W trzecim meczu finału fazy play-off PGNiG Superligi w Płocku Vive pokonało Orlen Wisłę 27:25. Mecz był bardzo zacięty – w 59. min zanotowano remis 25:25, a w końcówce lepsi byli goście. Sędziowie pokazali w spotkaniu trzy czerwone kartki.
Po dwóch wygranych meczach w swojej hali piłkarze Vive Tauron Kielce zawitali do Orlen Areny w najsilniejszym składzie, z Grzegorzem Tkaczykiem i Karolem Bieleckim. Do zespołu gospodarzy dołączyli wyleczeni: Adam Wiśniewski, Dmitr Żytnikow i Dan Racotea. Występ tego ostatniego w trzecim meczu stał pod ogromnym znakiem zapytania. Zawodnik był na parkiecie zaledwie kilka minut.
Kielczanie przyjechali co Płocka, by wygrać, odebrać złote medale i czekać na mecze Pucharu Polski oraz Final Four Ligi Mistrzów. Gospodarze chcieli przedłużyć swoje szanse na złoty medal i wygrać obydwa pojedynki, które byłyby pięknym pożegnaniem z Orlen Areną trenera Manolo Cadenasa. Niestety tak się nie stało.
Po 8. min gry wyrównującego gola (1:1) strzelił Adam Wiśniewski. Wcześniej, bo w 3. min na listę strzelców wpisał się Manuel Strlek. Pozostały czas to przede wszystkim znakomita gra w obronie obu drużyn, parady bramkarzy i kilka niecelnych podań. Trzecia bramka w meczu padła dopiero w 13. min, a Orlen Wisła swoją drugą zdobyła po uwagach Manolo Cadeansa w 18. min, ustalając wynik 2:4. Od tego momentu na parkiecie działo się więcej – padały bramki, nie brakowało też skutecznej gry w obronie. W 24. min czerwoną kartkę ujrzał Karol Bielecki, za drugie w tym meczu niebezpieczne wykonanie rzutu karnego, w drugim przypadku obronionego przez Marcina Wicharego.
Po przerwie gościom udało się zwiększyć przewagę do 4 goli (13:9) w 33. min, ale w 36. min Vive prowadziło już tylko 14:13. Kielczanie szybko jednak wrócili do gry i w 39. min prowadzili 16:13. Ta część spotkania była wyrównana, do gry włączył się Michał Jurecki, który przez pierwsze trzy kwadranse spotkania, mimo obecności na parkiecie, nie strzelił żadnego gola.
W 48. min Orlen Wisła przegrywała 17:21, w 53. min doprowadziła do drugiego w tym pojedynku remisu (21:21). Potem były kolejne równowagi, a w 57. min po raz pierwszy w meczu Orlen Wisła wyszła na prowadzenie 24:23. Przy stanie 24:24 na ławkę kar powędrował Piotr Chrapkowski, a płocczanie mieli szansę na zwycięstwo.
Niestety, to goście zachowali więcej zimnej krwi. W osłabieniu rzucili dwa gole, tracąc tylko jednego. Dimitri Żitnikow nie wykorzystał szansy na zdobycie wyrównującej bramki, za to potwierdził wyższość gości z Kielc Jurecki. Tuż przed końcowym gwizdkiem było starcie Żytnikowa i Jureckiego. Obaj zawodnicy zostali ukarani czerwonymi kartkami.
Podobnie jak w czterech poprzednich latach, Vive wywalczyło złote medale mistrzostw Polski. Mecz z Vive był ostatnim w Orlen Arenie dla Manolo Cadenasa oraz Angela Montoro, Ivana Nikcevica i prawdopodobnie Rodrigo Corralesa.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze