Na II Zlot Pojazdów Klasycznych przyjechało do Płocka 50 uczestników m.in. z Torunia, Włocławka, Łowicza i Jastrzębia Zdroju. Królowały „maluchy”, czyli małe fiaty 126, ale nie zabrakło też dużych fiatów 125, volkswagenów i fordów. Ulubienicą publiczności okazała się jednak „warszawa” z 1970 roku.
Imprezę zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Płocka – sekcja motoryzacyjna Strefa126. pl. Najpierw zaproszono wszystkich na parking galerii „Mosty”, a potem kolumna przejechała na bulwar nad Wisłę. Samochody stanęły na brzegu, a zlotowicze wybrali się w krótki rejs Wisłą.
– Strefa 126. pl cały czas się rozrasta, jest nas coraz więcej. Zapraszamy naszych przyjaciół do Płocka, ale sami też jeździmy po całej Polsce – mówi Piotr Wilicki, organizator imprezy, jak również szczęśliwy posiadacz poloneza. Jego żona na imprezę przyjechała „maluchem”. Są to oczywiście samochody zlotowe. Do niedawna w garażu stała jeszcze poczciwa skoda. Skąd wzięła się ta pasja? – Wystarczy pojechać na zlot klasyków – śmieje się pan Piotr. To tam przypomniał sobie, kiedy po ślubie kupił sobie z żoną fiata 126 w salonie. Postanowił odszukać taki sam model w identycznym kolorze i… udało się. Potem doszły kolejne. Klasyki opuszczają garaże właściwie tylko na zloty i wyjątkowe wypady. – Chętnie odpowiadamy na zaproszenia, by zaprezentować swoje pojazdy na różnego rodzaju imprezach – dowiadujemy się w Strefie 126. pl. Jedna z nich wypada pod koniec sierpnia. Klasyki pojawią się przed teatrem na pikniku motoryzacyjnym. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze