Reklama

Wisła Płock-Fotex Veszprem 25:30 (9:13) - Nie zagrali na 100%

15/11/2002 13:12
Przed meczem kibice zdawali sobie sprawę, że będzie bardzo trudno, ale zwycięstwo jest możliwe. Warunkiem jest gra wszystkich piłkarzy na 100% możliwości. Jeśli zagrają tak, jak to już pokazywali w tym sezonie, wtedy niestraszny im nawet finalista Ligi Mistrzów i Superpucharu.I jeśli przed pierwszym meczem Ligi Mistrzów ktoś miał nadzieję, że Wisła poradzi Fotexem z Veszprem, z zespołem w skład którego wchodzi 12 reprezentantów: Węgier, Jugosławii, Chorwacji i Macedonii, do tego dwóch naturalizowanych Kubańczyków (o ciemniej karnacji skóry), w którym gra trzech zawodników mających powyżej 2 metrów wzrostu, to ją stracił w 10 min. Pierwsze 10 minut było wyrównane i zakończyło się wynikiem 3:3. Obie drużyny popełniały wówczas błędy. Goście szybko odzyskali pewność siebie i w 19 min. prowadzili 9:4, a w 25 min. już 13:6. Wydawało się, że będzie pogrom płocczan, tym bardziej, że ci jakby zapomnieli jak się zdobywa gole. Rzucali wprost w mur, obok słupków, albo pozwalali popisać się bramkarskim kunsztem Arpadowi Sterbikowi, 2-metrowemu zawodnikowi ważącemu 115 kg, który zadziwiał sprawnością i niesamowitym wprost refleksem. W czasie całego meczu udało mu się obronić pięć rzutów karnych, nie mogli go pokonać: Mariusz Jurasik, Andrzej Mokrzki, Artur Niedzielski i Witalij Titov. W płockim zespole radził sobie tylko Damian Drobik, który mógł równać się wzrostem z przeciwnikami. Pozostali, czy to w sytuacjach sam na sam, czy próbując zdobywać gole z kontry musieli uznać wyższość etatowego reprezentanta Jugosławii, który ze stoickim spokojem odbijał piłki wszystkimi częściami ciała. Nie udawało się go pokonać strzelając w nogi, rękami potrafił odbić każdą górną piłkę, a jak trzeba było, to wprawił w ruch biodra i też odbijał. Inna sprawa, że płocczanie byli trochę na bakier z celnością. Rzucali tak, jakby nie znali swojej hali. Spora przewaga z 25 min. chyba trochę uśpiła gości, bo pozwolili na zmniejszenie rozmiarów porażki przed przerwą. Udało się celnie rzucić Titovowi, Niedzielskiemu, rzut karny obronił Artur Góral, a ostatnią bramkę przed przerwą zdobył Damian Wleklak. Po przerwie niewiele się zmieniło, tyle że płocczanom udało się kilka razy doprowadzić do 3 goli różnicy. W 37 min. było 13:16, w 41 min. 16:19 i w 44 min. 17:20. Za każdym jednak razem, kiedy była 3-bramkowa różnica goście szybko odskakiwali. Jeszcze w 51 min. Wisła przegrywała tylko 20:23, by różnica szybko się powiększyła. W 55 min. było 21:25, a w 57 min. nawet 29:22. Taka różnica ich zadowalała, przestali walczyć, co pozwoliło Wiśle doprowadzić tylko do przegranej 5-bramkowej. Płocczanie mogli wygrać to spotkanie, ale popełnili mnóstwo błędów. Choćby nie wykorzystując 5 rzutów karnych, podyktowanych przez sędziów. Wszyscy wiedzieli, że łatwo nie będzie i choć może trudno w to uwierzyć, to szansa na zwycięstwo była. Tyle, że na swoim najwyższym poziomie powinni zagrać wszyscy zawodnicy. Tymczasem zadowoleni z występu mogą być tylko: Sławomir Szmal, który obronił kilka mocnych strzałów, Damian Drobik oraz Witalij Titov, którego strzały sprawiały najwięcej trudności Sterbikowi. Nieźle zagrał także Damian Wleklak, ale zbyt wiele piłek mijało bramkę. Pierwsze doświadczenia Wisły w Lidze Mistrzów na pewno nie są zbyt pozytywne, ale kibicom pozostaje mieć nadzieję, że teraz już będzie tylko łatwiej. W najbliższą sobotę Wisła grać będzie z najbardziej utytułowaną drużyną poprzedniego sezonu - S.C. Magdeburg. Trudno liczyć na dobry wynik w sytuacji, kiedy płocczanie nie potrafili poradzić sobie z przeciwnikiem we własnej hali. Wisła: Szmal, Marszałek, Góral – Niedzielski 5/2, Kisiel, Drobik 6, Wleklak 4, Mokrzki, Titov 3, Zołoteńko 1, Dębski 1, Wuszter, Jurasik 5, Paluch. Kary: 2 min. Fotex: Arpad, Fazekas – Aldazabal, Eles 2, Perez 6, Csoknyai, Laarov 6/1, Toth, Ivancsik, Dzomba 8/4, Pasztor 4, Gal 2, Zsigmond 2, Jovic. Kary: 12 min. Trener: Zdravko Zovko Sędziowali: Ladislav Podlucky i Jan Rudinsky ze Słowacji. Widzów ok. 1100 w hali i 300 osób przy telebimie. Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości