Dziś, po godzinie 13.00 zobaczyliśmy za oknami naszej redakcji gęsty dym. Chwilę później na korytarzu czuć już było zapach spalenizny. Okazało się, że ogień w sąsiadującym Antrykocie wywołał najprawdopodobniej zewnętrzny ogrzewacz. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że płomień mógł dostać się do butli z gazem, a ta z kolei wybuchnąć. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, pogotowie i trzy wozy strażackie. Nikomu się nic nie stało, strażacy ugasili i schłodzili butlę z gazem.
(jb)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze