Reklama

W Teatrze Dramatycznym w Płocku trwają próby do „Zemsty”

Po przeszło dwudziestoletniej przerwie na afisz „Szaniawskiego” wraca „Zemsta”. Reżyserem komedii Aleksandra Fredry, której premiera odbędzie się 19 października, jest Tomasz Grochoczyński. Choć oficjalny Rok Fredrowski się zakończył, ładna to kontynuacja lektury dzieł hrabiego po ubiegłorocznej premierze „Dam i huzarów” w reżyserii Krzysztofa Szustera.

„Zemsta” gościła w repertuarze płockiego teatru trzy razy. Pierwszą na otwarcie sezonu 1976/77 zrealizował Zygmunt Wojdan, główne role powierzając: Kazimierzowi Sułkowskiemu (Cześnik), Bernardowi Michalskiemu (Rejent Milczek), Andrzejowi Kałuży (Papkin), Jadwidze Bryniarskiej (Podstolina) i Annie Lipnickiej (Klara). Kolejne dwie – Tomasz Grochoczyński, wielki admirator twórczości Fredry, który nie tylko to dzieło hrabiego przeniósł na płocką scenę. W przedstawieniu z 1989 roku nawet sam zagrał Papkina. W 1999 roku tę rolę dostał Bogdan Kokotek, a w rolach głównych adwersarzy wystąpili Jacek Mąka i Henryk Błażejczyk.

W najnowszej realizacji Cześnika zagra Krzysztof Bień. Klarę – Maja Rybicka, Wacława – Aleksander Maciejczyk. Rejentem Milczkiem będzie Piotr Bała, Podstoliną – Magda Tomaszewska, a Papkinem – Szymon Cempura.

Reklama

- Uważam, że każdy teatr powinien mieć w repertuarze dwie klasyczne sztuki zrobione „po bożemu”. Jestem wielbicielem Fredry. O jego twórczości pisałem pracę magisterską. Miałem przyjemność spotkać w PWST Barbarę Lasocką-Pszoniak, autorkę niebywałej biografii hrabiego – mówi Tomasz Grochoczyński

–  Nie szukam nowych sposobów na odczytanie sztuk Fredry. W tekście znajduję odpowiedź na pytanie, jak sam Fredro precyzyjnie wyobrażał je sobie na scenie.

 

Sentyment do twórczości hrabiego Aleksandra Grochoczyński przejął również od swojego wykładowcy Jana Świderskiego, znakomitego odtwórcy ról fredrowskich. Profesor wielokrotnie tłumaczył młodym adeptom sztuki aktorskiej, jak mają Fredrę grać.

Reklama

- U Fredry to jest muzyka. Polonez lub Mazur. Kochany, słowo, słowo i jeszcze raz słowo. Graj to tak, jak hrabia napisał, on tam wszystko powiedział, ty tylko graj i staraj się! Graj dobrze, bo Fredro będzie cię w nocy straszyć! (…) Grając Fredrę, macie dwie drogi. Albo dobrze grać – to wtedy będziecie prawidłowo mówić wiersz, albo dobrze mówić wiersz, to wtedy będziecie dobrze grać – wspomina Grochoczyński.

 

Scenografię do „Zemsty” przygotowuje Małgorzata Walusiak. Choreografię – Jan Łosakiewicz. W przedstawieniu usłyszymy muzykę Stanisława Moniuszki. Autorem plakatu do przedstawienia jest Mirosław Łakomski.

Reklama

W październiku teatr zaprasza na „Zemstę” w godzinach przedpołudniowych. Wieczorne spektakle obejrzymy w weekendy.

 

Fot. Waldemar Lawendowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości