Reklama

Życie z pasją

12/01/2005 17:42
99-letni Zenon Jankowski rok 2004 wspomina z uśmiechem szczęścia. Zdrowie dopisywało, doceniło go miasto przyznając medal „Zasłużony dla Sierpca”, rozmawiał z prymasem i prezydentem. 5 stycznia sędziwego żołnierza wojny 1920 roku przyjął biskup płocki Stanisław Wielgus.Zenon Jankowski urodził się 27.08.1905 r. we wsi Wójtowskie (w pow. włocławskim), ale już od 3 roku życia mieszkał z 10 osobową rodziną w Skępem. Od 9 roku życia zaczął uczęszczać do carskiej jeszcze wówczas szkoły podstawowej w Wymyślinie, gdzie rozpoczął także naukę w Seminarium Nauczycielskim. Po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej i wydaniu przez Józefa Piłsudskiego odezwy do Polaków „Ojczyzna w niebezpieczeństwie”, Jankowski wraz z kolegami zgłosił się do służby wojskowej. Był wśród nich najmłodszy, liczył wówczas 15 lat, w związku z czym przyjęcie go do wojska wiązało się z dużymi trudnościami. Pokonał je i na początku lipca udał się do Warszawy, gdzie w trybie przyspieszonym, w ciągu 2 tygodni został przeszkolony wojskowo, a następnie wcielony do armii.
Były trzy pułki ochotnicze: 201, 205 i 236, którymi dowodził gen. Józef Haller. Przydzielono Jankowskiego do 236 pułku (8 Dywizja Piechoty) jako zwiadowcę. Pułk skierowany na front pod Radzymin, później pod Ossów, a następnie Warszawę, szczególnie wyróżniał się w bojach i miał duże straty w ludziach. Zenon Jankowski ocalał, choć został ranny w nogę odłamkiem szrapnela. Po zwycięskiej bitwie wielu oficerów i żołnierzy zostało wyróżnionych odznaczeniami wojskowymi, był wśród nich również Jankowski, który otrzymał za odwagę i męstwo z rąk gen. Hallera Krzyż Walecznych.
Na początku września 1920 r., po zwolnieniu z wojska wrócił do Skępego, by kontynuować naukę w Seminarium Nauczycielskim w Wymyślinie, które ukończył w 1925 r. Zdobytą tam wiedzę pogłębiał, gdy pracował jako nauczyciel w Kamieniu na Górnym Śląsku. Studiował wówczas muzykę i śpiew w pierwszej Śląskiej Szkole Muzycznej w Katowicach (późniejsze Konserwatorium Muzyczne), a następnie w Instytucie Muzycznym, gdzie profesorem gry na skrzypcach był słynny skrzypek – wirtuoz Konstanty Gawryłow.
Od 1929 roku pracował jako nauczyciel w Torczynie i Cumaniu – w pow. łuckim na Wołyniu. Oprócz ukraińskiego i innych przedmiotów uczył tam śpiewu i prowadził szkolny chór, a także chór złożony z dorosłych. Przy różnych okazjach dawał publiczne koncerty. Niekiedy słuchaczami byli bardzo dostojni goście. W roku 1938 z okazji poświęcenia nowego kościoła w Cumaniu gośćmi byli książę Janusz Radziwiłł, kardynał August Hlond – prymas Polski, nuncjusz papieski – Filip Cortesi, biskup Adolf Szelążek, biskup Jan Gawlina oraz biskup Czesław Kaczmarek.
Ciężkie chwile przeżywał po klęsce wrześniowej, gdy do Cumania wkroczyła Armia Czerwona. Zaczęto prześladować Polaków, zwłaszcza inteligencję w tym nauczycieli. Skłoniło to Jankowskiego do schronienia się w Łucku, gdzie zamieszkał wśród rodzin polskich i poczuł się bezpieczniej. Prowadził tam tajne nauczanie dzieci polskich, uczył czytać i pisać oraz zapoznawał z historią Polski i geografią. W tajnym nauczaniu brały udział dzieci od 7 do 14 lat, a czasami i młodzież starsza. Przed rozpoczęciem nauki przeprowadzano z rodzicami długie rozmowy, aby się przekonać czy niektórzy z nich nie kolaborują z okupantem. Uświadamiano także dzieci o grożącym im niebezpieczeństwie. Jankowski uczył w dzień pod osłoną warty, albo wieczorem przy lampie naftowej lub świecach z zachowaniem wielkiej ostrożności. Czasami gdy groziło niebezpieczeństwo, naukę przerywano lub odkładano na inne dni lub godziny. W ten sposób przepracował od lipca 1941 r. do maja 1944 r.
Z narażeniem własnego życia organizował również pomoc polskim więźniom politycznym. W czasie pobytu w Łucku pełnił również obowiązki nauczyciela gry skrzypcowej w zorganizowanej przez władze radzieckie Średniej Szkole Muzycznej. Pod koniec 1945 r. Jankowski powrócił z Łucka jako repatriant do Sobótki w pobliżu Wrocławia, następnie do Skępego. Tam dowiedział się, że nie zastał wszystkich swoich bliskich. Rodzina za czynny opór przeciw Niemcom doznała prześladowań. W obozach koncentracyjnych zginęło dwóch braci, siostra i szwagier, a jedna z sióstr zmarła wkrótce po powrocie z obozu w Stutthofie. W roku 1946 objął posadę nauczyciela w siedmioklasowej Publicznej Szkole Powszechnej w Skępem, później stanowisko nauczyciela muzyki i śpiewu w tamtejszym Państwowym Liceum Pedagogicznym. Od roku 1956 zaczął pracować w Sierpcu i kilka lat później w tym mieście zamieszkał. Pełnił tam obowiązki nauczyciela w miejscowych szkołach powszechnych, a także pracował przez 13 lat jako instruktor muzyki i śpiewu przy Powiatowym Domu Kultury w Sierpcu. Wykształcił wielu skrzypków (m. in. Wojciecha Brożka grającego w orkiestrze Zbigniewa Górnego), a także organizował chóry: trzygłosowy chór szkolny i czterogłosowy chór mieszany złożony z dorosłych. Jako instruktor muzyczny pracował przez szereg lat w Zespole Pieśni i Tańca Ziemi Sierpeckiej. Uczestniczył też w wielu wyjazdowych występach artystycznych, prowadzonych przez druha Wacława Milke i „Dzieci Płocka”. W Sierpcu i powiecie budował szkoły i internaty. W roku 1970 przeszedł na emeryturę, ale przez wiele jeszcze lat włączał się na rzecz edukacji muzycznej w mieście.
W dniu 15.08.2001 r. z okazji 81 rocznicy Bitwy Warszawskiej Zenon Jankowski został po raz pierwszy zaproszony przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do wzięcia udziału w uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie i jest gościem wyjątkowym na wszystkich uroczystościach wojskowych w stolicy.
Pan Zenon mieszka w Sierpcu otoczony troskliwą opieką rodziny. Płock jest mu szczególnie bliski. Wiadomo, miasto – bohater, które odznaczał za dzielność sam marszałek Piłsudski.

(lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości