Reklama

Wisła poniżej oczekiwań

10/11/2015 09:12
Zanim piłkarze ręczni Orlen Wisły wybiegli w tym sezonie na parkiety w Lidze Mistrzów, zostali zakwalifikowani do grupy 16 najlepszych europejskich drużyn. To wielkie wyróżnienie, efekt dwóch ostatnich sezonów i wychodzenia z fazy grupowej rozgrywek do TOP 16. Czy w aktualnie rozgrywanej edycji płocki zespół również awansuje do kolejnej fazy?
W sezonie 2015/2016 Orlen Wisła rozegrała już sześć spotkań w Lidze Mistrzów. Za tydzień, po meczu z Besiktasem Stambuł, będzie na półmetku fazy grupowej. Przed tym meczem zajmuje VI miejsce w tabeli – pozycję, która gwarantuje grę w kolejnych etapach rozgrywek.
Orlen Wisła wygrała w tym sezonie jeden mecz na wyjeździe z Celje Pivovarna Lasko oraz zremisowała w 1. kolejce z MVM Veszprem. Pozostałe pojedynki przegrała. Najgorszy wynik odnotowała z THW Kiel i Flensburg Handewitt w Płocku. Całkiem przyzwoicie zagrała w wyjazdowych spotkaniach z Paris Saint Germain i HC PPD Zagrzeb.
Po 6. kolejce rozgrywek kibice czują niedosyt. Fachowcy z EHF także oceniają występy płockiej ekipy jako rozczarowanie sezonu. Na pocieszenie można dodać, że nazywają tak również spotkania Vive Tauron Kielce rozgrywane w grupie B.
Krytykowany przez wielu nowy system rozgrywek Ligi Mistrzów okazał się strzałem w dziesiątkę. Już pierwsza kolejka okazała się serią niespodzianek, punkty stracili bowiem wszyscy faworyci, co tylko dodawało smaczku przed kolejnymi starciami. Zwycięstwo Zagrzebia nad Kiel, Flensburga nad PSG oraz remis Veszprem w Płocku dawał nadzieję na wyrównaną stawkę. Niestety kolejne spotkania pokazały, że pierwsza kolejka, przynajmniej w grupie A, była tylko wypadkiem przy pracy gigantów piłki ręcznej, a dalsza część wyników jest coraz bardziej przewidywalna.
Po porażkach z Kiel i Flensburgiem Orlen Wisła straciła szansę na walkę o miejsce w czwórce najlepszych drużyn w grupie A, ale nadal może powalczyć z Zagrzebiem o V pozycję w tabeli. Jest bowiem mało prawdopodobne, by Zagrzeb wygrał spotkanie we Flensburgu i raczej niemożliwe, żeby płocki zespół stracił punkty w swojej hali z Besiktasem. Przewidywane wyniki dadzą ogromną szansę na zmniejszenie straty do V miejsca w tabeli. Wyżej raczej trudno będzie się wspiąć.
Tabela nie wygląda zbyt dobrze. Bardzo dużo zależeć będzie od pojedynku z Besiktasem. Wygrana da nadzieję na dobrą drugą rundę rozgrywek, a porażka sprawi, że walka o awans do kolejnej fazy będzie niezmiernie trudna.

Spotkania z Besiktasem

W drugiej rundzie, która rozpocznie się 21 listopada, Orlen Wisła rozegra pierwszy mecz na wyjeździe z Besiktasem. W poprzedniej edycji obie drużyny spotkały się już w pierwszej kolejce. Wtedy płocczanie pokonali rywali 28:19, w rewanżu wygrali 33:30.
W pierwszym meczu najwięcej, bo aż 7 goli strzelił Dan Emil Racotea. 4 bramki dorzucił Nemanja Zelenovic, a po 3 Milan Pusica i Adam Wiśniewski. W zespole gości po 4 razy pokonywali płockich bramkarzy: Ramazan Done i Tolga Ozbahar. W rewanżu w Stambule najwięcej, 8 bramek strzelił Valentin Ghionea, a po 5 razy trafiali do bramki zawodnicy, których już w Płocku nie ma: Mariusz Jurkiewicz, Sasza Tioumentsev oraz Kamil Syprzak. Najskuteczniejsi w zespole rywala byli natomiast: Ozbahar – 8 i Senoi Boyar – 5.
Z układu tabeli grupy A widać wyraźnie, że Besiktas musi przejść „okres adaptacyjny” w Lidze Mistrzów. Istnieje więc jeszcze szansa na pokonanie rywala.
Z ekipy tureckiego mistrza odeszli: Erwin Feutchmann (Lemgo), Yunus Özmusul (TVB 1898 Stuttgart), Vedran Zrnić (Nexe), Bulent Erkol (Trabzonspor), Oguzhan Buyuk (Bahcesehir SK), Viktor Ladyko (koniec kariery), a zespół wzmocnili: Nemanja Pribak (Vardar), Miroslav Kocić (HC Vojvodina), Darko Djukić (Metalurg), Mehmet Demirezen (Ankara BSB Spor).
Rywale Orlen Wisły przegrywali wszystkie swoje spotkania w tym sezonie. Wygrali dopiero w 6. kolejce z PDD Zagrzeb 32:30. Bohaterami spotkania byli: Done, zdobywca 10 goli, Dacevic Predrag i Ozbahar (po 5) oraz Pribak – 4 bramki.
Spotkanie w Orlen Arenie zapowiada się zatem emocjonująco. Co prawda płocki zespół w ostatnich spotkaniach nie miał zbyt wielu powodów do radości, ale czas to zmienić. Do końca 2015 roku podopieczni trenera Cadenasa mają do rozegrania cztery spotkania, co oznacza, że jest do zdobycia 8 pkt.
Optymista policzy, że Orlen Wisła powinna zdobyć sześć punktów, wygrać dwa razy z Besiktasem i pokonać u siebie Zagrzeb. Zwycięstwo nad Flensburgiem na wyjeździe graniczy jednak z cudem. Jeśli plan się powiedzie, płocczanie będą mieli na swoim koncie 9 pkt.
Bezpośredni sąsiad z tabeli, Zagrzeb, ma rozegrać do końca 2015 roku dwa spotkania z Flensburgiem, z Besiktasem u siebie i na koniec z Orlen Wisłą w Płocku. Patrząc realnie, może do swojego konta dopisać najwyżej 2 pkt. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że z przewagą 1 pkt. zespół Cadenasa wskoczy na IV miejsce w tabeli. Potem ten wynik trzeba będzie dowieźć tylko do końca fazy grupowej, a to już będzie sukces.
Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości