Reklama

W gościnnych progach Domu Pomocy Społecznej w Goślicach. Prezenty z serca płynące...

22/11/2022 10:00

Są czerwone, srebrzyste i kremowe. Każde z nich zdobi kolorowa urokliwa wstążeczka. Na pewno ocieplą nadchodzące święta w każdym domu, w którym się znajdą. To piękne serca prosto z Goślic.

Dom Pomocy Społecznej w Goślicach to kolejna placówka, biorąca udział w naszej świątecznej akcji, obok podobnych placówek z Brwilna, Koszelewa, Zakrzewa oraz Miszewa Murowanego. Wszystkie te DPS-y słyną z rękodzieła rozchwytywanego podczas wszelkiego rodzaju kiermaszów w Płocku, jak i powiecie. – Zapotrzebowanie jest ogromne, dlatego z dużym wyprzedzeniem zaczynamy nasze działania, by zdążyć na czas – mówi Renata Raczyńska, terapeuta pracowni artystycznej. Czuć już tutaj klimat zbliżających się świąt. Pan Grzegorz w drewnianych krążkach wypala wzory choinek i gwiazdek. Pani Ola zszywa czerwone serduszka z ciepłego filcu. Pani Teresie natomiast nie można przeszkadzać. Robi na szydełku misterne, koronkowe bombki, a tu potrzebna jest precyzja i liczenie oczek. Przypominają serwetki takie, jakie robiły nasze babcie. To prawdziwe rękodzieła.

Reklama

I czy coś nam się dwoi w oczach? Nie. Bo panowie Józef i Edward to pełni pozytywnej energii bliźniacy-seniorzy. Wszędzie ich pełno i wszędzie chodzą razem. Dziś też razem przygotowują cekinowe bombki. To kolejna misterna praca. Małe koraliki trzeba nabić w równych rzędach na styropianową formę. – Pomalutku ale się udaje, bo wzrok już nie ten – śmieją się jednocześnie panowie, a ich śmiech jest zaraźliwy. W Goślicach mieszkają od wielu lat. Zasiadają nawet w radzie mieszkańców.

Do pracowni artystycznej zawsze można przyjść, by coś nowego stworzyć, albo się wyciszyć. W pokoju naprzeciwko mieści się z kolei pracownia ceramiczna. Dzieła, które tu powstają, zdobią nie tylko pomieszczenia domu, ale są też wystawiane na kiermaszach twórczości osób z niepełnosprawnością. Niekiedy stają się też miłym upominkiem dla przyjaciół DPS-u. Tu również praca wre. Nie wystarczy uformować z gliny figurki. – Glina musi jeszcze wyschnąć, a potrzebuje na to aż 2 tygodni. Potem trafia do pieca, gdzie zostanie wypalona na tzw. czerep. Po tym procesie może być dopiero pomalowana szkliwem. I znów będzie wypalona przez kilka godzin, w temperaturze ponad 1000 stopni w piecu i dopiero wtedy mamy gotowy produkt mówi Anna Buczkowska, terapeuta pracowni ceramicznej.

Reklama

Tak powstają cudowne misy, anioły i magnesy z Goślic. Czeka na nie wielu stałych kolekcjonerów. Pani Anna prowadzi też terapię plastyczną, a także logorytmikę. W swojej pracy łączy przyjemne z pożytecznym. – Nasi mieszkańcy uwielbiają śpiewać, a to świetne ćwiczenia oddechowe – tłumaczy.

Kobieta orkiestra

A kto najbardziej? Oczywiście, że pani Małgosia – drobna kobieta o donośnym głosie. To nie jedyny jej talent. Pani Małgosia zaprasza nas do swojego pokoju, gdzie z dumą prezentuje dyplomy. Z szuflady wyciąga organki i gra skocznie „Przybyli ułani pod okienko”. Za chwilę śpiewa hit Czerwonych Gitar „Kto za tobą w szkole ganiał”. Mało? Pani Małgosia uwielbia też tańczyć. – I wszystkiego nauczyłam się sama. Kiedyś, jak leżałam w szpitalu, dostałam od jednej pani harmonijkę. Nie wiedziałam, jak na niej grać, ale się nauczyłam i tak to się zaczęło – opowiada filigranowa 67-latka. W DPS-ie w Goślicach mieszka już od przeszło 60 lat.

Reklama

Pani Małgorzata gra jeszcze na akordeonie i na keyboardzie. Uwielbia występy przed publicznością i ma ku temu okazje. Bierze udział w przeglądach twórczości organizowanych m.in. przez Gminny Ośrodek Kultury w Bielsku. Czasami jest uczestnikiem, a czasami gościem. Każda okazja do występów jest dobra.

W pracowni ogólnorozwojowej również można rozwijać swoje talenty i miło spędzić czas. Spotkaliśmy tutaj m. in. panią Anię. Stoi przed nią wielkie wyzwanie - 4 tys. puzzli do ułożenia. Nikt nie ma wątpliwości, że pani Ania tego dokona. – Kupiliśmy już specjalnie antyramę na obrazek, który powstanie i ozdobi naszą pracownię – mówi Ewa Gil, terapeuta pracowni ogólnorozwojowej. Zanim pani Ania zabierze się jednak do wielkiego składania obrazka, przedstawiającego bajeczną chatkę, kończy szycie świątecznych serduszek dla czytelników Tygodnika Płockiego.

Reklama

W sali znajdziemy również dużo sportowego wyposażenia. To znów połączenie przyjemnej zabawy i rehabilitacji. Hitem jest tutaj dywan magiczny i kącik wyciszeń, gdzie można wygodnie poczytać ulubione książki. Na terenie pracowni organizowane są cyklicznie zabawy taneczne oraz spotkania filmowe. Filmy odtwarzane są z projektora na dużym ekranie. Z seansów ciszą się zwłaszcza najmłodsi mieszkańcy.

Prawdziwy dom dla 128 osób

Państwowy Dom Specjalny dla Dzieci w Goślicach powstał w grudniu 1958 roku. Placówka mieści się w neobarokowym dworku szlacheckim pobudowanym w XVIII w. Państwowy Dom Pomocy Społecznej w Goślicach funkcjonował do 31 grudnia 1998 roku, natomiast z dniem 1 stycznia 1999 roku stał się jednostką organizacyjną Powiatu Płockiego i otrzymał nazwę Dom Pomocy Społecznej w Goślicach.

Reklama

Jako jedyny w powiecie przeznaczony jest dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie. – Przyjmowane są do nas osoby do 18-tego roku życia. Jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami, ze względu na trudności adaptacyjne, mają one możliwość pozostania. I tak też się dzieje. Niektórzy są tutaj od ponad 60 lat – mówi Małgorzata Klekowicka, dyrektor DPS-u w Goślicach.

Obecnie w Domu mieszka 128 osób. W ostatnich dniach doszła trójka rodzeństwa w wieku 7, 11 i 12 lat. Mieszkańcy pochodzą z całej Polski, ale najwięcej podopiecznych jest z Mazowsza. Tego typu placówek dla dzieci i młodzieży nie ma wiele w kraju, w przeciwieństwie do zapotrzebowania na nie. W Goślicach nie ma już jednak wolnych miejsc.

Reklama

DPS nie tylko zapewnia mieszkańcom całodobową opiekę, ale jest prawdziwym domem pełnym empatii i miłości. Świadczy on usługi opiekuńcze, bytowe, wspomagające i edukacyjne. To prawdziwy dom dla wszystkich podopiecznych. Młodsi uczą się w działającym nieopodal Zespole Szkół Specjalnych. Biorą oni też udział w zajęciach Warsztatów Terapii Zajęciowej, działających w pobliskim Machcinie. Wszyscy mogą rozwijać swoje zainteresowania w sekcjach terapeutycznych. Dla bardziej sprawnych osób organizowane są wycieczki m.in. do Warszawy, Kłodzka, Łodzi oraz innych ciekawych miejsc w Polsce. Wiele miłych wspomnień pozostało też uczestnikom po wakacyjnym wyjeździe nad morze do Pogorzelicy.

Wszyscy bez wyjątku czekają też na imprezy integracyjne, które odbywają się w Domach Pomocy Społecznej powiatu płockiego i powiatów ościennych. Goślice też zapraszają do siebie na słynny, wrześniowy festyn pn. Dzień Pieczonego Ziemniaka. Ożywa wtedy park. Nie brakuje zabaw, konkursów i występów. Ostatnio koncertował Hacerski Zespół Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”, Kapela Podwórkowa, a także zespół  Kordian łączący elementy muzyki folk z bardzo melodyjnym i rytmicznym folk polo. Tego dnia nie brakuje też gości, w tym władz powiatu płockiego i jednostek samorządu terytorialnego, przyjaciół z innych DPS-ów, rodzin mieszkańców, a także sponsorów. - To również impreza, na którą zapraszamy mieszkańców gminy Bielsk oraz gmin ościennych. Nasi sąsiedzi chętnie się u nas i z nami bawią – tłumaczy Małgorzata Klekowicka, dyrektor placówki. Dodaje, że mieszkańcy zapraszani są również na okoliczne imprezy m.in. do szkół podstawowych w Leszczynie i Ciachcinie. Już za chwilę czas na Bal Andrzejkowy, który odbędzie się w pobliskiej remizie strażackiej. A w grudniu odbędzie się oczywiście uroczysta Wigilia. I znów wszyscy będą śpiewać kolędy. I znów wszyscy dostaną prezenty. - To wszystko dzięki ludziom dobrej woli, którzy pamiętają o nas nie tylko od święta. Są to zarówno osoby prywatne, jak i firmy i instytucje. Zawsze możemy liczyć na ich wsparcie i gorąco wszystkim za to dziękujemy – mówi dyrektor DPS-u.

Reklama

Jednostka współpracuje między innymi z Ochotniczą Strażą Pożarną w Goślicach, Fundacją „NA TEMAT”, z „Bankiem Żywności w Płocku”, „Fundacją ORLEN” oraz Zakładem Doskonalenia Zawodowego w Płocku. W swoich działaniach może liczyć na starostwo. Wiele imprez organizowanych jest w Goślicach dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

W celu podniesienia standardów planowana jest budowa kompleksu terapeutyczno-rehabilitacyjnego. Nie jest to łatwe zadanie.

Na terenie Domu znajduje się kaplica. Wcześniej mieściła się na pierwszym piętrze budynku Pałac jednakże dla osób z niepełnosprawnością był to spory problem, więc obecnie mieści się w wolno stojącym budynku.

Reklama

– Po uzgodnieniu z konserwatorem zabytków mogliśmy również stworzyć ogródki kwiatowe w parku i samodzielnie odrestaurować drewniane domki. W ramach terapii pielęgnujemy rośliny: lawendę czy truskawki. Terapeutycznie wpływa też na mieszkańców samo przebywanie w ogrodzie, podziwianie rosnących roślin czy słuchanie śpiewających ptaków – dodaje Małgorzata Klekowicka.

W takim otoczeniu można też organizować dla sprawniejszych dzieci i młodzieży gry terenowe. Obok ogrodu jest też boisko do gry w piłkę, na których udało się poprawić murawę, ale nie tylko… W wakacje zorganizowano tutaj biwakowanie pod namiotami. – Jesteśmy jak rodzina. Znamy się doskonale. Wiemy, że nasi mieszkańcy lubią działać i ciągle chcą robić coś nowego – dowiadujemy się w DPS-ie. Kreatywności nie brakuje również pracownikom, dlatego organizowanych jest tutaj wiele zajęć, akcji, imprez. Celem głównym jest jednak to, by mieszkańcy DPS-u czuli się tu dobrze, jak w domu. By mieli z kim porozmawiać, by czuli wsparcie, by spełniali swoje mniejsze i większe marzenia. Nawet tak prozaiczne jak posiadanie własnego zwierzaka. Kto jest w stanie opiekować się pupilem, ma taką możliwość. Jedna z mieszkanek ma nawet żółwia. Co z pozostałymi miłośnikami zwierząt? Dla nich zorganizowano zajęcia z dogoterapii – zajęcia z pieskiem rasy husky. Bo nie ma przeszkód, jeśli chce się znaleźć rozwiązania...

Reklama

Blanka Stanuszkiewicz

Fot. D. Ossowski

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości