- 27 głosów za, 10 przeciw i trzy wstrzymujące się. Przyszłoroczny budżet został zatwierdzony – te słowa przewodniczącego płockiej Rady Miasta Wojciecha Hetkowskiego na sesji, która odbyła się 28 grudnia 2000 roku, zostały nagrodzone oklaskami przez radnych z Klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej.Po stronie dochodów budżet Płocka wynosi 302.688.160 złotych, a po stronie wydatków 328.777.160 złotych. Jak nie trudno się zorientować, deficyt wyniesie ponad 26 milionów złotych. Źródłem jego pokrycia mają być przychody ze sprzedaży papierów wartościowych oraz z prywatyzacji. Zanim płoccy rajcy przyjęli budżet 2001 roku, odbyła się pięciogodzinna dyskusja, która momentami, szczególnie u przewodniczącego Rady Miasta, wywoływała, delikatnie mówiąc, duże rozbawienie. Głosy w dyskusji były różne. Od propozycji ostatnich zmian w przeznaczeniu środków budżetowych, do przedstawienia opinii poszczególnych klubów radnych. Dała się zauważyć pewna zbieżność. Wszyscy mówcy widzieli wady tegorocznego budżetu, jednak ich przyczyn dopatrywali się po różnych stronach. Radni opozycji uważali, że winę za rosnący deficyt ponosi Zarząd Miasta. Radni SLD, rządzącego w naszym mieście, winą za taką sytuację obarczając AWS-owski rząd Jerzego Buzka, twierdzili, że strona rządowa nie wywiązuje się w terminie z przekazywania subwencji i dotacji celowych. - Największą pozycją kosztową w budżecie są wydatki bieżące. Tradycyjnie już, najwięcej zostanie wydatkowane na oświatę i wychowanie. Niestety i tak nie ma szans na wzrost ilości zajęć pozalekcyjnych, brakuje pieniędzy na remonty obiektów oświatowych. Nie ma też szans na wyższy dodatek motywacyjny dla nauczycieli. Uważamy, że wzorem roku 2000, Zarząd Miasta powinien żądać od Skarbu Państwa wszystkich przewidzianych prawem należności, łącznie z drogą sądową – powiedział między innymi radny SLD Andrzej Rokicki. - Prowadząc analizę budżetu Płocka na 2001 roku trudno nie oprzeć się symbolicznej refleksji nad przesłaniem tego dokumentu. Czy będziemy się mogli tym budżetem szczycić? Popatrzmy na budżety naszego miasta od 1996 roku. Otóż w 1996 roku budżet wynosił ponad 137 milionów, deficyt ponad cztery miliony i był sfinansowany nadwyżką z 1995 roku. Co z tego wynika? Były pieniądze w kasie miejskiej i można było ten deficyt finansować. W stosunku do dochodów deficyt wynosił 3,2%, a inwestycje stanowiły 20,4%. W 1997 roku budżet miasta wynosił 162 miliony złotych, a deficyt 4,7 mln i był finansowany z obligacji gminnych i pożyczek. W 1998 roku deficyt wyniósł ponad 16 mln i był sfinansowany z nadwyżek z lat poprzednich oraz z kredytów i pożyczek. W 1999 roku deficyt planowany wyniósł ponad 26 mln, a wykonany ponad 27 mln. W roku 2000 deficyt planowany był na ponad 37 mln, a wiemy już, że wyniesie na koniec roku 55 mln – powiedział miedzy innymi radny Unii Wolności Krzysztof Lewandowski. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze