Jak policzyli statystycy Ekstraklasy, w najbliższym sezonie 2021/22 czeka kibiców 306 meczów, które zostaną rozegrane przez 18 zespołów w 34 kolejkach. W sumie piłkarze będą „w pracy” przez 303 dni. Na koniec zostanie wyłoniony mistrz Polski i trzech spadkowiczów.
Mamy nadzieję, że wśród tych trzech spadkowiczów nie będzie Wisły Płock, która w sobotę o godz. 20.00 rozpocznie swój szósty z rzędu sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwszym rywalem Nafciarzy będzie Legia Warszawa.
Na co kibice liczą w tym sezonie? Jak zwykle, na najlepszy wynik, ale raczej nie na tytuł Mistrza Polski. Czy zatem znowu na utrzymanie? Mamy nadzieję, że jednak nie. Drużyna ma już dużo doświadczenia, została wzmocniona przed sezonem i choć mecze kontrolne, choćby ten z Widzewem, nie napawają optymizmem, to jak zwykle marzymy, by zająć przynajmniej miejsce w środku tabeli i nie drżeć o końcowy rezultat.
Patrząc na skład zespołu w sezonie 2021/22 trzeba stwierdzić, że drużyna została oczyszczona z zawodników ściągniętych do Płocka przez poprzedniego dyrektora Marka Jóźwiaka i mocno odmłodzona. Na liście jest kilku nowych piłkarzy urodzonych już w XXI wieku, ale z profesjonalnymi kontraktami. Umiejętności pewnie będą szlifować w drugiej drużynie, ale nie będą bez szans na walkę o miejsce w pierwszej.
Rozgrywki nowego sezonu rozpoczynamy od wyjazdowego pojedynku z Legią. 2 sierpnia, również na wyjeździe zagramy z Lechią Gdańsk. Dopiero w trzeciej kolejce zobaczymy piłkarzy na stadionie przy ul. Łukasiewicza.
Dwie pierwsze kolejki są wyjazdowe na życzenie klubu. Jak wszyscy wiedzą, stadion Wisły jest w przebudowie, a budowlańcom potrzebne były te dwa dodatkowe tygodnie, by mogli wykonać prace, które umożliwią im oddanie trybuny wschodniej już we wrześniu.
Możemy się spodziewać, że pojedynek 8. kolejki wyznaczony na 18 września z Jagiellonią Białystok albo 16 października dopiero 11. serii z Pogonią Szczecin, piłkarze Wisły zagrają w obecności kilku tysięcy widzów.
Czekamy na pierwszy gwizdek i trzymamy kciuki za drużynę Macieja Bartoszka.
Jol.
fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze