Na trzecim już balu bawili się społecznicy z Płockiego Wolontariatu. W taki sposób świętowali Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. Był to także czas podsumowań całorocznej pracy płocczan. Wyjątkowe podziękowania w postaci szklanych serc otrzymały cztery wolontariuszki: Edyta Świtkiewicz, Aleksandra Brzozowska, Aleksandra Ratkowska i Maja Rydzewska.
Osoby działające na co dzień w Płockim Wolontariacie to stu pięćdziesięciu fantastycznych ludzi, a wśród nich: uczniowie z gimnazjów i liceów, seniorzy i właściciele firm, którzy pomagać potrafią jak nikt inny. Bal zorganizowany przez Płocki Wolontariat to wyjątkowe święto dla wszystkich osób, które od kilku lat systematycznie, z wielką cierpliwością wspierają i dzielą się swoim czasem z najbardziej potrzebującymi. To dzięki ich wsparciu prowadzone są płockie odrabianki. W ramach akcji „Korek” wolontariusze pomagają w nauce i odrabianiu lekcji, organizują też akcje profesjonalnego strzyżenia. Od kilku lat dzięki Marcinowi Malinowskiemu, prezesowi firmy Tech-Eksport mamy 25 maluchów dostają pieluchy dla swoich pociech. Trwa akcja wspierania płockich placówek w ramach najnowszej akcji „Pluszaki”. Pieniądze zebrane ze sprzedaży niezwykłych przytulanek pomogą podopiecznym płockich stowarzyszeń. – Ludzie, którzy u nas zostają, poczuli, czym naprawdę jest pomaganie z potrzeby serca i są tu dla innych ludzi. Każdy musi znaleźć przestrzeń w tym miejscu. I tak naprawdę im człowiek bardziej dojrzały, tym szybciej tę przestrzeń sobie organizuje. Buduje sobie też potrzebę bycia z nami. Taki wolontariat nie tworzy się od razu. Tworzą go ludzie szczególni, odpowiedzialni, sumienni, którzy chcą i potrafią podzielić się swoim czasem, swoimi umiejętnościami z innymi. My właśnie takich wolontariuszy mamy – mówiła Beata Olszewska, szefowa Płockiego Wolontariatu. Jej zdaniem wolontariat to pasja, która uczy tego, aby nie oceniać, aby umieć słuchać, lubić ludzi.
Podobnie o pomaganiu innym mówią wolontariusze. Maja Rydzewska, uczennica III klasy humanistycznej w LO Małachowskiego, społecznikowską pasję realizuje od pierwszej klasy liceum. – Wiedziałam, jak to mniej więcej wygląda, bo moje koleżanki zaangażowane były w pracę wolontarystyczną i bardzo podobało mi się to, co one robią. Miałam także pomysł na to, jak pomagać. Stąd udział w akcji „Korek”, ale chętnie także angażuję się w pomoc osobom niepełnosprawnym – mówi Maja Rydzewska. Na pytanie, czy trudno jest pomagać innym odpowiada: – Jeśli komuś na czymś bardzo zależy, to nie ma żadnego problemu.
Takie samo zdanie ma jej klasowa przyjaciółka Aleksandra Ratkowska, z którą od kilku lat wspólnie działają w Płockim Wolontariacie. – Często słyszy się, że pomaganie jest modne. Może i tak, ale dla ludzi, którzy traktują to poważnie, tego argumentu po prostu nie ma. W naszym wolontariacie pomagają, bo czują taką potrzebę i dlatego tu są. Wolontariat to wolontariat, i już – mówi Ola Ratkowska, która pomaga w ramach akcji „Korek”.
Podczas sobotniej gali Maja i Ola odebrały szklane serca – nagrodę przyznaną przez koleżanki i kolegów działających w wolontariacie. Kolejne dwa trafiły do Edyty Świtkiewicz i Aleksandry Brzozowskiej. Szklane serca odebrali także wolontariusze działający i wspierający akcje prowadzone przez wolontariat: Marcin Malinowski, pomysłodawca i realizator akcji „Od serducha dla malucha”, właściciel sieci aptek Avena oraz Artur Koziński. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze