Reklama

Wspomnienia o Ewie Różbickiej - Zawsze w drodze

23/04/2002 12:11
„Niewielu jest w Polsce instruktorów teatralnych, którzy swą wiedzę i umiejętności reżyserii realizują w praktyce, nie tylko w prowadzonych przez siebie zespołach, ale są również wykładowcami, a tym samym wychowawcami przyszłych pokoleń” – napisała we wstępie do wydanych w 1985 r. „Inspiracji” Ewy Różbickiej – Urszula Ambroziewicz.Obie były znakomitymi instruktorami i pedagogami. Urszula odeszła wcześniej. Ewę Różbicką pożegnali w styczniowy poranek tego roku, na cmentarzu na Wólce Węglowej w Warszawie jej liczni uczniowie, którzy odwiedzali ją do przedostatnich dni. Unieruchomiona przez wyniszczającą chorobę, wciąż uczyła, słuchała, pomagała w rozumieniu poezji i teatru. Związana była z Płockiem i województwem płockim (Kutno, Sierpc) przez pięć lat, a i później po odejściu do Wojewódzkiego Domu Kultury w Ciechanowie kontakty nie zostały zerwane. Powracała na każdy konkurs recytatorski jako jurorka i pedagog, obserwujący rozwój młodych ludzi, w których zainwestowała swoją wiedzę i wrażliwość. Ci, którzy się z nią zetknęli, twierdzą dzisiaj, że dała im paszport do kariery artystycznej. – „Ludzie chętnie się z nią spotykali i czekali na to spotkanie, aby dzięki niej dowiedzieć się czegoś nowego o sobie” – uważa Tadeusz Bystram, reżyser – jeden z płockich uczniów Ewy. Było ich więcej: Karol Woźniak - animator kultury, artysta rzeźbiarz Marek Sobociński, Antoni Romaszewski – malarz, poetki Małgorzata Płoszewska i Danuta Palmowska – wdzięczni również za to, że w trudnych latach siedemdziesiątych, w przeciwieństwie do innych pedagogów, nie ukrywała przed młodymi ludźmi złych stron tego świata. Z wiedzy Ewy, jej doświadczenia aktorskiego i reżyserskiego korzystali także słuchacze wydziału teatralnego Studium Kulturalno-Oświatowego w Ciechanowie. Po roku spędzonym w tej szkole lub po dyplomie wybierali wymarzoną szkołę aktorską. Dziś znani są z ekranów telewizyjnych i filmowych, jak choćby Artur Żmijewski, Robert Gonera, Justyna Sieńczyłło. Odwiedzał Ewę w domu do ostatnich dni Michał Żebrowski, odtwórca głównej roli w „Panu Tadeuszu”, „Ogniem i mieczem” i „Wiedźminie”, by wzbogacać swój warsztat aktorski. Była instruktorem w całej Polsce. Mimo wieku i choroby spotkać ją można było na wszystkich imprezach teatralnych i recytatorskich w kraju. Zawsze przywoziła ze sobą wykonawców, którzy w konkursowych przeglądach otrzymywali nagrody i wyróżnienia. Sama nieustannie się doskonaliła. Ciągle poszukiwała repertuaru, czytała książki, śledziła nowości wydawnicze. W przepastnej torbie dźwigała za dużo materiałów repertuarowych, tomików poezji, które kupowała za własne pieniądze, by podarować recytatorce, w której dostrzegła talent. Uczyła rozumieć tekst poetycki w sposób klarowny – o czym to jest, czego chce postać, co z tego wynika. Ci, którzy z Ewą Różbicką zetknęli się w płockim Studium Nauczycielskim, gdzie wykładała kulturę mowy, twierdzą, że już po pierwszym czytaniu tekstu wróżyła przyszłą osobowość. Franciszek Dorobek, dyrektor WDK w Płocku w opinii zawodowej napisał o Ewie tak: „Wybitna siła fachowa w dziedzinie teatru, nieszablonowa w codziennej pracy”. Nie przywiązywała wagi do pieniędzy, strona materialna była dla niej nieistotna. Mogła jeść byle co, śmiać się, dowcipnie, w dwóch słowach określając charakter osoby, ale była to kpina przyszłego przyjaciela. I ludzie mieli do niej zaufanie, jeśli się nawet rozpierzchli, wracali po radę, wsparcie, czasami, by powierzyć najgłębsze tajemnice. W Płocku zapamiętałam ją w scenerii ciasnego, małego pokoju na piętrze, w obecnym Młodzieżowym Domu Kultury. Wtedy była to poradnia metodyczna, w której Ewa prowadziła zajęcia recytatorów, a oni znajdowali ją tam o każdej porze, często przynosząc kanapki na kolację, o której Ewa najczęściej zapominała. W swoim warszawskim mieszkaniu, w którym wychowała dwie córki, uczyła do ostatnich chwil. Niedowidząc i nie opuszczając łóżka rozmawiała o poezji, o interpretacji wierszy, o świecie na którym chciała pozostać przez 80 lat. I tak się stało. Lena Szatkowska Fot. archiwum
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości