Reklama

W trzech meczach trzy porażki Wisły

17/05/2016 10:00
W trzecim meczu finału fazy play-off PGNiG Superligi w Płocku Vive pokonało Orlen Wisłę 27:25. Mecz był bardzo zacięty – w 59. min zanotowano remis 25:25, a w końcówce lepsi byli goście. Sędziowie pokazali w spotkaniu trzy czerwone kartki.
Po dwóch wygranych meczach w swojej hali piłkarze Vive Tauron Kielce zawitali do Orlen Areny w najsilniejszym składzie, z Grzegorzem Tkaczykiem i Karolem Bieleckim. Do zespołu gospodarzy dołączyli wyleczeni: Adam Wiśniewski, Dmitr Żytnikow i Dan Racotea. Występ tego ostatniego w trzecim meczu stał pod ogromnym znakiem zapytania. Zawodnik był na parkiecie zaledwie kilka minut.
Kielczanie przyjechali co Płocka, by wygrać, odebrać złote medale i czekać na mecze Pucharu Polski oraz Final Four Ligi Mistrzów. Gospodarze chcieli przedłużyć swoje szanse na złoty medal i wygrać obydwa pojedynki, które byłyby pięknym pożegnaniem z Orlen Areną trenera Manolo Cadenasa. Niestety tak się nie stało.
Po 8. min gry wyrównującego gola (1:1) strzelił Adam Wiśniewski. Wcześniej, bo w 3. min na listę strzelców wpisał się Manuel Strlek. Pozostały czas to przede wszystkim znakomita gra w obronie obu drużyn, parady bramkarzy i kilka niecelnych podań. Trzecia bramka w meczu padła dopiero w 13. min, a Orlen Wisła swoją drugą zdobyła po uwagach Manolo Cadeansa w 18. min, ustalając wynik 2:4. Od tego momentu na parkiecie działo się więcej – padały bramki, nie brakowało też skutecznej gry w obronie. W 24. min czerwoną kartkę ujrzał Karol Bielecki, za drugie w tym meczu niebezpieczne wykonanie rzutu karnego, w drugim przypadku obronionego przez Marcina Wicharego.
Po przerwie gościom udało się zwiększyć przewagę do 4 goli (13:9) w 33. min, ale w 36. min Vive prowadziło już tylko 14:13. Kielczanie szybko jednak wrócili do gry i w 39. min prowadzili 16:13. Ta część spotkania była wyrównana, do gry włączył się Michał Jurecki, który przez pierwsze trzy kwadranse spotkania, mimo obecności na parkiecie, nie strzelił żadnego gola.
W 48. min Orlen Wisła przegrywała 17:21, w 53. min doprowadziła do drugiego w tym pojedynku remisu (21:21). Potem były kolejne równowagi, a w 57. min po raz pierwszy w meczu Orlen Wisła wyszła na prowadzenie 24:23. Przy stanie 24:24 na ławkę kar powędrował Piotr Chrapkowski, a płocczanie mieli szansę na zwycięstwo.
Niestety, to goście zachowali więcej zimnej krwi. W osłabieniu rzucili dwa gole, tracąc tylko jednego. Dimitri Żitnikow nie wykorzystał szansy na zdobycie wyrównującej bramki, za to potwierdził wyższość gości z Kielc Jurecki. Tuż przed końcowym gwizdkiem było starcie Żytnikowa i Jureckiego. Obaj zawodnicy zostali ukarani czerwonymi kartkami.
Podobnie jak w czterech poprzednich latach, Vive wywalczyło złote medale mistrzostw Polski. Mecz z Vive był ostatnim w Orlen Arenie dla Manolo Cadenasa oraz Angela Montoro, Ivana Nikcevica i prawdopodobnie Rodrigo Corralesa.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości