W ubiegłym tygodniu pierwsi rolnicy z powiatu płockiego dostali na swoje konta dopłaty bezpośrednie. Producenci rolni z największego powiatu w województwie mazowieckim trochę się naczekali – znacznie wcześniej pieniądze dostali rolnicy z powiatów gostynińskiego i sierpeckiego. Ci, którzy dopiero otrzymali pisemną decyzję z ARiMR o przyznaniu dopłat, muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na pieniądze muszą jeszcze poczekać około 4 tygodni.Do 4 stycznia 2005 r. w płockim Biurze Powiatowym ARiMR przesłano do rolników 3,5 tys. decyzji o przyznaniu dopłat bezpośrednich. Naliczono ich znacznie więcej – 9 tys. 712 (do 27 grudnia 2004 r.), ale to jeszcze nie wszystko, ponieważ łącznie dopłaty dotrą do 10 tys. 212 gospodarstw. Rolnikom pozostaje więc na razie cierpliwie czekać na potwierdzenie otrzymania dopłaty z Agencji.
W grudniu w biurze Agencji w Płocku naliczano także dopłaty z tytułu ONW (obszary o niekorzystnych warunkach gospodarowania). W nie lada kłopocie znalazł się jeden z rolników w gminie Brudzeń, którzy ubiegał się o dopłatę z ONW, ale potem złożył dokumenty o zalesienie gruntów rolnych. Nie może skorzystać z obu możliwości (w przypadku ONW jest wymóg użytkowania ziemi przez 5 lat), korzystniej finansowo wyszedłby jednak na zalesieniach. Być może jednak będzie on mógł jeszcze zrezygnować z ONW.
Prawdopodobnie w lutym ruszy przekładany już dwukrotnie program dofinansowania gospodarstw niskotowarowych: – Chodzi o małe gospodarstwa o niskiej żywotności ekonomicznej – mówi Mariusz Koper, kierownik biura ARiMR w Płocku. – Pomoc finansowa przeznaczona będzie dla beneficjentów na podstawie wniosku oraz biznesplanu z wymienionymi celami pośrednimi. Przez 5 lat rolnik otrzymywał będzie 1.250 euro rocznie, z tym że w czwartym i piątym roku będzie już rozliczany z realizacji zobowiązań.
Bardziej dokładne informacje będzie można uzyskać dopiero wówczas, gdy program ruszy. Na start czeka również program przeznaczony dla grup producenckich. Póki co z 12 grup rolników, jakie funkcjonują w powiatach płockim, sierpeckim i gostynińskim tylko jedna – Brumor z siedzibą w Brudzeniu, spełnia wymagane najnowszą ustawą wymogi grupy producentów rolnych (jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym oraz u wojewody). W grupie zrzeszonych jest 16 producentów trzody chlewnej, którzy mają podpisane kontrakty na dostawę tuczników do Zakładów Mięsnych „Duda” w Wielkopolsce i „Mat” w Czerniewicach w woj. kujawsko-pomorskim: – Na początku stycznia złożymy wniosek o dofinansowanie. Pochodzące z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich pieniądze mają przez 5 lat pokrywać koszty pracy biura. Dzięki temu nie będziemy wydawać pieniędzy na przykład na papier do drukarki czy ksero – mówi Piotr Kostrzewa z grupy Brumor.
Najmniej optymistycznie przestawia się sprawa, jeśli chodzi o zalesienia. Utknęła w martwym punkcie, ponieważ okazało, że gminy nie mają planów zagospodarowania przestrzennego, które są warunkiem sine qua non, jeśli chodzi o zalesianie gruntów rolnych ze środków unijnych.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze