Reklama

Wysokie ceny, niskie płace i kradzież tożsamości. To nas denerwuje

11/03/2020 13:30

Powodów do frustracji każdego dnia mamy sporo. A to pogoda nie jest taka jak powinna, a to dziecko ma katar i nie wiadomo, czy przyjmą malucha do żłobka, no i samochód, który rano nie chciał odpalić. Kolejne frustracje mamy w pracy, ale te najgorsze przychodzą podczas zakupów. Płacąc w kasie zastanawiamy się, dlaczego zarobki nie rosną równie szybko jak ceny.

Z badania zleconego przez Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, najbardziej frustrują Polaków rosnące ceny kupowanych produktów oraz niskie zarobki, które jeszcze przed rokiem były liderem listy. Na kolejnych miejscach listy frustracji znalazła się też perspektywa niskiej emerytury, negatywne informacje w mediach, które nieznacznie wyprzedziły nawet nie najlepszy stan zdrowia. Żadnych powodów do narzekań nie widzi jedynie, a może aż - co dwudziesty badany.
Jeszcze rok temu jako przyczynę największej frustracji 40 proc. badanych wskazywało zbyt niskie zarobki. Dziś niezadowalające płace wciąż denerwują, ale już mniejszą część osób, bo „tylko” 35 proc. Na pierwszy plan wysunął się wzrost cen produktów i usług, który drażni co drugą osobę.
Jak wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja wzrosła w styczniu 2020 w ujęciu rocznym o 4,4 proc. Głównie za sprawą rosnących cen żywności, która zdrożała w ciągu dwunastu miesięcy o 6,7 proc. Płacącym rachunki w sklepowej kasie wydaje się, że jednak żywność zdrożała o wiele więcej.
To utrzymująca się tendencja, która jeszcze w ubiegłym roku w przypadku choćby mięsa wieprzowego czy cukru odnotowała wzrosty cen o ponad 20 proc.
Jeśli mogłoby to być dla kogokolwiek pocieszające, to według Eurostatu w Unii Europejskiej, bardziej niż w Polsce inflacja w ostatnim czasie wzrosła na Węgrzech, w Rumunii, w Czechach, na Słowacji i w Bułgarii. W pozostałych krajach UE zmiany były mniej zauważalne.

I trzeba się spodziewać kolejnych podwyżek
Niestety, w najbliższych miesiącach należy spodziewać się kolejnych podwyżek. Nadal drożeją nie tylko produkty spożywcze czy używki, ale także opłaty za prąd czy wywóz śmieci.
Ceny podniesie między innnymi wzrost akcyzy na tytoń, a także podatek cukrowy oraz wyższy koszt energii elektrycznej. - Kumulacja w czasie różnego rodzaju podwyżek stała się tematem licznych medialnych doniesień, a także rozmów towarzyskich i rodzinnych. Stąd zapewne pierwsze miejsce na liście denerwujących spraw. Szczególnie, że wzrost kosztów życia to nie najlepsza prognoza dla domowych budżetów. Zamiast planować ekstra wydatki, trzeba będzie rozważniej dysponować pieniędzmi na bieżące niezbędne potrzeby. Osobom, którym już dzisiaj kilka razy w miesiącu brakuje pieniędzy na opłacanie bieżących rachunków czy rat kredytów, z czasem może przybyć kłopotów – mówi prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.
I dodaje, że nawet w sprzyjających gospodarczo warunkach unikanie problemów finansowych nie jest łatwe, co najlepiej widać to po Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor. - W ostatnich 12 miesiącach liczba niesolidnych dłużników przyrastała miesięcznie średnio o około 5 tys. osób. Obecnie w BIG InfoMonitor widnieje ponad 2,2 mln osób z zaległościami przekraczającymi 42 mld zł.

Reklama

Niskie płace tematem rozmów dla 35 proc. badanych
Mimo podwyżki płac w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 9 osób, przekraczającej w 2019 roku nominalnie 6 proc., czyli z 5 275 zł na 5604 zł brutto, a także wzrostów płac w wielu innych miejscach zatrudnienia, niskie wynagrodzenia nadal frustrują co trzeciego Polaka.

Jola Marciniak
Na podstawie danych BIG InfoMonitor
fot. www.freepic.com

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości