Reklama

W Płocku prawie jak w kraju

18/06/2004 10:03
Platforma Obywatelska (20%) przed Samoobroną (17%) i Polskim Stronnictwem Ludowym (14%). Tak ukształtowały się pierwsze trzy miejsca w wyborach do Parlamentu Europejskiego w rejonie działania Rejonowej Komisji Wyborczej w Płocku. Poparcie dla poszczególnych kandydatów nie jest równoznaczne z równie dużym poparciem dla liderów poszczególnych list. Jeśli mowa o nazwiskach, to w rejonie płockim największe poparcie uzyskał Marek Czarnecki z Samoobrony. Drugi wynik uzyskał Dariusz Grabowski z Ligi Polskich Rodzin. Trzecie miejsce zajął marszałek województwa mazowieckiego, lider listy PSL Adam Struzik. O kilkadziesiąt głosów mniej miał Krzysztof Bobiński z PO.
Liga Polskich Rodzin (8 tys. głosów), pomimo dobrego wyniku lidera swojej listy, zajęła dopiero czwarte miejsce. Piąte było Prawo i Sprawiedliwość (7 tys.) i na takiej pozycji wśród indywidualnych wyników uplasował się lider listy tej partii na Mazowszu Marian Piłka. Kolejną pozycje w okręgu płockim zajął koalicyjny komitet SLD – UP ze swoim liderem Marianem Woroninem. (Platforma Obywatelska uzyskała 13 tys. głosów, Samoobrona – 11 tys., PSL – 9 tys.).
Można uznać, że w rejonie płockim wynik wyborów odzwierciedla praktycznie to co wydarzyło się w całym kraju, choć kolejność poszczególnych ugrupowań jest trochę inna. Także frekwencja, wynosząca niespełna 17% była niewiele niższa niż średnia w kraju.
Żeby podać nazwiska konkretnych reprezentantów Mazowsza w Parlamencie Europejskim, trzeba zaczekać na oficjalne wyniki wyborów, które do zamknięcia tego numeru Tygodnika Płockiego nie były jeszcze znane. Dopiero po ustaleniu, które komitety przekroczyły pięcioprocentowy próg wyborczy i ustaleniu ilości mandatów będzie można podać, kto został eurodeputowanym. Nazwiska reprezentantów Mazowsza podamy państwu w kolejnym numerze, dziś przedstawiamy gorące, powyborcze komentarze.
Jak głosowaliśmy?
W punkcie wyborczym w SP nr 18 w Płocku do godziny 12.00 głosowało tylko 4 % uprawnionych płocczan. Przewodnicząca Komisji Wyborczej Maria Kucharska spodziewała się większej frekwencji wyborczej w godzinach popołudniowych, bo jak pokazuje doświadczenie, płocczanie mają wtedy większą chęć na wyjścia z domu.
Wynikiem niskiej frekwencji mógł też być brak doinformowania. Mieszkańcy Płocka nie wiedzieli, gdzie mają iść na wybory, choć PKW odpowiednio wcześniej wywiesiła w mieście obwieszczenie o obwodach wyborczych. Być może zbyt wcześnie, bo zostały one z ulic zdarte przez wandali.
13 czerwca w swojej obwodowej komisji wyborczej zastaliśmy studentkę UW. – Oddałam swój głos, bo chcę być wśród tych, którzy decydują o tym, jaki będzie świat – powiedziała nam Anna Jankowska.
Na wsiach obwodowe lokale wyborcze świeciły pustkami. W Skrzeszewach w powiecie gostynińskim były wsie, z których głosowały po dwie rodziny. W podpłockim Maszewie po niedzielnej mszy zaledwie kilka osób skręciło do urn, podobnie było popołudniu. Na szczęście wymagany próg wyborczy został osiągnięty.

Bobiński,
Czarnecki i Struzik
O komentarz nieoficjalnych wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego poprosiliśmy liderów.
- Platforma Obywatelska odniosła w tych wyborach niewątpliwy sukces. Potwierdziło się, że PO jest partią proeuropejską i że dobrze będzie reprezentować Polskę w Parlamencie Europejskim. Oczywiście nie jest to sukces całkowity, gdyż inne partie wzięły spore kawałki tortu – stwierdził w poniedziałkowe przedpołudnie Krzysztof Bobiński z PO, który zwrócił też uwagę na niską krajową frekwencję wyborców. –Polacy traktują Unię jako miejsce, skąd płyną fundusze i dyrektywy. To łatwiej przyjmujemy niż to, że jesteśmy również współdecydentami. Polska jest jednym z większych krajów w Europie i ma wpływ na jej kształtowanie. Niestety, okazało się, że 80 % Polaków w to nie wierzy, bo nie poszli do urn. Przeżywamy w kraju kryzys partii politycznych. Politycy grają w pustym teatrze, gdzie nie ma widowni.
Platforma Obywatelska po szacunkowym podliczeniu 60% głosów wszystkich wyborców być może będzie miała 15 posłów w Parlamencie Europejskim. - Dopóki nie ma oficjalnych danych, nie mogę powiedzieć skąd ci posłowie będą – dodaje Krzysztof Bobiński, zaskoczony poparciem paltformy w wyborach wielu osób z terenów wiejskich.
- Nic nie mogę powiedzieć jeszcze konkretnego, ale najprawdopodobniej Samoobrona zajęła trzecie miejsce w sondażach wśród ugrupowań politycznych. Nasza partia liczyła jednak na pierwsze – przekonuje w poniedziałek Marek Czarnecki z KW Samoobrony.
Według jego informacji województwo mazowieckie dobrze wypadło w wyborach, dzięki czemu nie zgarnie wszystkiego np. Warszawa. Była dość duża frekwencja, która dawała szansę wspiąć się Samoobronie na sam szczyt. –Prawdopodobnie Samoobrona, partia spychana przez media na margines będzie miała 10 mandatów w Europarlamencie. Dostaną je ci, którzy otrzymali najwięcej głosów w określonych okręgach w województwach. Dużo też zależy od ilości przyznanych mandatów na dany okręg. Mazowieckie ma trzy. Jeden przypadnie PO, drugi LPR, a trzecie mam nadzieję dla nas – tłumaczy Bobiński, który dodaje również, że: - wielu Polaków traktuje wybory do europarlamantu bardzo sceptycznie. Ważniejsze dla nas są wybory do sejmu. W tych na dzień dzisiejszy mielibyśmy dwukrotnie większe poparcie.
Dużym zaskoczeniem w Płocku, oraz regionie sierpeckim i gostynińskim był wynik poparcia dla Adama Struzika startującego z ramienia PSL. – Jego poparcie przekłada się na 7,5% głosów na PSL i wpisuje na stałe naszą partię w krajobraz polityki regionu jak i kraju. Jest duża szansa, że nasz kandydat znajdzie się w Parlamencie Europejskim. 5 tys. głosów to efekt organicznej i mrówczej pracy marszałka i jednocześnie mieszkańca Płocka angażującego się w sprawy Mazowsza. Mam tu na uwadze budowę mostu, wspieranie szpitala, ratowanie muzeum jeśli chodzi o miasto i budowa wodociągów, dróg i hal sportowych w okolicy. Pieniądze na te inwestycje pochodzą w większości z funduszy strukturalnych rozdysponowywanych przez Urząd Marszałkowski– przekonuje wiceprezes zarządu wojewódzkiego PSL województwa Mazowieckiego
Następne wybory do Parlamentu Europejskiego już za pięć lat. Być może przez ten czas poczujemy się bardziej Europejczykami i chętniej będziemy decydować o tym, kto w naszym imieniu zabierze głos w Europarlamencie. Do tej pory dajmy jednak szansę wykazać się nowym deputowanym.
Blanka Stanuszkiewicz
Jacek Danieluk
Fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości