Wiktor wchodzi na scenę. Staje elegancko wyprostowany przed pulpitem z nutami. Przewraca kartki, przygotowuje ołówek, którym będzie stawiał pauzy i zapisywał uwagi pana profesora. Za chwilę zacznie grać. Mimo obecności kilku nieznanych osób na widowni, wcale nie jest speszony. Uśmiecha się do nas. Pewną dłonią podnosi smyczek. – Pamiętaj, żeby wygrać dokładnie wszystkie nuty – poucza profesor, rozpoczynając trwającą godzinę lekcję.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze