Reklama

W Płocku będzie druga covidowa karetka

27/10/2020 16:15

Od 1 listopada płocka Stacja Pogotowia Ratunkowego będzie miała drugą karetkę, tak zwaną covidową. To ogromne wsparcie dla obecnie jeżdżącego jedynego zespołu covidowego w Płocku. Zespołu, który w chwili pojawienia się ognisk koronawirusa jeździł non stop, a ekipa właściwie nie wysiadała z karetki lub tylko na chwilę, aby zdezynfekować pojazd i przebrać się. Bywało i tak, że przez dwa tygodnie załoga covidowej karetki miała 182 wyjazdy. 

Dyrektor płockiej Stacji Pogotowia Ratunkowego Lucyna Kęsicka mówi, że najtrudniej jest w chwili pojawienia się dużych ognisk koronawirusa. Tak jak miało to miejsce kilka tygodni temu w Gostyninie i Płocku, kiedy zakażenia pojawiły się w Domach Pomocy Społecznej. – W takiej sytuacji, kiedy do przewiezienia poza Płock mamy kilkunastu, czy kilkudziesięciu pacjentów np. do Siedlec sytuacja robi się bardzo trudna. Czas pracy załogi jest do chwili bezpiecznego przetransportowania wszystkich pacjentów – wyjaśniała dyrektor Kęsicka, dodając, że w ostatnich dniach niestety sytuacja z ilością zakażeń nie daje dobrych prognoz. A w praktyce dla pracowników pogotowia oznacza to po kilkanaście godzin pracy na okrągło. – Ta karetka jeździ właściwie cały czas. Jest bardzo ciężko, bo przy tak dużym zmęczeniu fizycznym i obciążeniu psychicznym nie jest łatwo. Owszem, dajemy jakoś radę, ale sytuacja jest trudna. Bo jak długo można jeździć bez dnia wolnego, w takim napięciu, w takiej presji – dodaje dyrektor Kęsicka. 
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że jeśli dołączy się kwestia kwarantanny pracowników, to bardzo realnym staje się problem obstawienia dyżurów. Jak mówi dyrektor Kęsicka, obecnie na kwarantannie są 4 osoby, to jeszcze nie rzutuje na kwestie organizacji dyżurów. Ale każda dodatkowa osoba na kwarantannie czy zwolnieniu, to już zaczyna być dla placówki problem. – Biorąc pod uwagę ilość wyjazdów, covidowe statystyki pokazujące jak codziennie rośnie ilość osób zakażonych koronawirusem, wystąpiłam do Narodowego Funduszu Zdrowia o przyznanie płockiej Stacji Pogotowia Ratunkowego drugiej karetki tzw. covidowej. Ma ona zacząć jeździć od 1 listopada – mówi dyrektor Kęsicka. 
W związku z rosnącą w niesamowitym tempie ilością osób zakażonych koronawirusem, wymagających interwencji szpitalnej, ratownicy medyczni, tak jak w całym kraju, wioząc pacjenta covidowego napotykają na kolejny problem – brak łóżek. To oznacza, że zanim karetka wybierze szpital, musi być ustalona lokalizacja placówki, która przyjmie takiego pacjenta do dalszego leczenia. Póki co w Płocku nie było tak, że pacjenci nie byli przyjmowani. Ale sytuacja jest dynamiczna, a chorych przybywa w lawinowym tempie. 
Dyrektor Kęsicka uspokaja, że mimo trudnej sytuacji karetki są i póki co na szczęście obsada do nich też. Rejon płocki ma 35 karetek ratunkowych, plus jeszcze karetki transportowe.

rad
fot. D. Ossowski

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości