Na swoim koncie ma ponad 100 meczów w barwach reprezentacji Polski i znacznie więcej w Orlen Wiśle, której jest wychowankiem i zawodnikiem od 1998 roku. Kapitan zespołu Adam Wiśniewski właśnie z tym klubem związał całe swoje życie i w nim stawiał pierwsze kroki.
W swojej karierze brał udział w sześciu światowych i europejskich mistrzowskich imprezach, ale dopiero w tegorocznych mistrzostwach świata w Katarze zdobył brązowy medal. W maju 2006 roku, u szczytu swojej sportowej kariery, doznał kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych, która odnawiała się 3-krotnie, eliminując płocczanina z kadry na trzy lata. Pech chciał, że właśnie na ten czas, gdy Polska odnosiła swoje największe sukcesy.
Wiśniewski ma w swoim dorobku medale zdobyte z Orlen Wisłą, z którą co roku stawał na podium, zaliczając każdy stopień. Nigdy nie odmawia rozmowy, chętnie rozdaje autografy, pozuje do zdjęć. Jest jednym z najbardziej lubianych zawodników płockiego zespołu.
Kontuzje są przypisane do zawodowego uprawiania sportu, ale w Orlen Wiśle znaleźli sposób, by „wykorzystać” piłkarza, który akurat nie może grać, do popularyzacji tej dyscypliny sportu i promowania zdrowego stylu życia. Trudno się dziwić, że główną postacią akcji jest właśnie Adam.
– Zaplanowaliśmy sześć odsłon naszej akcji, która rozpoczęła się w Gostyninie. Byliśmy w Sierpcu, Warszawie, Płońsku, Radzanowie, a zakończymy nasz maraton spotkań w Płocku. Wszędzie spotykamy się z ogromnym zainteresowaniem i życzliwością – tłumaczy Robert Raczkowski, prezes SPR Wisła Płock, podkreślając, jak wielkie znaczenie ma fakt, że to Adam jest bohaterem akcji. – To zawodnik charyzmatyczny, z ogromną osobowością, pokazujący na każdym kroku, czym jest charakter. Miał urazy, kontuzje, które wykluczyłyby innych z rywalizacji, a on, jak feniks z popiołów odradzał się i wracał na parkiet w jeszcze lepszej formie.
W nowej akcji Orlen Wisły chodzi przede wszystkim o to, by promować sport i zachęcać do brania udziału w lekcjach wychowania fizycznego. Spotkanie twarzą w twarz z prawdziwym medalistą mistrzostw świata to najlepszy sposób, by zachęcić dzieci i młodzież do wysiłku.
Adam mógł wziąć udział w projekcie, bo jest kontuzjowany. – Bardzo lubię takie spotkania z młodzieżą, doskonale się rozumiemy. Będę się cieszył z każdego młodego człowieka, którego uda mi się zachęcić do uprawiania sportu – zapewnił. Na pewno wiele osób po spotkaniu z kapitanem płockiej drużyny zdecydowało się na poświęcenie wolnego czasu na piłkę ręczną.
I etap akcji najprawdopodobniej skończy się w tym tygodniu, bo Wiśniewski powinien wraz z drużyną Orlen Wisły pojechać do Skopje na rewanżowy mecz TOP 16 z Vardarem. – Dla mnie te spotkania to także sposób na utrzymanie formy. Prowadzę z dziećmi zajęcia praktyczne, rozgrzewkę, biegi, rozciąganie i zabawy z piłką. Stale jestem w ruchu, by nie spadła moja wydolność. Chciałbym teraz być zdrowy, pomagać kolegom na boisku, bo beze mnie musieli zagrać trudne pojedynki. Skoro muszę pauzować, to dobrze, że w tym czasie mam spotkania z młodzieżą. Dla nich, i dla mnie również jest to wielkie wydarzenie. Mam nadzieję, że przyniesie efekty i coraz mniej młodych ludzi będzie przynosiło zwolnienia z wychowania fizycznego, a więcej brało czynny udział w lekcjach i treningach.
Orlen Wisła chce organizować spotkania z młodzieżą na całym Mazowszu. W kwietniu, przed turniejem Pucharu Polski planowana jest duża impreza dla uczniów warszawskich szkół na Torwarze. Prawdopodobnie udział w niej wezmą wszyscy zawodnicy płockiego klubu.
Być może wielu z nich przyjdzie później z rodzicami na Torwar, by dopingować drużynę podczas najważniejszego meczu o Puchar Polski – trofeum, o które powalczy najprawdopodobniej z Vive Tauron Kielce. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze