„Wczorajsza niezwykłość staje się dzisiejszym banałem, a dzisiejsza skrajność jutrzejszą normą” – to jeden z cytatów Lema umieszczonych na rocznicowej wystawie „poLEMiki” w Książnicy Płockiej. Ekspozycja przypomina biografię i dorobek znanego na całym świecie pisarza, urodzonego 12 września 1921 roku we Lwowie. Wernisażowi towarzyszyło spotkanie z dziennikarzem i publicystą, autorem trzech książek o Stanisławie Lemie, Wojciechem Orlińskim, które poprowadził Maciej Woźniak.
Głównym miejscem prezentowania wystawy jest sala kolumnowa Książnicy Płockiej. Nazwy poszczególnych części ekspozycji to hołd dla językowej wynalazczości i fantazji Lema, której sztandarowym przykładem stały się sepulki z „Dzienników gwiazdowych”. Można zacząć zwiedzanie od „kaLEMdarium” i poznania biografii pisarza (z rodzinnym Lwowem Lema, jego przeżyciami wojennymi i losami repatrianta). W „eLEMentarzu” wymienione są najważniejsze książki. A lemowskich bohaterów poznamy w „LEMosferze”. Ponieważ twórczość Lema dzięki filmom weszła również do popkultury, organizatorzy wystawy postanowili wyodrębnić sekcję „Lem w memach / mem w Lemach”, która dowodzi popularności autora „Solaris” w Internecie.
Ekspozycja ma charakter multimedialny. Została przygotowana z wykorzystaniem elektronicznych środków komunikacji, co zmarłemu 15 lat temu pisarzowi, który przewidział e-booki i wirtualne bazy danych (Biblioteka Trionów w „Obłoku Magellana”) na pewno przypadłoby do gustu. Warto zatrzymać się nad rysunkami Daniela Mroza. Współpraca obu twórców rozpoczęła się w 1955 r. przy opowiadaniu „Astronauci” opublikowanym w czasopiśmie „Polska”. Potem były ilustracje do drukowanego w „Przekroju” opowiadania „Z dziennika gwiezdnego Ijona Tichego” (1956) i powieści „Śledztwo” (1958). Mróz stworzył również ilustracje do „Księgi robotów”, „Cyberiady”, „Bajek robotów” oraz opowiadań. Ponadto zaprojektował okładki do 11 książek Lema.
Dla najmłodszych zwiedzających przygotowano specjalną strefę, w której odbywać się będą lemowskie warsztaty plastyczne. Wejście do niej prowadzi poprzez srebrną rakietę (projekt graficzki Doroty Zalewskiej).
– Z otwarciem udało się trafić niemal dokładnie w stulecie urodzin Stanisława Lema. Zespołowi przygotowującemu wystawę chodziło o to, by stereotypowe, rocznicowe spojrzenie na Lema trochę skomplikować (wcale nie był jedynie autorem gatunkowym, uprawiającym science-fiction, lecz prozaikiem pełną gębą, nie tylko futurologiem, lecz także szamanem wywołującym duchy przeszłości). Z drugiej strony chcieliśmy powiedzieć po prostu: Lem to jeden z najważniejszych światowych pisarzy XX wieku. W myśl zasady: im lepszy artysta, tym krótszy biogram. Wystawa „poLEMiki” to z jednej strony „restart Lema” – czyli odkurzenie z bibliotecznego kurzu oraz wydobycie ze zbyt ciasnej szufladki „fantastyka naukowa” – a z drugiej strony „Lem reaktywacja”, czyli ukazanie pisarza w świetle nowych interpretacji jego dzieł, w ruchomej perspektywie rozmaitych gatunków sztuki (film, muzyka, komiks) oraz na tle społeczno-kulturowych realiów, które otaczają nas dzisiaj – mówi Maciej Woźniak z Książnicy Płockiej.
Dopełnieniem ekspozycji było spotkanie z lemologiem Wojciechem Orlińskim. Jest autorem biografii „Co to są sepulki? Wszystko o Lemie”, „Lem. Życie nie z tej ziemi” oraz najnowszej książki „Lem w PRL-u, czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości”, w której znajdują się listy pisarza z komentarzami.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Lena Szatkowska
fot. KP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze