Głównym tematem ostatniej sesji Rady Powiatu Płockiego była sytuacja w rolnictwie. Temat przybliżył radnym prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych – Wiktor Szmulewicz. Rozmawiano o tzw. „Piątce dla zwierząt” oraz wpływie proponowanych przez rząd rozwiązań na branżę rolną. Podczas obrad radni przyjęli szereg uchwał. Padły również propozycje wprowadzenia szeregu inwestycji do budżetu na 2021 r.
Podczas sesji radni pochyli się nad ostatnimi wydarzeniami, które bezpośrednio dotyczą rolnictwa. Sprawę przybliżył uczestnikom sesji prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz. Odniósł się on w swoim wystąpieniu do tzw. „Piątki dla zwierząt” oraz ostatnich strajków rolników. – Przyjęcie ustawy zwanej „Piątką dla zwierząt” mogłoby bardzo negatywnie wpłynąć na polskie rolnictwo, a zwłaszcza na hodowców zwierząt – w szczególności bydła i drobiu – mówił Wiktor Szmulewicz.
Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych podkreślał, że polskie rolnictwo pracowało na swoją pozycję w Europie i na świecie od wielu lat, a ustawa może to zniweczyć. – Gdyby ta ustawa weszła, groziłoby to zapaścią rolnictwa na wielu rynkach. Groziłoby to utratą eksportu drobiu i wołowiny. W drobiu jesteśmy jednym z największych producentów w Europie i na świecie. 40 procent rynku drobiu jest ubijane systemem halal. Jeżeli chodzi o wołowinę, to jesteśmy wiodącym eksporterem, zajmujemy 4 miejsce w Europie. 80-90 % mięsa wołowego trafia na eksport, w tym z uboju rytualnego pochodzi 30-40 procent. Ktoś może powiedzieć, że wiodącym rynkiem zbytu jest Unia Europejska. Tak, ale nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że ta Europa się zmieniła. W krajach takich jak Francja, Włochy czy Niemcy mieszka duża społeczność muzułmańska, której członkowie życzą sobie mięsa właśnie z takiego uboju – wyjaśniał Wiktor Szmulewicz.
Gość sesji Rady Powiatu podkreślał, że należy robić wszystko, aby polepszać sytuację zwierząt, ale przyjęte założenia są błędne.
– Te zmiany nie zmniejszą cierpienia zwierząt. Nie przekonamy muzułmanów czy Żydów, żeby przestali spożywać mięsa z uboju rytualnego. Jeżeli my nie wprowadzimy jego, to będą to za nas robić inni. Nasze zwierzęta będą cierpieć jeszcze bardziej, bo będą skazane na transport na duże odległości, do miejsc, gdzie będzie można dokonać uboju – mówił Wiktor Szmulewicz. – Rolnictwo to system powiązanych branż. Jeżeli zmniejszy się liczba zwierząt, to stracą na tym producenci zbóż, pasz oraz innych gałęzi gospodarki. Jesteśmy za podnoszeniem standardów życia zwierząt, ale nie w ten sposób – wyjaśniał.
Wiktor Szmulewicz odniósł się również do strajków rolników, które w ostatnim czasie odbyły się nie tylko w Warszawie, ale także na terenie naszego powiatu. Podkreślał, że rolnicy walczą o swoje, bo ich byt i dobro polskiego rolnictwa jest zagrożone.
W polemikę z prezesem Szmulewiczem wszedł radny Prawa i Sprawiedliwości Maciej Jabłoński, który zarzucił mu „politykowanie” przypominając jednocześnie, że za rządów PO-PSL wprowadzono podobną ustawę. Uznał również, że uchwała Rady Powiatu z prośbą o zawetowanie ustawy jest niepotrzebna, ponieważ prace nad „Piątką dla zwierząt” zostały wstrzymane.
Wiktor Szmulewicz odpowiedział na zarzuty i przypomniał, co działo się po uchwaleniu ustawy, o której wspomniał radny Jabłoński. – Przypomnę co wtedy się działo. Ceny bydła gwałtownie wtedy spadły, produkcja bydła była mniejsza o 50% niż dzisiaj, drobiu prawie o 50%. Tamta ustawa spowodowała ogromne spadki na rynku. Ostatecznie Trybunał Konstytucyjny uchylił ją w 2014 r – mówił. - Ta uchwała jest potrzebna, ponieważ nikt nie wie, co się dalej stanie z „Piątką dla zwierząt”. To, że ktoś powiedział, że trafiła do „sejmowej zamrażarki”, wcale nie znaczy, że przepadła – wyjaśniał.
Prezes apelował również do radnych, żeby przyjęli wniosek skierowany do prezydenta RP o zawetowanie ustawy dot. zwierząt. – Chciałem poprosić radnych, żeby nie traktowali tej uchwały jako politycznej. Sądzę, że jest to głos przedstawicieli jednego z największych w Polsce powiatów ziemskich, gdzie produkcja rolnicza jest bardzo ważna. To wyrażenie woli producentów rolnych z tego obszaru – mówił. Ostatecznie za przyjęciem uchwały zagłosowało 16 radnych, 7 wstrzymało się od głosu.
Propozycje do budżetu
Podczas ostatniej sesji radni wnieśli również szereg interpelacji, także tych dotyczących inwestycji, które widzieliby w przyszłorocznym budżecie. Znalazły się wśród nich m.in. kapitalny remont zabytkowej „Antoniówki” w Brwilnie, modernizacje dróg m.in. na terenie gmin Bodzanów, Nowy Duninów, Bielsk, Bulkowo czy Staroźreby. Klub radnych PiS apelował do starosty Mariusza Bieńka o kontynuowanie pomocy dla lokalnych klubów sportowych.
Radna Ewa Kowalak prosiła starostę o podjęcie rozmów z prezydentem Płocka w sprawie pozbawienia mieszkańców powiatu możliwości korzystania z 30-minutowego bezpłatnego parkowania w płockiej strefie płatnego parkowania. Podkreślała przy tym, że mieszkańcy powiatu poczuli się dyskryminowani, a sam pomysł uznała za nietrafiony i nieefektywny, a przy tym godzący w wizerunek miasta.
Do części interpelacji starosta płocki Mariusz Bieniek odniósł się od razu podczas posiedzenia. Dotyczyło to m.in. kompleksowego remontu zabytkowej „Antoniówki”. – Powiem brutalnie, ale nie stać nas na to, żeby podjąć się remontu tego budynku. Wielokrotnie podejmowaliśmy działania mające na celu rozwiązanie tej sytuacji. Szukaliśmy partnerów. Prowadziliśmy m.in. rozmowy z kurią diecezjalną, wysłaliśmy zapytania do ok. 50 muzeów i skansenów. Niestety, nikt nie był zainteresowany – mówił starosta. Mariusz Bieniek potwierdził również, że kluby sportowe zlokalizowane na terenie powiatu mogą liczyć na dalszą pomoc ze strony starostwa.
Starosta odnosząc się do interpelacji nakreślił także sytuację budżetową na przyszły rok. – Prognozy co do skali przyszłorocznego budżetu są ostrożne. Część inwestycyjna na pewno nie będzie wyglądała tak dobrze, jak w tym roku. Już teraz mamy spowolnienie gospodarcze, a nie wiemy, co będzie dalej. Jesteśmy bardzo niepewni wysokości dochodów podatkowych. Wszystko wskazuje, że będziemy mieli ograniczone możliwości inwestowania. Należy również zauważyć, że poprzez obecną sytuację znacznie wzrosną nasze wydatki na prowadzenie DPS-ów. Trzeba zadbać o bezpieczeństwo. To dla nas priorytetowe działania – mówił starosta.
W trakcie obrad radni przyjęli także apel do wojewody mazowieckiego o zaprzestanie działań zmierzających do zmniejszenia liczby dyspozytorni medycznych na terenie województwa mazowieckiego.
Eliza Kinalska
fot. screen z transmisji online XIX Sesja Rady Powiatu Płockiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze