Kilkuset kwestujących i setki ludzi dobrej woli. Tak wyglądała tegoroczna akcja Pól Nadziei, podczas której zbierano pieniądze na zakup sprzętu, wyposażenia sal i leków dla pacjentów Hospicjum Płockiego.
W tym roku kwestujących wolontariuszy można było spotkać w galeriach handlowych, zoo, OBI, Auchan, na targowisku miejskim przy ul. Rembielińskiego, na giełdzie samochodowej, płockiej Starówce i osiedlu Wielka Płyta. Kwesta prowadzona była również przy kościołach: św. Krzyża, św. Józefa, św. Ducha, św. Wojciecha, Stanisławówce. Obecni byli w Rogozinie, Maszewie, Brwilnie, Bulkowie, Brudzeniu, Proboszczewicach, Trzepowie, Drobinie, Gąbinie. 14 maja prowadzona była zbiórka na giełdzie rolniczej w Łącku. Chętni do wsparcia akcji będą mieli jeszcze taką okazję w piątek, 2 czerwca podczas meczu Wisły Płock ze Śląskiem Wrocław. Cała kampania trwa do 20 czerwca. – Jak co roku do grona kwestujących dołączyli uczniowie z płockich szkół wraz z wychowawcami, prawie 300 osób. Kwestowały całe rodziny, osoby indywidualne – mówi o tegorocznej akcji jej koordynator Elżbieta Michalczuk.
W ramach Pól Nadziei jesienią odbywa się wspólne sadzenie żonkili, wiosną młodzież włącza się w organizowanie i prowadzenie kwest. Hospicjum Płockie po raz pierwszy włączyło się do akcji Pola Nadziei prowadzonej w 2004 roku. – Jesienią 2003 roku na terenie naszej placówki i w pasie zieleni al. Piłsudskiego posadzono pola żonkilowe. Wiosną 2004 roku odbyła się kwesta na ulicach miasta – przypomina historię płockiej akcji Elżbieta Michalczuk.
W roku 2005 do kolejnej edycji przyłączyło się 28 hospicjów z 25 miast. Dziś jest ich około 100. Każde z hospicjów, które zgłosiło swój akces, organizuje własny program pozyskiwania funduszy w ramach ogólnopolskiego programu Pola Nadziei.
Jak wyjaśnia Elżbieta Michalczuk, stałym elementem kampanii jest szerzenie idei ruchu hospicyjnego oraz przekazywanie informacji o niesionej przez hospicja opiece nad osobami w stanach terminalnych. A organizowane przez środowiska szkolne kwesty, loterie fantowe, kiermasze, koncerty, maratony, marsze pozwalają zdobywać środki na rzecz Hospicjum. – Nasza akcja ma wymiar społeczny. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy, głównie osób młodych, dzieci szkolnych, studentów i organizacji młodzieżowych – rośnie w społeczeństwie świadomość potrzeby niesienia bezinteresownej pomocy osobom chorym i cierpiącym – przedstawia ideę całego programu Elżbieta Michalczuk.
Czemu jeszcze Pola Nadziei? Opieka w Hospicjum jest bezpłatna, ale co roku brakuje kilkudziesięciu tysięcy na sprawowanie tej opieki. Dlatego pracownicy z wolontariuszami docierają do firm, przedsiębiorstw, instytucji, osób prywatnych, by pozyskać środki na prowadzenie działalności. – Jesteśmy organizacją pożytku publicznego, możemy otrzymywać 1% od podatników i to dzięki lokalnej społeczności ten 1% pozwala nam istnieć – słyszymy w Hospicjum Płockim.
Hospicjum Płockie istnieje już 30 lat, mieści się w siedzibie przy ul. Piłsudskiego 37 w Płocku, prowadzi działalność w zakresie Hospicjum Stacjonarnego, Poradni Medycyny Paliatywnej, Hospicjum Domowego dla Dorosłych i Hospicjum Domowego dla Dzieci. Przy Hospicjum znajduje się też Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla chorych pozostających w stanie śpiączki.
rad
Żonkile są międzynarodowym symbolem nadziei. Przypominają o ludziach cierpiących, oczekujących pomocy i opieki w trudnym okresie odchodzenia z tego świata. Inicjatorem kampanii była w roku 1998 brytyjska organizacja Marie Curie Cancer Care.
Pierwsze żółte żonkile zostały posadzone w parkach i na rabatach Krakowa jesienią 1997 roku. Hospicjum otrzymało w darze 350 tysięcy cebulek od szkockiej organizacji Marie Curie Cancer Care z Edynburga, która na swoje 50-lecie postanowiła wspomóc krakowskie hospicjum. Pomoc polegała na przeniesieniu na polski grunt idei akcji zbierania funduszy – akcja Pola Nadziei.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze