Od grudnia ubiegłego roku w Płocku przy ulicy Kazimierza 27, działa prowadzona przez Mariawitów lodówka socjalna. Tu o każdej porze dnia i nocy każdy może przynieść jedzenie dla osób potrzebujących. Takiej pomocy codziennie szuka w tym miejscu kilka – kilkanaście osób. Ale ostatnio w lodówce jest pusto.
Stąd apel inicjatorów pomysłu Mariawitów, aby ludzie dobrych serc podzielili się jedzeniem. – Ponawiamy gorącą prośbę o przynoszenie jedzenia do naszej lodówki socjalnej. Pierwsze tygodnie po jej uruchomieniu były naprawdę „bogate”, teraz, gdyby nie my (sami robimy kanapki i gotujemy zupę), byłoby naprawdę w niej pusto – apeluje o wsparcie Edyta Wróbel, kierownik Stowarzyszenia Miłosierdzie i Miłość, które wśród wielu pomocowych projektów ma właśnie ten związany z prowadzeniem lodówki socjalnej.
Kilka miesięcy niesienia pomocy w takiej formie pokazało, że jest ona bardzo potrzebna. Do lodówki o każdej porze dnia nocy mogą przyjść osoby potrzebujące, głodne. Zjeść posiłek na miejscu czy zabrać go do domu. Dodatkowo Mariawici ustawili tu warnik z gorącą wodą, aby osoby przychodzące po jedzenie mogły na miejscu wypić także gorącą kawę czy herbatę. – Codziennie rano i po południu serwujemy gorącą zupę, a także kawę i herbatę oraz przynosimy kanapki. To może niewiele, ale sama codziennie tam przechodząc, widzę po kilka, a nawet kilkanaście osób, które czekają na jedzenie... Rozmawiam z nimi, więc wiem, jaka jest ich sytuacja. A my zapewne wyrzucamy nadmiar jedzenia do śmietników. Bo za dużo zrobiliśmy, bo nikt nie chciał zjeść, bo zamiast obiadu poszliśmy sobie na pizzę... – czytamy w prośbie skierowanej przez Edytę Wróbel, zamieszczonej na profilu FB Centrum Integracji Społecznej.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i znowu Mariawici pokazują jak powinien działać kościół. Brawo
i znowu Mariawici pokazują jak powinien działać kościół. Brawo