– Najbardziej wdzięczni jesteśmy za to, że udało wam się to wszystko zapisać, nagrać, uchwycić ten czas, który już może nie wrócić – zwracał się do wykonawców ostatniego koncertu Festiwalu – Zespołu „Pogranicze” prowadzący dziennikarz radiowy Paweł Sztompke. – A dzięki państwu, którzy są z nami, którzy przychodzą na koncerty – to, co robimy, jest potrzebne – komplementował publiczność. Organizatorami Festiwalu Muzyki Jednogłosowej byli: Urząd Miasta Płocka, POKiS, bazylika katedralna i kuria diecezjalna.
XXIII edycję Festiwalu Muzyki Jednogłosowej rozpoczęła żeńska Schola Gregoriańska z Łodzi działająca od 2011 roku przy Studium Muzyki Kościelnej Archidiecezji Łódzkiej. Panie wykonują chorał tradycyjny, przywrócony przez ośrodek benedyktyński w Solesmes (Francja). Usłyszeliśmy Magnum Misterium – Koncert ku czci Pana Jezusa Wcielonego i obecnego w Eucharystii. Antyfona O Sacrum Convivium – część oficjum przypisywanego Tomaszowi z Akwinu była wykonywana na uroczystość Bożego Ciała, a antyfona Ubi caritas et amor znana była już w IX wieku. W Polsce pierwsze ośrodki wykonywania chorału stworzyli benedyktyni. – (…) w II połowie XII w. dotarł również do Płocka, gdzie na Wzgórzu Tumskim powstało skryptorium, w którym przepisywano księgi liturgiczne – napisał w festiwalowym programie ks. Andrzej Leleń. Najstarsze zabytki zachowane na ziemiach polskich to m.in. Pontyfikał płocki.
W sobotę publiczność słuchała męskiej Scholi Gregoriana Silesiensis z Wrocławia, która zaprezentowała Castrum Doloris – niezwykłą inscenizowaną ceremonię pogrzebową. Można było przekonać się jak bogatą oprawę miały uroczystości żałobne w baroku. Rozbudowana warstwa łacińskich śpiewów chorałowych a"capella odpowiadająca kolejnym etapom pogrzebu, liczne przejścia z zapalonymi świecami i symbolizujący zmarłego portret trumienny – element charakterystyczny dla kultury sarmackiej składały się na tzw. theatrum funebris (spektakl pogrzebowy). Publiczność miała okazję usłyszeć dźwięk kotłów barokowych i kozłów polskich (instrumentu dudowego). – Wszystkie nasze śpiewy zaczerpnęliśmy z „Processionale” Andrzeja Piotrkowczyka wydanego w 1621 roku Krakowie, z wyjątkiem przypominającego śpiewy korsykańskie responsorium Libera me nazywanego Libera kielcense, które pochodzi ze źródeł późniejszych – wyjaśniał kantor Robert Pożarski. Śpiew liturgiczny wydawany w drukarni Piotrkowczyka zachował autentyczną postać, bez zmian wprowadzonych po Soborze Trydenckim. Na tym polega jego szczególna wartość. Przejmującą ceremonię zakończyło wyjście artystów na zewnątrz i zamknięcie drzwi katedry – rozdziału ziemskiego życia.
Trzeciego dnia wystąpił Zespół „Pogranicze” z Szypliszk. – To są pieśni śpiewane na pograniczu polsko-litewskim. Pochodzą w zasadzie z trzech wiosek – mówił Józef Murawski, kierownik Zespołu. – Muzyka zawsze nam towarzyszyła. Śpiewać umieli prawie wszyscy. Słyszeliśmy ją w domach, w kościele. Najdłużej przetrwali śpiewacy pogrzebowi. Melodie pozostały takie jak śpiewano przed wiekami. Józef Murawski słyszał je od ojca i dziadka, sam też rozmawiał z ludźmi, notował, zapisywał teksty. Sposób śpiewania to wielogłos zaczerpnięty z kultury litewskiej.
Zespół Pogranicze wykonał pieśni nabożne na Wielki Post, m. in.: Gdy ja sobie uważuję mój Jezu, Stała Matka Boleściwa, Któż opłakać godnie może. Rozważania na temat śmierci Chrystusa na krzyżu artyści dedykowali Janowi Pawłowi II, z którym spotkali się w klasztorze kamedułów nad Wigrami 9 czerwca 1999 roku. Ich koncert w Płocku zbiegł się z 12. rocznicą śmierci papieża.
Patronat honorowy nad Festiwalem Muzyki Jednogłosowej objął bp Piotr Libera. Koncerty prowadził dziennikarz Paweł Sztompke. Pomysłodawcą Festiwalu prezentującego najstarsze zabytki muzyczne jest Waldemar Woźniak.
Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze