Ponad trzy tysiące osób przyglądało się tradycyjnym żniwom. Wędrując po terenie Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, turyści mieli okazję zobaczyć, jak wygląda wiązanie snopów, cięcie zboża kosą czy młócenie cepem.
Podczas plenerowego spotkania „Żniwa w skansenie” przygotowano mnóstwo pokazów prac gospodarskich. Turyści nie tylko oglądali, ale także brali udział w różnego rodzaju zajęciach. Pokazom towarzyszył kiermasz pieczywa, rękodzieła i produktów regionalnych. W programie były też koncerty i inscenizacje zespołów folklorystycznych oraz warsztaty plastyczne dla dzieci w izbie szkolnej. – W całym skansenie panowało niemałe poruszenie. Odwiedzający przyjrzeć się mogli sprzętom, których identyfikacja dla większości osób stanowi obecnie niemały problem. Odwiedzili tkaczkę trudzącą się przy drewnianych krosnach, gospodynie ubijające masło w kierzance, kiszące ogórki w glinianych garach i pęczkujące zioła, gospodarza wirującego śmietanę w centryfudze, ostrzącego kamienie młyńskie czy „mierzącego” zboże. Kowal, plecionkarz, garncarz i szewc opowiadali o swych, zapomnianych już dziś niestety, rzemiosłach. Wiejski krawiec szył natomiast ubrania dla pracujących przy żniwach, a sołtys doglądał robotników w polu – mówił o przygotowanych dla turystów pokazach Jarosław Asztemborski z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej Ludności Cywilnej z Mławy i zespołu Boczki Chełmońskie z Kocierzewa przygotowali widowiska obrzędowe odgrywane w zagrodach chłopskich. Zaprezentowali wiązankę pieśni i tańców obrzędowych, zapraszając oglądających do wspólnej zabawy. Na polach zaprezentowany został cały cykl prac żniwnych. Goście zobaczyli, jak zmieniały się maszyny i styl pracy od prostych sierpów, poprzez kosy i kosiarki konne, po używane od lat 60-tych XX wieku kombajny VISTULA. Dowiedzieli się też, w jaki sposób dawniej przechowywano zboża i jak wyglądał proces wytwarzania mąki oraz kaszy. – Poznawali przesądy i obrzędy związane z wypiekiem chleba. Niejeden ochoczo zakasał rękawy, roboty było bowiem co niemiara. Uczestnicy imprezy uczyli się jak robić powrósła i wiązać nimi snopy, a niektórzy spróbowali swoich sił w kośbie. Oglądali także kultywowany dawniej z wielką pieczołowitością obyczaj strojenia przepiórki. Na ustawionym pod daszkiem z niezżętych kłosów kamieniu kobiety pozostawiały dla myszy i duchów pól nieco pokarmów, by te chroniły plony i zapewniły urodzaj w kolejnym roku – przybliżył tradycyjne żniwne obrzędy Jarosław Asztemborski.
Ponadto w izbie szkolnej dzieci wzięły udział w warsztatach wykonywania ozdób ze słomy, a na jednym z podwórek pomagały w strojeniu wieńca dożynkowego. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze