Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne w wyniku zderzenia Poloneza z Volkswagenem Golfem. Do tragedii, w której śmierć poniósł 48-letni kierowca pierwszego z samochodów, doszło we wtorek, 12 marca, około godziny 60.00 rano kilkadziesiąt metrów za Cmentarzem Komunalnym, na ulicy Bielskiej.Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, ze Polonez wyjeżdżał z Płocka, jechali nim mężczyzna i kobieta. W kierunku miasta jechało Golfem małżeństwo ze Staroźreb. Droga była sucha, widoczność bardzo dobra. - Pogoda nie ma tu znaczenia. Jak jest mokro i ślisko, to ludzie jeżdżą ostrożniej, wolniej – mówili funkcjonariusze ruchu drogowego patrząc na rozbite pojazdy. Kiedy samochody uderzyły w siebie, Golf wpadł w rów i przekoziołkował kilkanaście metrów. - Dobrze, że Volkswagen nie uderzył w żadne z drzew na poboczu – strażacy, którzy wyciągali ofiary z rozbitych aut są przekonani, że tylko przypadek zdecydował, że nie było więcej zabitych. Akumulator z Poloneza stojącego na środku skrzyżowania Bielskiej z drogą w kierunku Sierpca, leżał kilkanaście metrów od pojazdu. Przodu rozbitego Golfa nie można było rozpoznać. Do zderzenia doszło prawdopodobnie, kiedy kierowca Poloneza chciał skręcić w lewo, w kierunku Sierpca, wymuszając pierwszeństwo przejazdu Volkswagenowi. - Wypadki? Nie jest ich dużo w tym miejscu. Parę metrów dalej przy skrzyżowaniu z drogą na Boryszewo jest więcej – mówią mieszkańcy okolicznych domów. (jac) Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze