Bezwzględną rację mają ci, którzy twierdzą, że referendum, czekające nas 7 i 8 czerwca, jest dla Polski chyba jednym z najbardziej istotnych wydarzeń przełomu stuleci. Następstwa tych dni będą bowiem bardzo istotne.Nasza gazeta nie nakłania do zajmowania takiego czy innego stanowiska w referendum. Nie mówimy, czy głosować na “tak” czy na nie”. W przeciwieństwie do dziennikarzy wielkonakładowych dzienników, nie uważamy siebie za strażników sumienia. Tak się składa, że nasi czytelnicy są ludźmi inteligentnymi, ceniącymi swoje własne wybory. To oni sami zatem decydują, co, ich zdaniem, jest lepsze dla Polski. Jednak przy jednym będziemy obstawać. Nie będą mieli racji ci, którzy w sobotę lub niedzielę pozostaną w domu i nie pójdą oddać swojego, bardzo ważnego głosu. To nie jest dobre rozwiązanie. Bo tym samym pozbawiamy się prawa decydowania, bo pozwalimy, żeby inni decydowali za nas. Jak głosować? Od członków Obwodowej Komisji Wyborczej otrzymamy dwukolorową kartę. Z jednej strony (zadrukowanej) będzie ona zielona, z drugiej biała. Wystarczy postawić znak “x” w odpowiedniej kratce pod pytaniem: “Czy wyraża Pani / Pan zgodę na przystąpienie Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej? Lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 6.00-20.00. Należy pamiętać o zabraniu dokumentu tożsamości. Pogodę mamy letnią, sprzyjającą wyjazdom do rodziny. Jeśli zatem nie będzie nas w weekend w miejscu naszego zamieszkania, a chcemy wziąć udział w głosowaniu, musimy się udać do Wydziału Ewidencji Ludności ( w każdej gminie takie jest), celem pobrania zaświadczenia o prawie do głosowania. Możemy to uczynić najpóźniej do 5 czerwca. Dwudniowe głosowanie jest swoistym novum. Co ciekawe, już pierwszego dnia, po zakończeniu głosowania, będziemy mieli pełną wiedzę o frekwencji wyborczej. Po zliczeniu głosów takie informacje zostaną wywieszone na lokalach poszczególnych obwodowych komisji wyborczych. Dla przykładu mieszkańcy Płocka będą głosować w 68 obwodach, w tym jednym nowym - w Domu Studenta “Wcześniak” przy ulicy Dobrzyńskiej 5. Tam swoje głosy oddadzą studenci Politechniki Warszawskiej. Osoby niepełnosprawne, które będą głosować poza swoim obwodem, w jednym z siedmiu przystosowanych do ich potrzeb lokali, powinny zgłosić się do płockiego Urzędu Miasta, do pokoju nr 13, po odpowiednie zaświadczenie. Z myślą o niepełnosprawnych przygotowano również w dniach referendum bezpłatne przewozy do lokali wyborczych. Taką potrzebę wystarczy zgłosić pod numerem telefonu 367-14-29. O niepełnosprawnych myślą także w innych powiatach i gminach. - Z inicjatywy starosty Michałą Boszko wystosowaliśmy pisma do Urzędów Gmin z prośbą o przygotowanie samochodów dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Gminy w zdecydowanej większości pozytywnie już odpowiedziały na naszą prośbę. Niewykluczone, że my sami także podejmiemy taką inicjatywę - powiedział Sławomir Ners, pełnomocnik ds. integracji europejskiej w Starostwie Płockim. Podobnie wygląda sytuacja w innych miastach Mazowsza Płockiego: Sierpcu, Gostyninie, Gabinie, Drobinie i Wyszogrodzie a także w powiatach: gostynińskim i sierpeckim. - Zgodnie z zapisem ustawowym, każda gmina musi przygotować jeden lokal dla osób niepełnosprawnych - mówi Grażyna Murawska ze Starostwa w Sierpcu. - W powiecie sierpeckim nie mieliśmy w tym temacie żadnych problemów. Trwają także techniczne przygotowania do referendum w poszczególnych gminach. - 3 czerwca przeprowadzamy szkolenie dla członków obwodowych komisji wyborczych - powiedziała Iwona Lewandowska, pełnomocnik ds. integracji europejskiej w Urzędzie Miasta Płocka. - Jesteśmy także w trakcie organizowania centrum telefonicznego, które będzie czynne w dniach wyborów po to, żeby zebrać wyniki frekwencyjne. Cały czas będzie dyżur w Wydziale Ewidencji Ludności, także w innych wydziałach. O ile decyzja, jak głosować w referendum jest prywatną sprawa każdego Polaka, o tyle partie polityczne głośno wyrażają swoje poglądy. Wojciech Hetkowski, przewodniczący Rady Miejskiej SLD, zachęca do postawienia krzyżyka przy opcji “tak”. - Mówimy “tak”, bo przebywając wśród najlepszych będziemy równali do ich poziomu. W dobrym zespole każdy członek tego zespołu może osiągać same korzyści. Polska dorosła do tego wyzwania i z pewnością wykorzysta tę szansę. Na dodatek nasz kraj w rodzinie europejskiej nie zatraci swojej tożsamości narodowej, a nasz patriotyzm będzie trwała wartością naszego życia. Więcej dystansu do kwestii naszego uczestnictwa w strukturach europejskich zachowuje Sławomir Goszkowski, przewodniczący Samoobrony RP w powiecie płockim grodzkim: - Uważam, że jest to tak ważna decyzja w życiu każdego Polaka, że trzeba ja podjąć w zgodzie z własnym sumieniem. Nie patrząc na względy polityczne, a tylko na praktyczne, merytoryczne. Myślę, że wynegocjowane warunki dla Polski nie są najbardziej korzystne... Twierdzę jednak, że w referendum trzeba wziąć udział, żeby to nie politycy, nie parlament, decydowali za nas. Bardzo znaczący odsetek Polaków twierdzi, że kampania informacyjna, przybliżająca Unią Europejską, była zła. Poziom chociażby telewizyjnej reklamy był żenujący a jej treści merytoryczne wręcz pozbawiały Polaków godności, pokazując nas w niekorzystnym świetle. Bardzo ciekawie podsumował tę kampanię przebywający ostatnio w Płocku były premier Jan Krzysztof Bielecki. - Nie jestem Europejczykiem - powiedział, nawiązując do haseł rekalmowych. - Jestem Polakiem, głosuję za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej... Tomasz Szatkowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze