W meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów Orlen Wisła miała sporo kłopotów z rywalami, ale zgodnie z zasadą, że w pojedynkach z GOG zawsze wygrywa gospodarz, tradycji stało się zadość.
Podopieczni trenera Xavi Sabate pokonali rywali Zaczęło się średnio, a nawet kiepsko, bo to goście zaczęli od prowadzenia. W 9. min było już 5:2 dla GOG, ale wtedy obudził się Kristian Pilipovic, zaczął odbijać kolejne piłki, a jego koledzy umieszczać je w bramce gości. W ten sposób w 12. min był remis 5:5, a w 14. min nawet 7:5. Ale Duńczycy nie powiedzieli ostatniego słowa i w 20. min na tablicy ponownie był remis 10:10. Od tamtej pory Orlen Wisła budowała sobie przewagę, zdobywając 3 gole (17:14) więcej od rywali już do przerwy. Po przerwie Orlen Wisła rzuciła dwie szybkie bramki, ale zaraz przewaga wróciła do równowagi, a co gorsza, powoli, ale malała. W 50. min, było tylko 25:23 i zapowiadała się nerwowa końcówka. Ale tak nie było, Orlen Wisła wytrzymałą napięcie i wywalczyła komplet punktów.
Jol.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze