Wisła Płock udanie zainaugurowała rozgrywki nowego sezonu Ekstraklasy, pewnie pokonując na własnym stadionie Lechię Gdańsk 3:0 (1:0).
Początek spotkania należał jednak do gości, którzy częściej utrzymywali się przy piłce na połowie Wisły. Lechia przeważała, ale nic groźnego z tego nie wynikało, Wisła zaś próbowała swoich szans w nielicznych kontrach. I kiedy już wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, drogę do siatki rywali znalazł Łukasz Sekulski, który wykorzystał doskonałe podanie debiutującego w barwach Wisły Davo.
Po zmianie stron Wiślacy postanowili pójść za ciosem i byli stroną zdecydowanie przeważającą. Wreszcie w 71 minucie piłka po raz drugi, znowu po strzale Sekulskiego, zatrzepotała w siatce gości. Niestety, po analizie VAR, ku niezadowoleniu kibiców, bramka nie została uznana ze względu na pozycję spaloną strzelca. W 77 minucie nie było już wątpliwości, a bramkę zdobył asystujący przy pierwszym trafieniu Davo. To było doskonałe wejście tego piłkarza do drużyny Wisły. Mimo dwubramkowego prowadzenia gospodarze nie zwolnili tempa, a ich dobra gra przyniosła trzecie trafienie. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił Dawid Kocyła.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze