Reklama

Wisła Płock w samym środku tabeli PKO BP Ekstraklasy. Blisko i do triumfu, i do blamażu

31/03/2023 13:00

Do końca sezonu 2022/23 zostało już tylko dziewięć kolejek. Wisła Płock rozegra pięć pojedynków na swoim stadionie i cztery na wyjeździe. Dziewięć meczów to szansa na zdobycie 27 punktów. Raczej mało prawdopodobne, że na ostatniej prostej do Mistrzostwa Polski potknie się Raków Częstochowa, ale na pozostałych miejscach w tabeli może dojść do wielkich zmian.

W swojej 7-letniej przygodzie w Ekstraklasie Wisła zdecydowanie częściej walczyła o utrzymanie, niż o miejsce dające grę w europejskich pucharach. Po 25. kolejkach tego sezonu podopieczni trenera Pavola Stano zajmują ósme miejsce w tabeli, a i tak na forach internetowych pojawia się mnóstwo wpisów podpowiadających właścicielowi Wisły, kto powinien stracić pracę w klubie. Czy to w porządku?
Nie ma co powtarzać, że Wisła była rewelacją pierwszej części tego sezonu, a jej gracze – Davo i Rafał Wolski – przodowali w klasyfikacji strzelców i kanadyjskiej. Zasłużone komplementy padały pod adresem trenera Stano, a drużyna była nagradzana we wszystkich plebiscytach. Zawodnicy Wisły trafiali do najlepszych jedenastek danej kolejki. Od pierwszej do ósmej kolejki Wisła zajmowała pozycję lidera, wygrywając z kolejnymi przeciwnikami, a tylko raz kończąc pojedynek remisem. 
Po porażce z Widzewem w Łodzi sprawnie działająca maszyna zaczęła się zacinać. Mecze kończyły się remisami i porażkami, a najmniej było zwycięstw. Przypomnijmy, że do końca rundy jesiennej Wisła grała w bardzo podobnym składzie co na początku rozgrywek.
Okres przygotowawczy do rundy rewanżowej został porządnie przepracowany, tyle że zanim zawodnicy na dobre się rozkręcili, najskuteczniejszy strzelec drużyny zmienił klubowe barwy. I wszystko się rozjechało…
Podczas jednej z konferencji prasowych trener Stano tak powiedział na temat Davo: - Decyzja o odejściu Davo nie była tylko decyzją naszych działaczy, ale wszystko było konfrontowane ze mną i ostatnie słowo miałem ja. Rozmowy były toczone w taki sposób, że on chciał tam pójść. Widziałem, jaką nam daje jakość, nie tylko w ofensywie, ale także na innych pozycjach. Uważam, że jesteśmy w stanie załatać tę dziurę po zawodniku. 
Davo był zawodnikiem potrafiącym zakończyć akcję, ale było to kosztem czegoś. Zespół jest cały czas w budowie. Po pierwszych meczach sezonu nie mówiłem, że gramy o europejskie puchary czy górne lokaty. Każdy na początku sezonu ma duże wymagania względem siebie, ale wierzę w to, że drużyna, która tu została, da radę. Trzeba też brać pod uwagę jedną rzecz. Nie wiemy, jaka byłaby sytuacja za pół roku. Czy wygralibyśmy te mecze, czy Davo nie złapałby kontuzji – nie wiemy tego. Wiem natomiast, dlaczego tak zrobiliśmy. Jesteśmy grupą ludzi z ambicjami, decyzja była podjęta w sztabie i jesteśmy przekonani, że damy radę. Przypominam, że kiedy Davo trafił do klubu, to zarzucano nam, że on przychodzi z dyskoteki. Mówiono, że ci, których dostajemy, to szrot. A okazało się, że oni przyszli po porządnym skautingu, a teraz wykorzystaliśmy możliwość ich sprzedania. Moim zdaniem to jest normalna rzecz, zwłaszcza gdy klub ma problemy finansowe. Potrzebuję zawodników, którzy nie zaprzątają sobie głowy finansami. Po prostu to jest jak karuzela. Wiemy, że ci, którzy tu przychodzą, mogą być sprzedani. Ważne, by w klubie byli zawodnicy, którzy takiego piłkarza są w stanie zastąpić. Jestem przekonany, że my takich mamy – skomentował trener Pavol Stano. 
Jak na razie jeszcze nie widać, czy mamy takich zawodników, czy też nie. Faktem jest, że w siedmiu tegorocznych spotkaniach Wisła strzeliła pięć goli, zdobywając cztery punkty. W porównaniu do pierwszych siedmiu meczów z początku sezonu jest to pod każdym względem porażka. Jednak patrząc na tabelę, nie można zapominać, że sytuacja Wisły wcale nie jest taka zła, i choć wszystko jeszcze może się zdarzyć, to jednak bliżej nam do górnej części tabeli, niż do strefy spadkowej.
Kibic powinien być z drużyną na dobre i na złe. Na razie nic złego się nie dzieje. Owszem – jest kryzys, ale zespół jest nieobliczalny, do końca sezonu może wygrać większość meczów, może też większość przegrać. 
Czy pomoże obrażanie i nakaz natychmiastowego opuszczenia klubu? Na pewno nie. Ale na pewno dużo zmieni poprawienie atmosfery. Na trybunach jest całkiem przyzwoicie, ale w Internecie... Strach otwierać kibicowskie strony.
Przed meczem z Widzewem, w trakcie wywiadu z prezesem Wisły Tomaszem Marcem padło zapewnienie z jego strony, że trener może być spokojny o swoją posadę. Nie słychać też sygnałów z ratusza, by i sam prezes stracił zaufanie. Może więc lepiej byłoby wspólnie dopingować zespół, nie wyrzucać nikogo z klubu ani sztabu szkoleniowego i czekać na efekty. W przeciwieństwie do kilku klubów znajdujących się w strefie spadkowej, mamy jeszcze w co wierzyć.
Wisłę czeka dziewięć meczów, w nawiasach podajemy wyniki w rundy jesiennej. Dwa zostaną rozegrane na stadionie w Płocku. Najpierw 2 kwietnia z Radomiakiem (0:2), a potem 8 kwietnia z Zagłębiem Lubin (1:2). Tydzień później drużynę czeka wyjazd do Gliwic na spotkanie z Piastem (1:0), a 22 kwietnia będziemy podejmować w Płocku Jagiellonię Białystok (1:1). 
29 kwietnia odwiedzimy Legię Warszawa (2:1), a 6 maja podejmiemy Stal Mielec (1:1).13 maja zawitamy na stadion Śląska we Wrocławiu (1:2), a 20 maja będziemy żądni rewanżu za sromotną porażkę 1:7 z Rakowem w Częstochowie. Pełne trybuny na pewno pomogą Wiśle w zatarciu tamtego fatalnego wręcz wrażenia. 
Rozgrywki zakończymy w ostatni weekend maja. Przeciwnikiem Wisły będzie Cracovia, którą na własnym stadionie drużyna Nafciarzy pokonała 1:0. Po tym meczu piłkarze wyjadą na urlopy, by przygotowywać się do kolejnego sezonu – mamy nadzieję, że ponownie w Ekstraklasie. 
W nowym sezonie Wisła będzie grała na oddanym w całości do użytku ORLEN Stadionie im. Kazimierza Górskiego.

Jola Marciniak

Reklama

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości