Agresywny 31-latek, mieszkaniec gminy Sierpc, po alkoholu wszczął awanturę domową, w której szarpał swojego 85-letniego dziadka oraz uderzył kuzyna. Jak się okazało, nie był to pierwszy akt przemocy, jakiej dokonał mężczyzna. Rodzinny koszmar przerwał dzielnicowy, który wydał policyjny nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do niego i do pokrzywdzonych.
To kolejny akt przemocy domowej w naszym regionie, tym razem w gminie Sierpc. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu, do awantury doszło w sobotę, 14 lutego. Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie gminy Sierpc, gdzie wnuczek miał stosować przemoc wobec swoich dziadków oraz kuzyna.
- Mundurowi ustalili, że będący pod wpływem alkoholu mężczyzna wszczął awanturę domową, podczas której szarpał 85-letniego dziadka oraz uderzył swojego kuzyna. Z relacji domowników wynikało, że podobne sytuacje miały miejsce już wcześniej - podaje st. asp. Katarzyna Krukowska z KPP w Sierpcu.
Reklama
Policjanci zatrzymali agresora, a w rodzinie wszczęto procedurę „ Niebieskiej Karty”. Dzielnicowy po zapoznaniu się z sytuacją rodzinną podjął decyzję o wydaniu wobec 31-latka nakazu natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakazu zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia na określoną odległość.
- W najbliższych dniach policjanci będą regularnie sprawdzać, czy mężczyzna stosuje się do zastosowanych przez nich środków. Wobec osób stosujących przemoc mundurowi będą egzekwować zasadę ZERO TOLERANCJI - dodaje rzeczniczka sierpeckiej komendy powiatowej.
Reklama
Policja przypomina: naruszenie nakazu lub zakazu wydanego przez policjanta na podstawie uprawnień, jakie daje mu tzw. ustawa antyprzemocowa, skutkuje sankcjami karnymi określonymi w art. 66b kodeksu wykroczeń, jakimi są kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Naruszenie nakazu lub zakazu skutkuje też zastosowaniem trybu przyśpieszonego wobec sprawcy tego wykroczenia.
My także - jako sąsiedzi, znajomi czy rodzina - powinniśmy reagować, jeśli podejrzewamy, że u kogoś może dochodzić do aktów przemocy domowej. Nie bądźmy obojętni, gdy za ścianą czy w domu obok może rozgrywac się dramat. Czasem jeden telefon na numer alarmowy może uratowac czyjeś zdrowie czy życie.
grafika poglądowa AI
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze