Reklama

Wymarzona hala

22/03/2006 11:05
Idealnie równa podłoga (specjalistyczne geopomiary praktycznie tylko w jednym miejscu pod ścianą wykazały różnicę poziomu sięgającą 2-3 cm), najnowocześniejszy i najlepszy sprzęt, dzięki któremu można rozstawić 3 boiska do piłki siatkowej, dwa do badmintona i jedno do tenisa ziemnego, odpowiednie wymiary budynku, to wszystko pozwoli już od przyszłego miesiąca rozwijać w Wyszogrodzie ideę sportu przez duże “S”. Pełną parą ruszy wtedy nowa hala sportowa. O tym, że w Wyszogrodzie sport stoi na wysokim poziomie, mogliśmy się przekonać już niejednokrotnie. Zapał sportowców, pomimo ewidentnego braku odpowiednich warunków, przyniósł efekty głównie w piłce siatkowej.
– Podczas treningów na małej niewymiarowej sali gimnastycznej mieszczącej się w Zespole Szkół doczekaliśmy się siatkarzy, którzy zdobyli V miejsce na Mistrzostwach Polski do lat 18 – tłumaczy jeden z trenerów Jacek Janczak.
Dokonania zespołu sprawiły, że został on kupiony przez sponsora w Sochaczewie. Wtedy Wyszogrodzianie poprowadzili klub Orkan Sochaczew z IV ligi do III, a potem do II. Niestety, z racji spraw finansowych klub się rozsypał.
– Mimo to nadal mamy kontakty z Sochaczewem i wkrótce będziemy ich przyjmować w naszej nowej, reprezentacyjnej hali sportowej – zaznacza trener i nauczyciel wf-u Wiesław Tomkiewicz.
Obydwaj trenerzy do ostatnich dni budowy i przygotowania do otwarcia nie opuszczali obiektu, pilnując by wszystko zrobione zostało na jak najwyższym poziomie.
– Jeździliśmy po okolicznych istniejących już halach i pytaliśmy ich szefów, co chcieliby poprawić w swoich obiektach, korzystaliśmy z ich doświadczeń. Stąd przy poparciu burmistrza gminy Wyszogród Henryka Klusiewicza nie popełniliśmy tego samego błędu co w Małej Wsi, gdzie powstała sala niewymiarowa. Podłoga w wyszogrodziej hali położona jest na warstwie izolacyjnej, dzięki czemu jest cieplej. Wyszliśmy też z założenia, że biedny nie może oszczędzać. Cały sprzęt i wyposażenie jest z najwyższej półki – zaznacza Jacek Janczak.
Hala liczy sobie 36,02 m x 33 m. Choć miejsca jest tu naprawdę dużo, to jednak Wyszogrodzianie starają się wykorzystać tutaj każdą powierzchnię, by jak najwięcej zostało na typowe boisko.
– Możemy w tej chwili rozstawić trzy boiska do siatkówki i grać. Jest kort tenisowy, dwa kompletne boiska do badmintona. To wszystko czeka na to, by grać tutaj rekreacyjnie i zawodowo – twierdzą wuefiści.
Już dziś do treningów w tym obiekcie szykują się szkoły, a także LKS „Stegny” Wyszogród, i Międzyszkolny Klub Sportowy „Skarpa”, w którym zrzeszeni są uczniowie trzech wyszogrodzkich szkół.
Sekcję tenisa stołowego, wydzieloną z typowo piłkarskiego klubu „Stegny”, prowadzi trener Sławomir Szczodrowski. Młodzież gra obecnie z powodzeniem w II lidze. Pewnie trafią i do pierwszej, gdyż gra w ping-ponga jest nie tylko treningiem, ale też ulubionym zajęciem na wszystkich przerwach lekcyjnych w szkole. Zapał nie mija od kilku lat. A intensywny trening czyni w końcu mistrza.
To jednak nie wszystko. Jeśli tylko uda się pozyskać matę tatami, reaktywowana zostanie w Wyszogrodzie sekcja judo. – Chciałbym też pozyskać chętnych do trenowania aikido. To szczególny sport, który można zaczął uprawiać nawet w wieku 70 lat. Chciałbym jednak rozpocząć zajęcia z bardzo młodą grupą – marzy Jacek Janczak.
Nareszcie w Wyszogrodzie będzie również miejsce dla kubu fitness. To oczywiście propozycja dla pań, które chciałyby w przyjemnej atmosferze dbać o kondycję. Na razie pilnie poszukiwany jest trener.
Pomysłów jest wiele. Ich realizację jak zwykle może ograniczać jedynie brak pieniędzy. Warto jednak jak najlepiej wykorzystywać na rzecz sportu komfortowe warunki.
– Mamy świetną bazę sportową. Sala gimnastyczna z parkietem dębowym zespołu szkół na pewno nie będzie stała pusta. Może być wykorzystywana do rozgrzewek. W internacie są miejsca noclegowe dla zawodników przyjeżdżających do nas na turnieje – wymieniają wuefiści. Nareszcie spełniło się ich największe marzenie.
Jacek Janczak i Wiesław Tomkiewicz o halę sportową w Wyszogrodzie starali się od 1996 roku. W Ministerstwie Sportu i Kultury spotkali życzliwe osoby. Żeby pozyskać stąd 3 mld starych złotych (całość inwestycji sięgała wtedy 17 mld zł) wystarczyła wtedy uchwała rady gminy. Niestety, ówczesny burmistrz Wyszogrodu był przeciwny tej propozycji. – Doprowadziliśmy jednak do stanu projektowania. Andrzej Gronkiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej oddawał nam pieniądze z subwencji oświatowej, byle tylko ten projekt powstał. I dzięki dyrektorowi działania w końcu ruszyły – wspomina Jacek Janczak. Obecnie sprawę hali pociągnął burmistrz Henryk Klusiewicz. Zaryzykował i hala została wybudowana w ciągu półtora roku dzięki dużemu wsparciu Urzędu Marszałkowskiego. W konkursie na stanowisko urzędnicze związane z prowadzenim hali i obejmujące zakresem działań organizację imprez masowych, a także prowadzenia hali wygrał burmistrz Wyszogrodu sprzed 10 lat – Andrzej Szymański.

Blanka Stanuszkiewicz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości