Reklama

Posłanka i radni PiS pytają, czy Płocczanie dłużej poczekają na zabiegi w Szpitalu Św. Trójcy

– O sytuacji płockiego szpitala chcemy rozmawiać otwarcie, a nie poprzez zamiatanie problemu pod dywan. Oczekujemy jasnej, szybkiej odpowiedzi m.in. już na najbliższej sesji Rady Miasta Płocka w przyszły czwartek – mówiła Wioletta Kulpa, posłanka i była płocka radna.

Posłanka Wioletta Kulpa wraz z radnymi Szymonem Stachowiakiem i Krzysztofem Gorzkowskim w czwartek zorganizowali konferencję prasową poświęconą sytuacji w służbie zdrowia. Tę określili jako „dramatyczną”. Prognozy z początku roku zakładały dziurę w budżetową w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia na poziomie ok. 23 mld zł, natomiast w marcu można było usłyszeć o 18 mld zł. A to zmniejszenie – według posłanki i radnych PiS - „nie stało się dotknięciem czarodziejskiej różdżki”.

– Stało się tak na skutek ograniczenia świadczeń – zaznaczyła posłanka z okręgu płocko-ciechanowskiego.

Reklama

Zaczęto szukać sposobów na oszczędności. Zdecydowano się na zmiany w płatnościach za niektóre badania diagnostyczne wykonywane ponad limit ustalony w kontrakcie z danym szpitalem. Nie ma już mowy o płatności na poziomie 100 proc. W przypadku gastroskopii i kolonoskopii NFZ płaci 60 proc., za tomografię komputerową i rezonans magnetyczny – 50 proc. A to już niesie ryzyko, że szpitale, nie chcąc być „na minusie”, ograniczą dostępność do badań w danym okresie. – Szpitali nie będzie stać na dołożenie dodatkowych środków, za które NFZ nie wypłaci pieniędzy – doprecyzowała parlamentarzystka.

To nie wszystko. W kontekście psychiatrii NFZ zaproponował rozliczenie na poziomie 40 proc., a więc zrzeczenie się 60 proc. Tę informację posłanka pozyskała z pisma, pod którym podpisał się Marek Stawicki, prezes Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej.

Reklama

Będą dłuższe kolejki?

Posłanka zapytała prezesa PZOZ, czy grozi nam wydłużenie czasu oczekiwania na zabiegi. Marek Stawicki odpisał: „Według stanu na marzec 2026 r. czasy oczekiwania na zabiegi są podobne jak w drugim półroczu 2025 r., natomiast należy spodziewać się wydłużenia czasów oczekiwania w kolejnych miesiącach 2026 r.

W miejskim szpitalu najdłużej czeka się w poradni diabetologicznej (średni czas oczekiwania na diabetologa 581 dni - przypadki pilne, stabilne – 618 dni), do poradni okulistycznej dla dzieci (przypadki pilne – 342 dni, stabilne – 397 dni) i do poradni urazowo-ortopedycznej (330 dni - przypadki pilne, stabilne – 501 dni) - tak wynika z danych z lutego br.

Reklama

A jak przedstawiały się wyniki finansowe szpitala miejskiego? Placówka od lat jest na minusie:

2020 r.: - 11 060 459,

2021 r: - 6 171 016,

2022 r. - 4 244 963,

2023 r: - 4 696 223,

2024 r: - 5 577 885.

Najbardziej deficytową częścią jest część oddziału ginekologiczno-położniczego obsługująca porody. Niemniej z odpowiedzi prezesa wynika, że nie ma planów zamykania jakichkolwiek oddziałów Szpitala Św. Trójcy.

W informacji przygotowanej dla radnych przez prezesa PZOZ podkreślono, że „NFZ nie daje gwarancji na finansowanie nadwykonań, a brak finansowania nadwykonań oznacza ograniczanie dostępności do świadczeń”. O ile w latach 2022-2023 NFZ finansował 100 proc. nadwykonań, tak od 2024 r. sytuacja uległa zmianie. Ostatecznie NFZ za 2024 r. wypłacił pieniądze „w całości”, ale po niższych cenach niż wynikało z umów (w przypadku PZOZ w zależności od zakresu 50%-70%). Obecnie spółka ma ponad 2 mln nierozliczonych nadwykonań za 2025 rok. Jest szansa na odzyskanie ok. 0,6 mln zł (w zakresie psychiatrii, rehabilitacji ambulatoryjnej oraz dobrego posiłku). Dlatego też w szpitalu zwracają uwagę, że poziom kontraktów oferowany przez NFZ jest „w oderwaniu od potrzeb pacjentów oraz rzeczywistych możliwości i potencjału” placówek medycznych. Niekorzystną sytuację dodatkowo pogłębiają wzrosty kosztów osobowych czy wzrost opłat za media.

Reklama

PiS: Kasa nie dla TVP, tylko dla szpitali

Wioletta Kulpa: - Polacy oczekują od rządu realizacji podstawowych zadań. W przypadku szpitali nie może być oszczędności, szukania cięć m.in. na świadczeniach, na limitach, wypłacaniu środków. Tak nie powinna wyglądać perspektywiczna polityka rozwijającego się kraju.

Szymon Stachowiak nawiązywał do wracających limitów przyjęć, także do tzw. „czarnego tygodnia” – protestu przeciwko cięciom w ochronie zdrowia. A niestety specjaliści ostrzegają, że pomimo tych cięć dziura w budżecie NFZ i tak będzie coraz większa. Radny podkreślał, że nie ma zgody na zamykanie porodówek i szpitali. – Potrzebujemy systemowych zmian – dodał.

Reklama

Szukaniu rozwiązań na „wyjście z impasu” ma służyć zapowiedziany na przyszły poniedziałek „szczyt medyczny” z udziałem Przemysława Czarnka, lekarzy i specjalistów z dziedziny medycyny. – Oczekujemy od rządu wyjęcia 800 mln zł z TVP w likwidacji, aby na cito pomóc m.in. szpitalom powiatowym stojącym na granicy bankructwa, które za chwilę mogą upaść. Dokąd będą jeździli pacjenci 50, 100 km? Nie wiemy – dopowiadała Wioletta Kulpa w środę.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości