W 10. kolejce spotkań Ekstraklasy Wisła Płock zagrała z Górnikiem w Zabrzu. Wygrali gospodarze 4:2. Ale lepiej zaczęli pojedynek Nafciarze. W 19. min bramkę strzelił Rafał Wolski, a do remisu doprowadził w 23. min Piotr Kowalczyk. W 57. min po rzucie karnym wykonanym przez Wolskiego płocczanie prowadzili 2:1. Niestety potem strzelali już tylko piłkarze Górnika.
– Ten mecz chyba mógł podobać się kibicom. W końcu padło sześć bramek, niestety dla nas tylko dwie. Ale to było szalone spotkanie. Zaczęliśmy bardzo dobrze, zdobyłem gola po kombinacyjnej akcji Dominika Furmana i Damiana Warchoła, ale długo się nie cieszyliśmy, bo Górnik zaraz wyrównał. Potem znowu gol dla nas z rzutu karnego, następnie znowu wyrównanie gospodarzy. W końcowej fazie meczu gospodarze wykorzystali nasze błędy i strzelili jeszcze dwa razy – przypomina spotkanie 10. kolejki Rafał Wolski.
I przypomina, że to był jeszcze ten okres, kiedy drużyna nie potrafiła wygrać na wyjeździe. – Ale na szczęście to już przeszłość. Teraz przed nami jest mecz u nas i nasz cel jest jasny – trzy punkty – zapewnia zawodnik.
Na swoim koncie w tym sezonie Rafał ma cztery bramki. – Jeśli znowu wpiszę się na listę strzelców, to oczywiście będzie mi bardzo miło, gole są udokumentowaniem dobrej gry. Ale szczerze nie ma większego znaczenia, kto trafia, ważny jest efekt końcowy, czyli pozytywny rezultat dla całej drużyny.
Razem z Rafałem Wolskim zapraszamy na poniedziałkowe spotkanie Wisła Płock – Górnik Zabrze. Początek wyznaczono na godz. 18.00. Mecz będzie ostatnim w 27. serii pojedynków Ekstraklasy.
Jol.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze