Reklama

Wielkie czyszczenie szatni Wisły Płock. Krótsza lista płac

25/05/2021 14:39

Były już dyrektor sportowy Wisły Marek Jóźwiak „stworzył” drużynę składającą się, według mojej listy, z 39. zawodników. Część z nich, głównie z powodu wieku, od razu trafiła do rezerw, kilku zostało wypożyczonych, nieliczni do podstawowego składu, a cała reszta na ławkę rezerwowych lub do szerokiego składu. Wiele wskazuje na to, że teraz lista płac zawodników Wisły będzie wyglądać zupełnie inaczej. Na pewno postara się o to dyrektor sportowy klubu  Paweł Magdoń. 

Po ostatnim meczu w sezonie 2020/2021 lista płac jest o wiele krótsza. Wcześniej klub rozstał się z: Karolem Angielskim, Maciejem Ambrosiewiczem, Pawłem Żukiem i Julio Rodriguezem, wypożyczył: Jakuba Wrąbla, Titasa Milasiusa, Kacpra Kondrackiego i Adriana Szczutowskiego. 
Po  spotkaniu z Zagłębiem Lubin oficjalnie pożegnał się z: Bartłomiejem Sielewskim, Alanem Urygą, Giorgim Merebashvili, Angelem Garcią Cabezali, Hubertem Adamczykiem, Cillianem Sheridanem i Airam Cabrerą.
Dodajmy tylko, że wychowanek Wisły i jego długoletni zawodnik Bartek Sielewski zdecydował się zakończyć wieloletnią karierę, zaś kapitan drużyny Alan Uryga przeniesie się do Wisły Kraków, o czym poinformował na początku roku, podpisując kontrakt ze swoim nowym – starym klubem. Pozostali zawodnicy dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowego miejsca pracy. 
I to najprawdopodobniej będzie koniec czyszczenia szatni Wisły, bo został już tylko jeden zawodnik, któremu kontrakt kończy się wraz z tym sezonem. Są i tacy, z którymi być może klub zamierza się rozstać wcześniej niż za rok lub dwa, choć wcześniej na dłuższy okres deklarował współpracę.
Nadal zawodnikiem Wisły będzie największy klubowy pechowiec Rafał Wolski. Zawodnik przyszedł do Płocka w marcu 2020 roku, tuż przed zawieszeniem rozgrywek, a przypominając w dużym skrócie, kiedy drużyny wróciły na murawę, leczył najpierw jedną, potem drugą kontuzję. 
Ostatecznie wrócił do składu w marcu, najpierw na kwadrans, a potem spędzał na boisku coraz więcej czasu i zdążył strzelić dwie bramki, a przy trzeciej asystować. To wystarczyło, by dać zawodnikowi szansę pokazania się w kolejnym sezonie. Jedno jest pewne, jeśli zdrowie Wolskiemu dopisze, to będziemy się cieszyć z obecności tego piłkarza na murawie
A dodać trzeba, że Wolski gra coraz więcej, a przerwa w rozgrywkach bez wątpienia pozwoli zawodnikowi na odbudowanie formy. Zdecydowanie, podobnie chyba jak większość kibiców, byliśmy za pozostawieniem Rafała w klubie. Oficjalny komunikat, z nowym świetnym filmikiem, dotarł do kibiców w czwartek rano. Zawodnik zostaje w Płocku do 30 czerwca 2023 roku.

Bartłomiej Sielewski

Reklama

Bezwzględnie najdłużej zawodnikiem Wisły był Bartłomiej Sielewski, który w barwach klubu zaliczył 253 występy i strzelił 23 bramki. Mecz z Zagłębiem Lubin był ostatnim spotkaniem w profesjonalnej karierze piłkarza. W pierwszej drużynie zadebiutował dzień przed swoimi 24. urodzinami. W ramach trzeciej kolejki drugiej ligi zmienił w 83. min Karola Gregorka. Szybko wywalczył sobie miejsce w składzie.  
Dino nie do końca był wierny swoim barwom klubowym. Przez rok grał w Piaście Gliwice, skąd wrócił do Płocka na zaplecze ekstraklasy, a trener Libor Pala zdecydował się przesunąć zawodnika do rezerw. 
Szansę na podstawowy skład Bartek wywalczył sobie u trenera Marcina Kaczmarka, któremu odwdzięczył się ośmioma bramkami w sezonie 2012/2013, czym przyczynił się do awansu klubu na poziom pierwszej ligi, a potem do Ekstraklasy. 
W Ekstraklasie Bartek nie przebywał na boisku już tak często, ale był kapitanem drużyny i bardzo ważną postacią szatni. 

Alan Uryga

Reklama

Obrońca Alan Uryga zaliczył 119 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej i zdobył 16 bramek, a przy wielu innych asystował. Z tych 16 goli jest też jego pierwszy, historyczny w najwyższej klasie rozgrywkowej. Miało to miejsce w dziesiątym meczu zawodnika dla Wisły Płock, choć wcześniej rozegrał ponad 90 spotkań dla drużyny z Krakowa. 
Wychowanek Wisły Kraków zameldował się w Płocku na początku sezonu 2017/2018. Najpierw musiał przesiedzieć wiele spotkań na trybunach lub ławce rezerwowych, ale gdy rozegrał spotkanie przeciwko Lechowi Poznań, ponownie wrócił do rezerwy. Wiosną zaczął już grać regularnie, najpierw jako boczny obrońca, a potem solidny środkowy. Jego solidność dała mu nie tylko stałe miejsce w podstawowym składzie, także opaskę kapitańską. 

Giorgi Merebaszwili 

Reklama

Gruzin ma na swoim koncie 135 występów w barwach Nafciarzy, w których strzelił 22. bramki. Giorgi trafił do Płocka w połowie lipca 2016 roku, tuż po  awansie drużyny do Ekstraklasy. Trener Kaczmarek miał dobrą rękę do „odbudowujących się” piłkarzy, Gruzin szybko wrócił do pełnej dyspozycji, a na dodatek zdobył serca kibiców.
Sympatycy Wisły Płock na pewno zgadzają się ze stwierdzeniem, że Giorgi w szczycie formy był jednym z najlepszych skrzydłowych ligi, charakteryzującym się skutecznym dryblingiem, błyskotliwością, zwrotnością. 


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Reklama

Jola Marciniak
fot. Wisła Płock

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości