Dwudziestotrzyletni mieszkaniec tzw. „słodkich ulic” został zatrzymany w czasie przeszukania w jednym z mieszkań przy ulicy Słowackiego, gdzie znaleziono 99 torebek z marihuaną i 16 z amfetaminą. Mężczyźnie postawiono zarzuty posiadania i sprzedaży narkotyków. Sąd oddał go pod dozór policji. Zatrzymanie dilera było możliwe dzięki informacjom uzyskanym przez policjantów z I rewiru dzielnicowych Sekcji Prewencji KMP. Funkcjonariusze tłumaczą jedynie, że to wynik ich pracy operacyjnej. Podejrzany w tej sprawie mężczyzna już w przeszłości miał problemy z prawem. – Osoby zatrzymane za posiadanie narkotyków mamy przynajmniej raz w tygodniu. Chociaż są to małe ilości, to jednak posiadanie każdej ilości narkotyków jest karalne. Trudniej jest złapać osoby zajmujące się handlem środkami odurzającymi – tłumaczy oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula. Osoby zatrzymywane z pojedynczymi „działkami” narkotyków nie chcą z reguły powiedzieć od kogo dokonały zakupu. Jeśli już decydują się mówić, wyjaśniają, że transakcji dokonały poza Płockiem, u przypadkowych osób. Dlatego tak trudno policji jest dotrzeć do dilerów. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze