Reklama

Widmo likwidacji nad szkołą w Przeciszewie

06/02/2019 08:23
„Likwidacja Szkoły Podstawowej w Przeciszewie nie powinna mieć miejsca. Nie widzimy żadnych przesłanek do jej zamknięcia. Zapewniamy, że my, rodzice, nie poddamy się i będziemy o nią walczyć!” – takim zapewnieniem rodzice uczniów Szkoły Podstawowej w Przeciszewie kończą pismo skierowane do Rady Gminy w Staroźrebach w sprawie obrony szkoły. Kolejne przygotowują do Kuratorium Oświaty i władz powiatowych PSL i PiS. A w piątek spotkali się w szkole, by radzić, co dalej.
Dla rodziców prawie setki dzieci uczących się w tej szkole informacja o propozycji likwidacji szkoły jest nie do przyjęcia. – Dla wielu mieszkańców ta szkoła jest miejscem, w którym uczyli się rodzice, potem dzieci, teraz wnuki. Ja chodziłam do tej szkoły i chcę, żeby moje dzieci też tu się uczyły. Taki lokalny patriotyzm, o którym tak wiele się teraz mówi. Poza tym uważam, że w małych szkołach dzieci są bardziej dopilnowane. I nie zgadzam się ze stereotypem, że jeśli szkoła jest mała, to dzieci nie są nauczone i jest kiepski poziom nauczania. Bo jeśli ktoś chce się uczyć, to się uczy – mówili rodzice, którzy w piątek spotkali się w szkole, aby podjąć dalsze działania w sprawie ratowania szkoły. Na potwierdzenie, że w małej szkole też można dobrze pracować i odnosić sukcesy, pokazują gablotę z pucharami i dyplomami. – A to tylko część tego, co nasze dzieciaki osiągnęły. Nie stoimy, nie czekamy. Szkoła i nauczyciele wykorzystują każdą okazję, by się zaprezentować, uczestniczyć w konkursach pozwalających pokazać umiejętności naszych dzieci czy pozyskać środki dla szkoły – dodają rodzice uczniów z Przeciszewa.
Dla tych kilkudziesięciu osób najważniejsze jest to, że jeśli ich dzieci mają jakieś zainteresowania, odrobinę talentu i chęci do rozwijania go, to nauczyciele, tak jak i w innych szkołach, pomagają je rozwijać. – W sąsiedniej gminie też chcieli zamknąć małą szkołę. A teraz same władze bronią jej i mówią, jaka jest fajna. I takich można znaleźć więcej w okolicy. Garstka dzieci się uczy, a szkoła działa. Można – można. W takiej małej placówce każdego ucznia widać. W molochach nie każde dziecko się odnajduje – argumentowali rodzice podczas spotkania w szkole.
Zdesperowani ewentualną decyzją radnych rodzice podkreślają, że szkoła jest mała, ale przecież każde dziecko ma w niej swoją szafkę, klasy są odświeżone, dzieciaki odnoszą sukcesy.


tekst i fot. Teresa Radwańska – Justyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości