Wisła II: Michalski - Budnicki, Kokosiński, Winnicki, Cegłowski, Pesta, Vileniskis (46 Kondev), Figacz, Skierkowski, Pędzierski (46 Fortuna), Grudzień (80 Mysior).
Goście zdobyli gola w 30 min. po rzucie karnym. Był to prezent od sędziego, który wcale nie musiał wskazywać na “jedenastkę”. Mariusz Pesta przewrócił się na polu karnym, bo trzeba przypomnieć, że warunki atmosferyczne były fatalne, a piłka uderzyła go w rękę.
Wisła w tej części spotkania miała sytuacje do strzelenia gola. Największe szanse na zdobycie bramki miał Pędzierski, który znalazł się sam na sam z bramkarzem. Zamiast dograć do Grudnia, próbował sam strzelić i piłka poszybowała obok słupka. Bardzo młody zespół Wisły (większość piłkarzy jest w trakcie zdawania matur), w składzie którego tym razem nie było doświadczonych piłkarzy, postawił wszystko na jedną kartę. W 60 min. świetnie zachował się Grudzień, który doprowadził do remisu. Krótko potem Wisła miała szansę na strzelenie zwycięskiego gola. Kondev znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale z tego pojedynku zwycięsko wyszedł przeciwnik. W 88 min. goście mogli zwyciężyć, ale jej bohaterem stał się bramkarz Wisły Michalski, który wybronił strzał rywala.
- W tym składzie zrobiliśmy wszystko co było możliwe - powiedział Jan Błaszczyk, trener drużyny. - Zawodnicy mają matury, a to dla nich jest bardzo ważne, a na dodatek, dwóch podstawowych zawodników: Sławomir Peszko i Artur Lemanowicz, wyjechało w niedzielę z kadrą do Austrii.
Po meczu Widzew - Wisła trener Jabłoński powiedział, że niektórzy piłkarze z jego drużyny trafią do rezerw. Wygląda więc, że w następnej kolejce Wisła II zanotuje zwycięstwo.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze