Jak już niejednokrotnie pisaliśmy na łamach Tygodnika Płockiego, PKN ORLEN bierze czynny udział w restytucji sokoła wędrownego, który upodobał sobie wysokie kominy na terenie zakładu. W Polsce sokół wędrowny jest prawnie chroniony – gatunek ten jest wpisany do Czerwonej Księgi Zwierząt. Tym bardziej cieszy fakt, że… są młode! Pisklęta zostaną zaobrączkowane w dniu wydania tego numeru, czyli 19 kwietnia.
W marcu informowaliśmy o tym, że w gnieździe, które wtedy zamieszkiwały sokoły, pojawiło się pierwsze jajo. Niestety, drapieżnikom nie udało się utrzymać gniazda – do walki wkroczyła Raszka, samica raroga i przejęła to miejsce. Sokoły opuściły złożone jajo i przeniosły się do budki lęgowej na instalacji Claus. Tam złożyły trzy jaja, z których to właśnie wykluły się trzy pisklaki.
– Bardzo się cieszymy, bo sezon lęgowy od początku był bardzo trudny dla naszej pary i nie zapowiadał się tak dobrze – przyznaje Renata Karaszewska z Biura Ochrony Środowiska PKN ORLEN. Zdjęcia na Clausie robi fotopułapka, ponieważ nie ma tam monitoringu.
Pisklęta po zaobrączkowaniu i podrośnięciu po pewnym czasie opuszczą gniazdo, szukając dla siebie innego miejsca. Założone im obrączki pozwalają śledzić, gdzie bywają. – I na przykład wiemy, że nasz pisklak, który wykluł się w 2012 roku, stworzył parę i w tej chwili zajmują gniazdo w Warszawie – Żerań/Bielany. W konkursie dostał imię Gajowy, a jego partnerka Leśna. Z kolei sokół o imieniu Łupek, który wykluł się na Clausie w 2013 roku, połączył się z samicą z Anwilu - Wrotką i jest obecnie rezydentem w Lublinie. Ta para złożyła w tym roku, tak jak w ubiegłym, aż 5 jaj, co jest niestandardowym lęgiem – opowiada Renata Karaszewska.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że we współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Dzikich Zwierząt SOKÓŁ, na terenie Koncernu wykluło się już łącznie 47 piskląt, w tym 4 z adopcji. Współpraca trwa od ponad 20 lat. Pierwszy raz sokół wędrowny został zauważony w okolicach kompleksu rafineryjno-przemysłowego w 1986 roku. Potem ponownie pojawił się w tym miejscu 10 lat później. Gdy zaczął odwiedzać zakład częściej, w 1999 r. podjęto rozmowy o budowie budek lęgowych. W tym samym roku powstały budki na instalacji Calusa i Zakładowej Elektrociepłowni, a w 2016 – budka lęgowa na kominie Instalacji Odsiaraczania Spalin (z monitoringeim).
I to tam obecnie przebywa drugi orlenowski gość – raróg Raszka. W 2018 złożył jaja na terenie zakładu, niestety niezalężone. Samica opuściła gniazdo, a wydmuszki jaj powędrowały do Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu. W 2019 roku walkę o gniazdo wygrały sokoły. Wtedy też doszło do ich wymiany pokoleniowej – starą parę ptaków zastąpiła nowa. W tym roku to Raszka wygrała walkę, ale nadal brak jest samca.
– Bardzo byśmy chcieli, żeby pojawił się samiec raroga, tym bardziej, że jak widać, miejsce spodobało się zarówno Raszce, jak i naszym sokołom. Byłoby cudownie, gdyby na terenie ORLENU była nie tylko para sokołów, ale i rarogów – podsumowuje Renata Karaszewska.
(jb)
fot. Dariusz Strugala
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze