Reklama

WładysŁawka Poetycka w ogrodzie Książnicy. Poeci i malarze na ławeczce

Już osiem lat autorzy wierszy spotykają się z okazji imienin Władysława (Broniewskiego) przy Zaczytanej Ławeczce w Książnicy Płockiej. Kolejna WładysŁawka Poetycka odbyła się pod hasłem „Echa przeszłości, głosy współczesności” i była połączona z wernisażem sekcji plastycznej Płockiego Stowarzyszenia Twórców Kultury.

Zaczytana Ławeczka, mająca formę otwartej książki, jest w ogrodzie Książnicy od 2016 roku. Różni się od innych płockich ławeczek tym, że nie siedzi na niej żadna postać, a wizerunek Broniewskiego i fragment jego wiersza „Po co żyjemy” zostały wkomponowane w oparcie. Całość zaprojektowała Laura La Wasilewska, absolwentka Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie na zaproszenie Fundacji Zaczytani.org. Fundusze zebrali druhny i druhowie z Chorągwi Mazowieckiej ZHP. Pierwsza zasiadła na niej córka poety – Maria Broniewska-Pijanowska. Dziś siadają tam współcześni ludzie pióra i kolekcjonerzy „ławeczek” z całej Polski.

Tegoroczna WładysŁawka rozpoczęła się od wernisażu Płockiego Stowarzyszenia Twórców Kultury w sali kolumnowej Książnicy. Pokaz prac zainaugurował obchody jubileuszu 40-lecia PSTK. Kolejną wystawę sekcji plastycznej można oglądać w Domu Darmstadt, jesienią wyjdzie publikacja poświęcona historii i członkom Stowarzyszenia.

Reklama

Na wystawie „Pasjonatki – 40 lat minęło PSTK” swoje obrazy zaprezentowały: Teresa Dominik, Magdalena Anna Pawłowska, Jolanta Pawłowska (Polowa), Jolanta Zmysłowska, Maria Bukowska, Maria Żak, Bożena Marszałek, Elżbieta Kwilman, Hanna Kostrzewska, Barbara Stoparek, Barbara Tyszkiewicz, Danuta Łyzińska, Patrycja Owczarzak, Agnieszka Kraśniewska, Hanna Teresa Woźniak-Kwiatkowska, Jadwiga Kaliwoda-Parzyńska. Autorzy opowiadali, skąd czerpią inspiracje i co najbardziej lubią malować. Jolanta Pawłowska zaczynała od prac olejnych. Teraz odkrywa możliwości pasteli, dzięki którym obrazy powstają znacznie szybciej. Jej autorytetem w malarstwie jest Paul Cézanne. Jolanta Zmysłowska swój warsztat doskonali w działającej przy POKiS-ie Malarni. W tym roku zdobyła wyróżnienie w organizowanym przez Muzeum Mazowieckie konkursie na stworzenie własnej wersji obrazu Tadeusza Zaremby „Przemiany”. Barbara Tyszkiewicz maluje energetyczne, kolorowe obrazy abstrakcyjne. Patrycja Owczarzak wybiera stonowaną kolorystykę. Elżbieta Kwilman uwiecznia krajobrazy, a Teresa Dominik – ludzi.

Po wernisażu uczestnicy przeszli do ogrodu. Przy Zaczytanej Ławeczce nie tylko prezentowali swoje wiersze i fragmenty prozy. Także śpiewali (Alina Jezierska i Jolanta Krakowska). Jolanta Michalska zaprezentowała fragment opowiadania. rozgrywającego się na jej ukochanych Gmurach. Jadwiga Kaliwoda-Parzyńska zapraszała do swojego tomiku wierszy „Konwaliowy sen”.

Reklama

Z wielkim sentymentem o Broniewskim mówił Lech Franczak. Poeta jest mu bliski z dwóch powodów – legionowy szlak „Orlika” wiódł przez rodzinne miejscowości Franczaka na Wołyniu. Obaj chodzili też do „Jagiellonki” – jeden był uczniem Gimnazjum Polskiego, drugi – nauczycielem i trenerem w Liceum Ogólnokształcącym im. Władysława Jagiełły, do którego wcześniej chodził Broniewski. W wierszu „Nad Tumem rzeźbił słowa” Franczak napisał:

„w bliskości zrodzone dobrem i pięknem/nie parzy nienawiścią/dlatego ocalą go tutejsi poeci/bo żeby żyć pięknie należy żyć duchowo”.

Reklama

 

Fascynacji Noblistką Wisławą Szymborską nie ukrywa Andrzej Kowalski. W 2023 roku, w którym przypadła setna rocznica urodzin poetki, spróbował jej ulubionej formy – limeryku. Wydał tomik „Niby – limeryki i już po nich”.

Własne utwory czytali także: Anna Włochowska, Elżbieta Maliszewska, Karolina Poniatowska, Tadeusz Dejnecki, Sławomir Laskowski i Sławomir Zmysłowski.

- Zebrały się tu osoby o podwyższonej wrażliwości na kolor, światło i słowo – podkreśliła dyrektor Książnicy, Joanna Banasiak.

Prowadzący spotkanie bibliotekarz i poeta Maciek Woźniak przypominał, że dziedzictwo Broniewskiego jest w mieście urodzenia poety ciągle obecne. Książnica Płocka utrwala je w wydawnictwach i poprzez konkursy. Jednym z laureatów Ogólnopolskiego Konkursu „O Liść Dębu” i przez kilka edycji jurorem był Marek Grala. „ Hojny w stosunku do dorosłych i do zwierząt” pożegnał się z Płockiem wzruszającym tomikiem „Koty, kotki, koteczki”.

Reklama

Fot. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości