysięgę złożyło jedenastu uczniów, którzy po raz pierwszy w tym roku zasiedli w szkolnych ławach. Po uroczystości wszyscy uczestnicy wspólnie z absolwentami szkoły i mieszkańcami Liszyna bawili się na pikniku.
Tekst i fot. Teresa Radwańska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze