W Gostyninie i Kraśnicy koło Gostynina uczczono pamięć tych, którzy walczyli o wolną Polskę podczas II wojny światowej i tuż po niej. W czasie toczącej się w Ukrainie wojny bardziej docenia się pokój w ojczyźnie i pamięta o tych, dzięki którym on teraz jest. Stąd ważne staje się kultywowanie rocznic zbrodni przeciw narodowi polskiemu, o czym przypomina obelisk w Kraśnicy i tablica na budynku Policji w Gostyninie.
W lesie Kraśnica koło Gostynina upamiętniono 83. rocznicę zamordowania przez Niemców w czasie II wojny światowej mieszkańców Gostynina i Kutna.
Kraśnica to miejsce masowego mordu dokonanego przez przedstawicieli nazistowskiego aparatu administracyjno-policyjnego na 43 Polakach podczas okupacji hitlerowskiej. Wśród rozstrzelanych cywilnych mieszkańców Gostynina i okolic było 12 mężczyzn przywiezionych na miejsce zbrodni dwoma ciężarówkami z Kutna. Wcześniej zostali oni aresztowani za działalność antyniemiecką, przebywali w aresztach lub więzieniach. Podczas prowadzonych śledztw hitlerowcy poddawali ich nieludzkim torturom i represjom, chcąc uzyskać informacje o prowadzonej przez nich działalności przeciwko okupantowi.
Hitlerowcy wybrali na miejsce egzekucji teren położony z dala od zabudowań i siedlisk. Las w Kraśnicy miał ukryć popełnione przez nich zbrodnie. Osoby mordowane ustawiane były tyłem do oprawców, nad wcześniej wykopaną mogiłą. Mordów dokonano za pomocą broni palnej, a strzały nie zawsze były celne. Mordowanych dobijano w bestialski sposób za pomocą tępych narzędzi, a następnie wrzucano w pośpiechu do wykopanego dołu. Po zakończeniu masowej zbrodni ciała zabitych pokryto splątanymi drutami kolczastymi, prawdopodobnie aby utrudnić wydobycie zwłok. Dla zlikwidowania śladów wrzucono do dołu rzeczy osobiste zamordowanych.
Oprawcami tej bestialskiej zbrodni byli gostynińscy funkcjonariusze tajnej policji gestapo, służby bezpieczeństwa SS i żandarmerii, wśród nich Dehring i Grafwallner, miejscowy Niemiec Jakub Pohl oraz bracia Heinrich i Paul Brokop. Pomimo starań sprawców, by popełnione przez nich zbrodnie nie zostały wykryte, Polacy dowiedzieli się o nich już w czasie okupacji.
Po zakończeniu II wojny światowej sprawą masowej egzekucji w Kraśnicy zajęła się Okręgowa Komisja Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie. Sprawę skierowano także w 1974, 1975 i ponownie w 1976 r. do Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu w Niemczech. Sprawców ustalono, jednak śledztwo umorzono. Na podstawie zakończonych badań i śledztwa prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie i postanowienia prokuratora z dnia 4 stycznia 2019 r. jednoznacznie stwierdzono, że zbrodni tej dokonano 28 lutego 1940 r.
Więcej w Tygodniku Płockim
(eg)
fot. Urząd Miasta Gostynina
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze