Reklama

Wielka gala

08/03/2006 10:28
Koniec karnawału to dla płockich sportowców czas odbierania nagród za wyniki osiągnięte w roku ubiegłym. Jeszcze nie przebrzmiały echa plebiscytu na najlepszych i najpopularniejszych, a już został rozstrzygnięty plebiscyt „Orły 2005”. O te nowe na płockim rynku nagrody walczyli zawodnicy Wisły Płock.Pomysłodawcami plebiscytu byli: Jacek Koszewski i Piotr Dąbrowski, którzy postanowili zaprosić do Kapituły: piłkarza ręcznego Artura Górala, piłkarza nożnego Dariusza Romuzgę oraz przedstawiciela kibiców Jacka Kruszewskiego.
Kapituła wymyśliła kilka kategorii, zaproponowała nominowanych i czekała na kupony od kibiców. W ostatni dzień karnawału zostały ogłoszone wyniki. Po raz pierwszy chyba w historii Płocka, w jednej sali zasiedli niemal wszyscy piłkarze nożni i ręczni, ich szkoleniowcy oraz ludzie, którzy na co dzień zajmują się sprawami organizacyjnymi w klubie. Po raz pierwszy też można było poznać większość sponsorów Wisły, którzy postanowili wesprzeć nie tylko klub, ale także tę imprezę.
Kibice uznali, że wydarzeniem roku 2005 dla Sekcji Piłki Ręcznej było zdobycie tytułu Mistrza Polski, a dla Sekcji Piłki Nożnej – awans do pucharu UEFA. Zresztą potwierdzeniem było również wybranie meczu Wisła – Grasshoppers jako najlepszego spotkania, rozegranego przez futbolistów. Zgodnie z przewidywaniami, najlepszym meczem rozegranym przez szczypiornistów, był pojedynek z THW Kiel w Lidze Mistrzów.
Ubiegły rok zakończył się niezłymi wynikami sportowymi obu sekcji Wisły Płock, a jednak Kapituła postanowiła, by kibice wybrali największe wpadki drużyn. Wyniki tej niecodziennej kategorii ogłosił Jacek Kruszewski, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock.
Największymi wpadkami kibice uznali: mecz ze Śląskiem Wrocław piłkarzy ręcznych i z Górnikiem Zabrze piłkarzy nożnych. – Chciałbym podziękować piłkarzom za coś, z czym nigdy wcześniej się nie spotkałem – powiedział po ogłoszeniu wyników J. Kruszewski. – To się wydarzyło po raz pierwszy, że po przegranych meczach piłkarze nożni nie uciekali do szatni, by tam przeżywać porażki, ale podchodzili do nas i rozmawiali o tym, co się stało. Bardzo chciałbym, żeby to powtórzyło się także w tej rundzie, bo nic tak nie poprawia atmosfery jak rozmowy i wyjaśnienia.
Kapituła postanowiła także nagrodzić zawodników za ich wyjątkowe wyczyny w roku ubiegłym. I nie chodziło tu oczywiście o to, co udało im się osiągnąć w sporcie, zostali uhonorowani za coś innego. Nagrodami były karykatury piłkarzy, które na przyszłość miały przypominać o powodach przyznania nagród.
Tytuł kolekcjonera roku otrzymał Mariusz Jaroszewski, trener odnowy piłkarzy ręcznych, który został wyróżniony za największą kolekcję medali, pucharów i nagród, jakie przez lata zdobywali zawodnicy. To wyróżnienie było także za to, że zmieniają się zawodnicy, trenerzy, prezesi, a on cały czas trwa na stanowisku. Jest żywą historią drużyny.
W kategorii „srebrne usta” zwyciężył Marcin Wichary, bramkarz drużyny piłki ręcznej, za swoją wypowiedź po jednym z meczów. Treści wypowiedzi lepiej nie przytaczać, zresztą sam wyróżniony nie chciał nic powiedzieć po otrzymaniu nagrody. – Dla mojego dobra nie będę się wypowiadał – podsumował.
Kibice na pewno zgodzą się z Kapitułą, że tytuł akrobaty roku dostał się w ręce Vladimira Ilina, piłkarza ręcznego, który potrafi doskonale „wkręcić” bramkę. Zwykle takie strzały wywołują ogromny aplauz kibiców, nagradzających sympatycznego zawodnika oklaskami za pokazówki.
Tytułami biegaczy roku zostali wyróżnieni dwaj piłkarze nożni: Mitar Pekovic i Sead Zilic. Nagrody zostały im przyznane za rajdy w kierunku widzów po zdobyciu bramek. To właśnie z najwierniejszymi kibicami chcieli się cieszyć i były to wspaniałe chwile dla nich, i dla publiczności.
Wśród pięciu nominowanych piłkarzy ręcznych, tytuł zawodnika roku 2005 otrzymał Damian Wleklak, któremu kibice przyznali 34% głosów. Zawodnikiem roku piłki nożnej został Ireneusz Jeleń, głosami 35% sympatyków tej dyscypliny. – Chciałbym bardzo podziękować swojej żonie, która wspiera mnie zawsze w trudnych chwilach – powiedział wzruszony piłkarz.
Dziennikarzem roku 2005 został Mariusz Betlejewski z telewizji Tele Top, autor medialnych prezentacji podczas ogłaszania wyników. Trzeba przyznać, że pokaz był imponujący, świetnie zrealizowany, przypominający wszystkie najważniejsze wydarzenia roku ubiegłego.
Kapituła przyznała także dwa „Super Orły”. Otrzymali je: prezydent Mirosław Milewski i PKN ORLEN. – Na razie chyba jeszcze nie zasłużyliśmy na te wyróżnienia – powiedział prezydent. – Myślę, że jak doprowadzimy do wybudowania hali sportowej, wtedy będą się nam należały.
Wieczór z „Orłami” w restauracji Starex był bardzo udany. Nie zabrakło niespodzianek i atrakcji oraz świetnej zabawy. Niestety tylko do północy. Żegnając się goście mieli nadzieję, że rok 2006 będzie obfitował w wiele wydarzeń, które potem zostaną ocenione podczas podobnej gali. Bo w to, że odbędą się ORŁY 2006, chyba nikt nie wątpi.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości