Reklama

Wskazana cierpliwość...

28/07/2004 12:59
Statystyki pokazują skalę problemu. W maju tego roku polskie służby celne 50 tysięcy razy pobrały podatek akcyzowy obowiązujący przy sprowadzaniu samochodu do Polski z krajów Unii Europejskieja. Dla porównania w ciągu całego ubiegłego roku takich samochodów było 33 tysiące. Nic dziwnego zatem, że odziały komunikacji w poszczególnych urzędach gmin przeżywają swoiste oblężenia. Jeszcze niedawno przed budynkiem Vectry przy ul. Otolińskiej w Płocku, gdzie mieści się Oddział Komunikacji Urzędu Miasta Płocka, kolejka ustawiała się już od godziny 3.00 w nocy! Obecnie petenci zrezygnowali z nocnych wojaży. Problem jednak pozostał. Nie da się bowiem praktycznie tego samego dnia wykonać wszystkich czynności rejestracyjnych.– W maju, czerwcu i lipcu ubiegłego roku wydaliśmy 51 kart pojazdów dla samochodów sprowadzonych z zagranicy. Od 1 maja karty otrzymało 290 tego typu aut, w tym w samym tylko czerwcu 129 – rozmawiamy z Elżbietą Wasilewską, kierownikiem Oddziału Komunikacji Urzędu Miasta w Płocku. – Już z tych liczb wynika przyczyna tak długiego oczekiwania na zarejestrowanie swojego auta. Poza tym trzeba pamiętać, że procedura rejestracyjna aut z zagranicy jest bardziej skomplikowana i pracochłonna. Wyliczyliśmy przy okazji średnią statystyczną. Załatwienie wszelkich formalności prowadzących do uzyskania tak zwanego miękkiego dowodu rejestracyjnego w przypadku samochodów sprowadzonych trwa około 1 godziny. W przypadku samochodu używanego z Polski ten czas skraca się do 45 min a samochodu z salonu – 30 minut.

Boom na samochody zagraniczne (a ściślej auta pochodzące z krajów Unii Europejskiej) rozpoczął się 1 maja. W miarę korzystne przepisy celne zachęcają do sprowadzenia aut nawet te osoby, które do tej pory na samochody nie było stać. Nic dziwnego, pojazdy te są zdecydowanie tańsze i na ogół dużo lepsze od 4-5-letnich polonezów, o maluchach nawet nie wspominając. Nic to, że w Oddziale Celnym w Pruszkowie upodlą człowieka do niemożliwości, nic to, że formalności jest dużo więcej niż w przypadku samochodów kupowanych na giełdzie, ważne, że będziemy się wreszcie mogli pochwalić swoim własnym, całkiem niezłym autem.
A tych aut znacząca liczba trafia do pradawnej stolicy Mazowsza. W skali całego kraju na 1000 mieszkańców przypada 268 samochodów. W samym Płocku te proporcje wyglądają całkowicie inaczej. 980 aut odpowiada tysiącu mieszkańcom. Aż trudno w to uwierzyć. Z wyliczeń wynika bowiem, że swoje pojazdy mają nawet mój 15-letni syn i 12-letnia córka (!), choć taka sytuacja oczywiście nie ma miejsca. Najciekawsze, że ten trend wcale nie zamierza ulec zatrzymaniu! Na tę gorączkową sytuację musieli zareagować także pracownicy płockiego Oddziału Komunikacji.
– Od 8 lipca wprowadziliśmy tak zwany system numerkowy – mówi Elżbieta Wasilewska. – Polega on w dużym skrócie na tym, że klient otrzymuje numerek i informację: o której godzinie, w jakim dniu i w którym pokoju będzie mógł dokonać rejestracji. Sprawdzamy też wstępnie dokumentację, dzięki czemu każdy ma pewność, że żadnego z potrzebnych „papierków” mu nie brakuje. Te zmiany oceniam z perspektywy tych dwóch tygodni bardzo pozytywnie, tym bardziej, że mamy mnóstwo telefonów od ludzi, którzy chwalą sobie takie rozwiązanie twierdząc, że nie muszą już spędzać całego dnia w oddziale komunikacji urywając się z pracy. Dla naszych zmęczonych często klientów mamy oczywiście bezpłatną wodę w saturatorach. Chciałabym przy okazji podziękować moim pracownikom za tę ciężką pracę w ostatnich miesiącach. Przyznam, że sporo pomagają nam też młodzi ludzie, którzy są u nas na stażu.
Niewątpliwie numerki to dobry sposób na opanowanie bałaganu i ukłon w stronę petentów. Niemniej narosłego ostatnio problemu do końca nie rozwiązuje. W Oddziale Komunikacji w Płocku 4 osoby prowadzą rejestrację czasową aut. To za mało! Mimo najlepszych chęci nie są bowiem w stanie zarejstrować więcej niż 50 aut dziennie. A chętnych jest dużo, dużo więcej! Aktualnie od chwili pobrania numerku do rejestracji auta trzeba już się uzbroić w kilkudniową cierpliwość...
Rozwiązaniem byłby, być może, elektroniczny system kolejkowy, podobny do tego, który funkcjonuje w Urzędzie Pocztowym przy ulicy Bielskiej w Płocku. Jest to jednak droga inwestycja, a nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy boom na zagraniczne używane samochody nie skończy się któregoś pięknego dnia tak szybko jak szybko się rozpoczął. Zatem chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie liczby etatów w płockim Oddziale. Pytanie tylko, skąd wziąć fachowców w okresie urlopowym?
– Jeżeli ten stan utrzyma się dłużej, wystąpimy o kolejne etaty. Sprawa dodatkowej obsady personalnej powinna się rozstrzygnąć w najbliższych dniach – konkluduje Elżbieta Wasilewska.
Na koniec krótka ściągawka dla tych, którzy decydują się na kupno auta używanego z krajów Unii i chcą go później zarejestrować. Przed tą czynnością należy skompletować wszystkie potrzebne dokumenty. Komplet niezbędnych „papierów” to: faktura bądź umowa zakupu i jej tłumaczenie na polski, oryginalny breef (dowód rejestracyjny) i jego polskie tłumaczenie, zaświadczenie z urzędu skarbowego o zwolnieniu z podatku VAT (dotyczy osób fizycznych – kosztuje około 160 zł), zaświadczeniu z Urzędu Celnego w Pruszkowie (to prawdziwa droga przez mękę) o zapłaceniu podatku akcyzowego, badanie techniczne auta. I jeszcze jedno: trzeba się bardzo spieszyć! Ministerialni urzędnicy, chcąc bardzo znacząco ograniczyć liczbę sprowadzanych aut, planują wprowadzenie wyjątkowo restrykcyjnych przepisów finansowych.
Tomasz Szatkowski
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości