Reklama

Wójt ma więcej niż prezydent

08/02/2007 13:00
Postanowiliśmy zajrzeć do portfeli wójtów, starostów i prezydenta Płocka. Stawki pensji w regionie okazały się bardzo zróżnicowane. Wójtem opłaca się być w Starej Białej czy Słupnie, niekoniecznie zaś w Małej Wsi czy Sannikach.
Gdy chodzi o starostów, to najwięcej w portfelu ma włodarz powiatu płockiego, a najmniej gostynińskiego. Prezydent Płocka co miesiąc do ręki dostaje 5 tys. 439 zł. Wynika z tego, że więcej zarabia niejeden wójt, więc choć funkcja prezydenta Płocka jest prestiżowa, to nie przynosi nadzwyczajnych profitów.Elżbieta Grzybowska
e.grzybowska@tp.com.pl
Wszystko albo wiele zależy od rady. Jeśli jest życzliwa, zadecyduje o podwyżce wynagrodzenia zasadniczego (Słupno) lub dodatku specjalnego (Gostynin). Zdarza się jednak, że samorządowiec sam nie chce zarabiać za dużo i na przykład rezygnuje z telefonu służbowego czy diet za pracę w jakiejś komisji.
Szukając danych do tego artykułu, zadzwoniliśmy do dwóch miast, dwóch gmin i miast, trzech starostw i 25 gmin. W większości z nich udało nam się uzyskać dane o wynagrodzeniach netto i tu sprawa jest jasna. Gorzej z gminami, gdzie żadną miarą nikt nie chciał zdradzić, ile faktycznie dostaje do kieszeni wójt czy burmistrz. To oczywiście trochę wbrew interesom bohaterów naszego tekstu. Sumy brutto na wielu mogą zrobić zawrotne wrażenie i zaciemniają rzeczywistą sytuację. Czytelnik zwróci uwagę, że ktoś na przykład zarabia brutto ponad 10 tys. zł, ale musi pamiętać, że im wyższe pobory, tym wyższy podatek od nich. Gdy więc będziemy podawać kwotę brutto, trzeba pamiętać, że faktycznie dany samorządowiec dostaje do ręki średnio od 3 do 4 tysiący zł mniej.
Przejdźmy zatem do meritum. Zdecydowanie lepiej być starostą w Płocku, gdzie Michał Boszko co miesiąc dostaje do ręki 6 tys. 224 zł (wszędzie ominęliśmy grosze) niż starostą w Gostyninie. Obecny starosta Jan Baranowski zarabia bowiem 5 tys. 63 zł. Gdzieś wokół tej kwoty będą także oscylować zarobki starosty sierpeckiego, Sławomira Fułka, którego zarobki brutto wynoszą 8 tys. 863 zł.
Niejeden wójt ma od nich więcej, ale niejeden dużo mniej. Na przykład zarobki wójtów w Wyszogrodzie czy Małej Wsi różnią się o... 2 tys. zł. Wójt Małej Wsi Wojciech Zmysłowski zarabia najmniej ze wszystkich samorządowców w regionie. Na koniec miesiąca z kasy gminy dostaje zaledwie 3 tys. 504 zł. Więcej o 376 zł od niego zarabia wójt Sannik Gabriel Wieczorek (komentuje, że to chyba najmniej w całym kraju, ale jak się okazuje, jest w małym błędzie), ale obaj zdecydowanie sytuują się na końcu listy samorządowych zarobków.
Pułap 4 tys. zł osiągnęli gospodarze gmin Nowy Duninów, Bielsk, Pacyna i Szczutowo.
ak więc Mirosław Krysiak z Nowego Duninowa dostaje 4 tys. 287 zł wypłaty, Krzysztofowi Woźniakowi z Pacyny na życie miesięcznie wystarcza 4 tys. 537 zł, Józef Rozkosz z Bielska może liczyć na 4 tys. 600 zł (podkreśla, że dobrowolnie zrezygnował z komórki służbowej i diet za pracę w komisji przeciwalkoholowej), a Jakub Smólczyński ze Szczutowa ma tylko 30 zł więcej, czyli 4 tys. 630 zł.
Kolejny próg zarobkowy to kwota powyżej 5 tys. zł. W grupie tej znajdują się gminy: Bodzanów, Słubice, Gozdowo, Zawidz, Wyszogród, Rościszewo, Staroźreby. A więc po kolei. Jarosław Dorobek z Bodzanowa zarabia 5 tys. 272 zł, Józef Walewski ze Słubic ma na czysto 5 tys. 504 zł, pensja Dariusza Kalkowskiego z Gozdowa wynosi 5 tys. 413 zł, Wojciech Gajewski z Zawidza zarabia 5 tys. 500 zł, burmistrz Wyszogrodu Henryk Klusiewicz dostaje 5 tys. 696 zł, Jan Sugajski z Rościszewa zarabia 5 tys. 750 zł, a Józef Stradomski ze Staroźreb może liczyć na 5 tys. 949 zł (i przyznaje, że sam nie chciał podwyżki, ponieważ i podatki, i diety radnych pozostały w gminie na poziomie roku ubiegłego). Natomiast burmistrz Sierpca Marek Kośmider zarabia 5 tys. 710 zł.
Najwyżej w rankingu stoją wójtowie z Brudzenia Dużego i Starej Białej. Henryk Kisielewski z Brudzenia może miesięcznie wydać 6 tys. 191 zł, niewiele mniej przyznali radni wójtowi Starej Białej Sławomirowi Wawrzyńskiemu – 6 tys. 169 zł (podwyższono mu ostatnio dodatek specjalny).
Zarobki tylko brutto
Teraz pora na miasta i gminy, w których podano nam zarobki brutto (w taki sposób, jak je zapisano w uchwale). Mimo naszych usilnych próśb, urzędnicy byli nieugięci. Niektórzy przekonywali, że innymi danymi nie dysponują lub też zarzekali się, że są nieuprawnieni do podawania dokładniejszych informacji.
W przypadku tej grupy samorządowców niekwestionowanym liderem jest burmistrz Gostynina Włodzimierz Śniecikowski – 10 tys. 517 zł brutto (podwyższono mu w tym roku dodatek specjalny, brutto wynosi on 2 tys. 764 zł. Numer dwa na tej liście to Słupno – wójt Stefan Jakubowski zarabia brutto 9 tys. 578 zł (w nowym roku dostał podwyżkę o ok. 100 zł), a numer trzy Mochowo – Jadwiga Przedpełska zarabia 9 tys. 174 zł (nota bene to jedyna kobieta w regionie na stanowisku wójta).
„Ośmiotysięcznikami” okazali się kolejno: Stanisław Sztendur z Bulkowa (8 tys. 342 zł brutto), Sławomir Wiśniewski z Drobina (8 tys. 390 zł brutto), burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak (8 tys. 652 zł brutto), wójt gminy Sierpc Tadeusz Pakieła (8 tys. 708 zł), wójt gminy Gostynin Jan K. Krzewicki (8 tys. 890 zł brutto).
Ponad 7 tys. zł brutto zarabiają wójt Łącka Zbigniew Białecki (7 tys. 579 zł brutto, niedawno wzrósł o 5 % jeden ze składników wynagrodzenia) i wójt Radzanowa Tadeusz Pokorski (7 tys. 839 zł). Najniżej rada wyceniła zarobki Jerzego Sochackiego ze Szczawina Kościelnego – na 6 tys. 990 zł brutto. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości