Mniejsze zainteresowanie
Rady powiatowe Mazowieckiej Izby Rolniczej zaczynają swoją czwartą kadencję. Niestety, frekwencja w wyborach nie była zbyt wysoka.
Izby rolnicze to organy samorządu zawodowego rolników. Jednym z pól ich działań jest sporządzanie analiz, ocen, opinii i wniosków z zakresu produkcji rolnej oraz rynku rolnego i przedstawianie ich administracji rządowej i samorządowej. Wybory do powiatowych rad odbyły się 3 kwietnia. W powiecie płockim wybierano 29 osób, sierpeckim 13, a gostynińskim 9.
Wybory na Mazowszu Płockim w zdecydowanej części zostały przygotowane przez płockie biuro MIR, które zatrudnia dwie osoby.
– To był naprawdę spory wysiłek. Przy współpracy z samorządami przygotowałyśmy i przeprowadziłyśmy w gminach wybory powszechne, bezpośrednie do rad powiatowych. Dobra współpraca z pracownikami urzędów miast i gmin pozwoliła sprostać temu trudnemu zadaniu. Bardzo dziękujemy za ogrom bezinteresownej pomocy ze strony pracowników gmin – mówi Maria Winnicka, kierownik płockiego biura MIR.
Wszystkie czynności – od drukowania obwieszczeń dla sołectw po drukowanie kart do głosowania – sfinansowane były z budżetu Izby, a wykonywali je na sprzęcie biurowym pracownicy biura. Natomiast sporządzanie list uprawnionych do głosowania oraz rozwieszenie obwieszczeń, przygotowanie lokalu i obsługa komisji spoczywała na barkach urzędów gmin.
W porównaniu do poprzednich obecne wybory cieszyły się dużo mniejszym zainteresowaniem. W 28 gminach (powiat gostyniński, płocki i sierpecki) rolnicy wybierali 51 członków rad powiatowych. Do wyborów przystąpiło 66 osób (w ubiegłych wyborach 77). W 17 gminach liczba kandydatów była taka sama jak liczba wybieranych przedstawicieli i tu frekwencja była niska, ponieważ bez względu na liczbę głosujących osoby te zostały członkami rad powiatowych. By móc kandydować, musieli uzyskać poparcie 50 osób mających czynne i bierne prawo wyborcze. Wyjątkiem jest Płock, gdzie kandydatka na jedno miejsce w radzie powiatowej uzyskała 100 głosów, tj. 12,35 proc. uprawnionych.
W pozostałych 11 gminach zgłosiło się trzech lub czterech kandydatów na dwa miejsca w radzie powiatowej. Średnia frekwencja wyniosła ok. 10 proc. – Przy bardzo niskich nakładach na wybory ten wynik nie jest taki zły – mówi Maria Winnicka. Nie bez znaczenia dla frekwencji było również to, że głosowanie w gminie odbywało się tylko w jednym lokalu wyborczym. Nie wszystkim chciało się więc w niedzielę jechać do urzędu gminy, by zagłosować.
Zgodnie z ustawą w ciągu 21 dni od wyborów muszą odbyć się posiedzenia rad powiatowych. Wybrani na nich zostaną przewodniczący i delegaci, którzy wejdą w skład walnego zgromadzenia Mazowieckiej Izby Rolniczej. W płockim oddziale MIR posiedzenia rad odbędą się 13 kwietnia w Sierpcu, 14 kwietnia w Gostyninie i 15 kwietnia w Płocku.
GSZ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze